Byli już na kolanach, przegrywali ośmioma bramkami, a mimo to postawili na nogi halę w Wągrowcu. Padwa Zamość w ostatnich minutach meczu z Nielbą dokonała rzeczy niemal niemożliwej i była o włos od sensacyjnego odwrócenia losów spotkania. Ostatecznie gospodarze wygrali 34:32, ale to końcówka meczu długo będzie tematem rozmów kibiców.