Nie każdy artysta ma okazję wrócić tam, gdzie wszystko się zaczęło, jako twórca uznany i podziwiany. Franciszek Maśluszczak – malarz, rysownik, ilustrator, autor polichromii i projektant witraży – powrócił na Zamojszczyznę w wyjątkowych okolicznościach.
::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Na ulicy Grodzkiej, w sercu historycznego Zamościa, odsłonięto pamiątkową tablicę Franciszka Maśluszczaka. Wybitny malarz, rysownik i ilustrator, urodzony w Kotlicach, został dziewiętnastą osobowością uhonorowaną w Zamojskiej Alei Sław. Uroczystość zgromadziła mieszkańców regionu, przedstawicieli świata kultury oraz miłośników twórczości artysty, którego obrazy od ponad pół wieku zachwycają swoją poetyką, symboliką i niepowtarzalnym klimatem.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6569"}
Tegoroczna edycja wydarzenia miała szczególny wymiar – zbiegła się z jubileuszem 55-lecia pracy twórczej artysty i stała się okazją do spotkania z człowiekiem, który swoją sztuką od lat buduje most między wyobraźnią a codziennością. Ernest Bryll tak opisał bohatera XIX Zamojskiej Alei Sław: „Straszny Maśluszczak, wielce niepozorny, ale w istocie swojej tak potworny, że go najgorsza bestyja omija, bo Maśluszczak oddechem zabija (...)”
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=OouMGfVrZlA&t=2s"}
Kotlice na Zamojszczyźnie – miejsce, od którego wszystko się zaczęło
XIX Zamojska Aleja Sław stała się opowieścią o artyście, który nigdy nie odciął się od swojej małej ojczyzny i przez całe życie malował świat zrodzony z dziecięcych wspomnień. Franciszek Maśluszczak urodził się w Kotlicach na Zamojszczyźnie. To tutaj spędził dzieciństwo i stąd wyniósł wrażliwość, która z czasem stała się fundamentem jego twórczości.
Artystyczną edukację rozpoczął w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Bernardo Morando w Zamościu. Następnie ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, a przez wiele lat był wykładowcą malarstwa i rysunku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.
Choć jego życie zawodowe od dawna związane jest z Warszawą, wielokrotnie podkreślał swoje związki z rodzinną Zamojszczyzną. W jego obrazach można odnaleźć wspomnienia prowincji, ludzi, codziennych rytuałów i świata, który zapamiętał z młodości. Nie są to dosłowne pejzaże, lecz obrazy pamięci – pełne metafor, symboli i poetyckiej wyobraźni.
Artysta o własnym języku
Franciszek Maśluszczak należy do grona najwybitniejszych współczesnych polskich malarzy. Jest również cenionym rysownikiem, ilustratorem, autorem polichromii i projektantem witraży. Jego prace były prezentowane na ponad stu wystawach indywidualnych w Polsce i za granicą.
Dzieła artysty znajdują się między innymi w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i Szczecinie, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Muzeum Miejskiego we Wrocławiu, Muzeum Okręgowego w Zamościu, Muzeum Regionalnego im. dr. Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim oraz muzeów w Gandawie, Helsinkach, Tokio, Drohobyczu i Witebsku. Trafiły również do licznych kolekcji prywatnych w kraju i poza jego granicami.
Aleja Sław – opowieść o ludziach związanych z regionem
Pomysłodawczynią Zamojskiej Alei Sław jest Teresa Madej, która od dziewiętnastu lat konsekwentnie przypomina postacie szczególnie zasłużone dla polskiej kultury, nauki i sztuki, związane z Zamościem oraz Zamojszczyzną.
Jak podkreślała podczas uroczystości, wybór Franciszka Maśluszczaka był naturalnym następstwem idei, jaka od początku przyświeca temu przedsięwzięciu. Aleja Sław ma być miejscem pamięci o ludziach, którzy swoją twórczością rozsławiają region i pokazują, że talent rozwija się dzięki pracy, ale jego źródłem bardzo często pozostaje rodzinny dom i pierwsze doświadczenia.
Zapytaliśmy Teresę Madej o uzasadnienie wyboru tegorocznego bohatera Alei Sław.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=avuQ42T_Uxk"}
Trzy dni spotkań ze sztuką
XIX Zamojska Aleja Sław była nie tylko uroczystością odsłonięcia tablicy, ale także kilkudniowym świętem sztuki. Program rozpoczął się wernisażem wystawy „Pędzlem po niebie”, prezentującej twórczość Franciszka Maśluszczaka. Następnie odbyło się odsłonięcie tablicy przy ulicy Grodzkiej oraz koncert Danuty Błażejczyk.
Redakcje portalu roztocze.net oraz „Kroniki Tygodnia” zostały wyróżnione za wieloletnie partnerstwo medialne i zaangażowanie w promocję Alei Sław.
Wieczorem publiczność uczestniczyła w „Wieczorze Mistrzów”, podczas którego odbyły się rozmowy z artystą, projekcje filmów i prezentacje inspirowane jego twórczością, przygotowane przez uczniów Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Zamościu.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=IM9kJdUbV_c&t=1655s"}
::photoreport{"type":"see-button","item":"6575"}
„Solówkę dla Mistrza” wykonał Jakub Bartnik – uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Zamościu.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=msQ8hu5628I"}
Drugiego dnia Franciszek Maśluszczak poprowadził warsztaty malarskie, dzieląc się swoim doświadczeniem z młodymi artystami. Obchody zakończył spektakl muzyczny „Bo to się wszystko tak zaczyna” z udziałem Tomasza Janczaka i Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego.
Symboliczny powrót
Uhonorowanie Franciszka Maśluszczaka było czymś więcej niż wpisaniem kolejnego nazwiska do Zamojskiej Alei Sław. Było symbolicznym powrotem artysty do miejsca, w którym rozpoczęła się jego droga. Do Zamojszczyzny, która ukształtowała jego wrażliwość i pozostawiła trwały ślad w twórczości.
Tablica przy ulicy Grodzkiej pozostanie trwałym symbolem tego powrotu i kolejnym świadectwem, że Zamojska Aleja Sław od dziewiętnastu lat tworzy historię ludzi, którzy swoją twórczością rozsławiają Zamość i Zamojszczyznę daleko poza granicami regionu.
Do grona uhonorowanych wcześniej należą między innymi Jan Machulski, Jan „Ptaszyn” Wróblewski, Krzysztof Zanussi, prof. Janusz Stanny, Stefan Szmidt, prof. Jerzy Kowalczyk, prof. Marian Konieczny, Paweł Dudziński, Beata Ścibakówna, prof. Jan Englert, Tadeusz Wicherek, Zespół VOX, Małgorzata Dybowska, Maria Sarnik-Konieczna, Zbigniew Małkowicz, Róża i Jan Zamoyscy, Krzesimir Dębski oraz prof. Lech Majewski.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz