::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Czy alkohol naprawdę pomaga radzić sobie z problemami? W tym odcinku podcastu "HAJ NA ŻYCIE" ekspert wyjaśnia jak wpływa on na zdrowie psychiczne oraz dlaczego może nasilać depresję, lęk i wypalenie. Dowiemy się w programie jak rozpoznać niepokojące sygnały i gdzie szukać wsparcia.
Naszym gościem jest Joanna Dunal, członek Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy Urzędzie Gminy Zamość, a także psycholog w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 w Zamościu.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=aFTAt70ZMv4"}
Małgorzata Sobczuk, roztocze.net: Alkohol jest powszechnie uznawany za substancję, która rozluźnia, poprawia nastrój. Dlaczego z biologicznego punktu widzenia jest to pewnego rodzaju pułapka?
Joanna Dunal: Alkohol za pośrednictwem krwioobiegu bardzo szybko przenika do mózgu i wpływa na nasz ośrodkowy układ nerwowy, powodując zmiany w nastroju, myśleniu i zachowaniu. Na początku jego działanie może wydawać się pobudzające – pojawia się ożywienie, rozluźnienie i euforia. Trzeba jednak pamiętać, że alkohol jest przede wszystkim depresantem, czyli hamuje pracę układu nerwowego.
Po początkowej fazie pobudzenia następuje faza tłumienia, objawiająca się znużeniem, spowolnieniem i sennością. Im wyższe stężenie alkoholu we krwi, tym silniejsze są te efekty. Krótkotrwały wzrost dopaminy sprawia wrażenie poprawy samopoczucia, ale w dłuższej perspektywie działanie neuroprzekaźników powoduje osłabienie, spowolnienie i zmęczenie. Dlatego jego działanie jest jedynie pozornie stymulujące.
Czy istnieje bezpieczna dawka alkoholu, która nie powoduje szkód dla organizmu?
- Alkohol działa toksycznie na cały organizm. Trudno wskazać dawkę, którą można byłoby uznać za całkowicie bezpieczną. Sporadyczne spożycie niewielkiej ilości alkoholu może nie powodować zauważalnych szkód, jednak z biologicznego punktu widzenia nadal wpływa on na organizm.
Alkohol zaburza pracę układu nerwowego, spowalnia reakcje i pogarsza koordynację ruchową. Przy częstszym spożywaniu może prowadzić do uszkodzeń układu pokarmowego, przeciążenia wątroby oraz zaburzeń funkcjonowania mózgu. W dłuższej perspektywie osłabia także odporność, zwiększając podatność na infekcje, a także negatywnie wpływa na układ krążenia. Można więc powiedzieć, że każda ilość alkoholu niesie ze sobą określone ryzyko zdrowotne.
Rozmawiamy dziś o wpływie alkoholu na zdrowie psychiczne oraz jego związku z depresją, lękiem i wypaleniem. Co dzieje się w organizmie, gdy łączymy alkohol z lekami przeciwdepresyjnymi lub przeciwlękowymi?
- Leki psychotropowe, w tym przeciwdepresyjne i przeciwlękowe, wpływają na procesy psychiczne poprzez oddziaływanie na neuroprzekaźniki w ośrodkowym układzie nerwowym. Łączenie ich z alkoholem może zarówno osłabiać ich działanie, jak i nasilać skutki uboczne. Konsekwencje bywają różne – od zwiększonej senności i problemów z koncentracją po poważne zaburzenia funkcjonowania organizmu. W skrajnych przypadkach może dojść nawet do depresji oddechowej. Alkohol może również zwiększać ryzyko zaburzeń rytmu serca i innych niebezpiecznych powikłań. Dlatego łączenie alkoholu z lekami psychotropowymi jest bardzo ryzykowne.
Czyli podstawowa zasada brzmi: nie łączymy alkoholu z lekami?
- Zdecydowanie tak. Nie tylko dlatego, że może to osłabić skuteczność leczenia, ale przede wszystkim dlatego, że może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Z alkoholem wiąże się również zjawisko tzw. „lęku na kacu”, określanego angielskim terminem hangxiety. Czym ono jest?
- Nazwa hangxiety powstała z połączenia słów „hangover” (kac) i „anxiety” (lęk). Opisuje stan, w którym po spożyciu alkoholu pojawiają się nie tylko fizyczne objawy kaca, takie jak ból głowy, ale także nasilony niepokój, poczucie winy czy napięcie emocjonalne.Wiele osób sięga po alkohol, aby się rozluźnić lub łatwiej funkcjonować w sytuacjach społecznych. Rzeczywiście, niewielka ilość alkoholu może chwilowo zmniejszać nieśmiałość i napięcie. Jednak u osób bardziej podatnych na lęk bardzo często następnego dnia dochodzi do jego nasilenia.
To biologiczna reakcja układu nerwowego. Alkohol początkowo działa jak hamulec, a później mózg przechodzi w stan nadmiernego pobudzenia. Pojawia się wzmożona czujność, trudność w wyciszeniu emocji, problemy ze snem oraz silne napięcie psychiczne. U niektórych osób objawy te mogą przypominać nawet atak paniki. To szczególnie niebezpieczne dla osób, które traktują alkohol jako sposób radzenia sobie ze stresem czy lękiem. Początkowa ulga prowadzi do utrwalania schematu: stres – alkohol – chwilowa poprawa – jeszcze większy lęk po ustąpieniu działania alkoholu. W ten sposób rośnie ryzyko uzależnienia.
Później pojawia się zjawisko tzw. hangxiety, czyli silnie nasilonego lęku występującego kilka godzin lub dzień po spożyciu alkoholu. W takiej sytuacji radzenie sobie z trudnymi emocjami staje się jeszcze trudniejsze. Dlatego traktowanie alkoholu jako środka przeciwlękowego jest niestety prostą drogą do rozwoju uzależnienia. Organizm zaczyna bowiem postrzegać alkohol jako narzędzie do regulowania emocji, dlatego należy zachować szczególną ostrożność.Zjawisko to często występuje u osób, które mają trudności z radzeniem sobie z lękiem, zwłaszcza społecznym, są nadmiernie wrażliwe na ocenę innych lub funkcjonują w stanie przeciążenia i wypalenia. Choć alkohol może przynieść chwilową ulgę, w dłuższej perspektywie znacząco zwiększa ryzyko uzależnienia.
Jak picie „na odwagę” lub „na uspokojenie” wpływa na osoby cierpiące na zaburzenia lękowe?
- Alkohol może chwilowo łagodzić objawy lęku, ale po ustąpieniu jego działania lęk zwykle wraca ze zwiększoną siłą. Jeśli odpowiedzią na ten stan staje się kolejna dawka alkoholu, bardzo szybko tworzy się błędne koło prowadzące do uzależnienia. Picie „na odwagę” czy „na uspokojenie” nie pomaga rozwiązać problemu zaburzeń lękowych. Wręcz przeciwnie – zwiększa ryzyko rozwoju uzależnienia i pogłębia trudności emocjonalne oraz zdrowotne.
Dlaczego osoby przeciążone stresem lub doświadczające wypalenia zawodowego nie powinny sięgać po alkohol?
- Alkohol nie rozwiązuje problemów, które są źródłem stresu. Co więcej, w sytuacji przewlekłego napięcia organizm już produkuje podwyższone ilości kortyzolu – hormonu stresu. Alkohol może dodatkowo wpływać na jego wydzielanie, przez co zamiast zmniejszać napięcie, jeszcze bardziej je wzmacnia.
W efekcie osoba przeciążona nie odzyskuje równowagi, lecz pogłębia problem. Dlatego w przypadku chronicznego stresu czy wypalenia zawodowego alkohol nie jest skutecznym sposobem radzenia sobie z trudnościami.
Gdyby miała Pani przekazać słuchaczom podcastu „HAJ NA ŻYCIE” jedną radę dotyczącą higieny psychicznej i alkoholu, jak brzmiałby pierwszy krok do zmiany?
- Warto przede wszystkim szukać innych sposobów regulowania emocji i radzenia sobie ze stresem. Takich, które nie wymagają sięgania po substancje chemiczne.Mogą to być bardzo proste działania: regularna aktywność fizyczna, spacery, kontakt z naturą, medytacja, podróżowanie czy rozwijanie własnych zainteresowań. Istotne jest również przyjrzenie się relacjom i środowisku, w którym funkcjonujemy. Jeśli większość spotkań towarzyskich koncentruje się wokół alkoholu, warto poszukać osób, które pokazują inne sposoby spędzania czasu i czerpania radości z życia.
Pamiętajmy, że alkohol może wydawać się szybkim sposobem na poprawę samopoczucia, jednak – jak słyszeliśmy – w rzeczywistości może pogłębiać problemy psychiczne i utrudniać ich rozwiązanie.
Jeśli odczuwają Państwo trudności emocjonalne lub zauważają, że alkohol staje się sposobem radzenia sobie z problemami, warto skonsultować się z psychologiem, terapeutą uzależnień lub skorzystać z lokalnych form wsparcia, takich jak Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy Urzędzie Gminy Zamość.
Naszym gościem była Joanna Dunal, członek komisji oraz psycholog Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 w Zamościu. Dziękuję za rozmowę.
Joanna Dunal: Dziękuję bardzo.
roztocze.net: Dziękuję za uwagę. Małgorzata Sobczuk – do usłyszenia w kolejnym odcinku podcastu „HAJ NA ŻYCIE”.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz