W Publicznej Szkole Podstawowej w Harasiukach oraz w Gminnym Centrum Kultury odbyły się (22.06) spotkania poświęcone historii zapisanej na stuletnich fotografiach. W wydarzeniach uczestniczyli Anna Rudy z Fundacji „Obywatelski Wschód” oraz Adam Gąsianowski z Muzeum Starej Fotografii i Starych Aparatów w Zamościu, którzy wspólnie z uczniami i mieszkańcami odkrywali niezwykłe dzieje „skarbu z Harasiuk”.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6557"}
Podczas spotkań zaprezentowano fotografie wykonane około sto lat temu przez Teofila Jaśkiewicza – nauczyciela i kierownika miejscowej szkoły, który dokumentował życie mieszkańców Harasiuk i okolic. Zdjęcia pochodziły z kolekcji szklanych negatywów odnalezionych przypadkowo w 2005 roku pod podłogą jednego z domów podczas remontu. Negatywy przeleżały w ukryciu przez blisko sześć dekad, od lat czterdziestych XX wieku.
Adam Gąsianowski z Muzeum Starej Fotografii i Starych Aparatów w Zamościu opowiadał uczestnikom o historii fotografii oraz o pracy dawnych fotografów. Zaprezentował aparat mieszkowy podobny do tego, którym posługiwał się Teofil Jaśkiewicz, a także oryginalne szklane negatywy wykonane przed laty przez nauczyciela z Harasiuk. Uczestnicy mogli zobaczyć, jak wyglądał proces fotografowania na początku XX wieku i jak wiele wysiłku wymagało wówczas wykonanie jednego zdjęcia.
Szczególne zainteresowanie uczniów wzbudziły fotografie przedstawiające ich rówieśników sprzed stu lat. Dzieci z zaciekawieniem oglądały portrety dawnych mieszkańców wsi i porównywały ich codzienne życie z własnymi doświadczeniami. Duże emocje wywołał widok dzieci pozujących do zdjęć bez obuwia. Uczestnicy dowiedzieli się, że był to skutek powszechnej biedy, która dotykała wówczas wiele rodzin wiejskich.
Spotkania miały również wymiar badawczy. Dzięki rozmowom z mieszkańcami udało się rozpoznać i opisać około 20–30 fotografii. Wiele osób dzieliło się wspomnieniami i rodzinnymi historiami, pomagając w identyfikacji postaci uwiecznionych na zdjęciach. Wśród osób, które rozpoznały swoich krewnych, znalazła się między innymi dyrektor szkoły w Harasiukach Renata Mucha.
Wydarzenie pokazało, jak wielką wartość mają rodzinne archiwa i lokalne pamiątki. Stuletnie fotografie stały się nie tylko okazją do poznania historii regionu, ale także pretekstem do rozmów między pokoleniami. Dzięki wspólnemu odkrywaniu przeszłości mieszkańcy Harasiuk przywrócili pamięć o osobach i wydarzeniach, które przez wiele lat pozostawały ukryte niczym odnaleziony pod podłogą skarb.
::news{"type":"see-also","item":"373463"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz