Czy 1300 miejsc pracy w największej spółce kolejowej w regionie jest zagrożonych? Po ostrych zarzutach posła Janusza Kowalskiego wobec zarządu PKP LHS, spółka wydała obszerne oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza doniesieniom o zagrożeniu zatrudnienia i zarzuca parlamentarzyście manipulację przekazem. Sprawę opisał także portal roztocze.net, publikując treść obu stanowisk.
W swoim wpisie w mediach społecznościowych poseł Janusz Kowalski zażądał od ministra infrastruktury natychmiastowej dymisji zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa. Parlamentarzysta ocenił, że spółka „w kilkanaście miesięcy została doprowadzona na skraj przepaści”, a zagrożonych ma być 1300 miejsc pracy – czyli cała załoga przedsiębiorstwa w Zamościu.
Poseł powołał się na uchwałę zarządu spółki, która – jego zdaniem – stanowi program drastycznych cięć kosztów kosztem pracowników. Wśród wskazywanych działań wymienił m.in.:
W ocenie posła dokument nie jest „programem naprawczym”, lecz „księgowym rejestrem cięć”, który nie rozwiązuje strukturalnych problemów spółki. Parlamentarzysta wskazał również na – jak to określił – brak odpowiedzialności kadry zarządzającej oraz brak planu zwiększenia przychodów i rozwoju spółki.
Do zarzutów odniosła się spółka PKP LHS w oficjalnym oświadczeniu. Zarząd „stanowczo zaprzeczył”, aby 1300 miejsc pracy było zagrożonych, podkreślając, że uchwała dotyczy jedynie wyrażenia zgody na rozpoczęcie czynności zmierzających do ewentualnego wdrożenia określonych rozwiązań.
Spółka zaznaczyła, że rozwiązania z zakresu prawa pracy – takie jak zmiany dotyczące premii czy czasu pracy – mogą być wdrażane wyłącznie w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi oraz pracownikami, a twierdzenia o ich przymusowym charakterze nazwała „niezrozumieniem instytucji prawnych”.
Odnosząc się do zarzutów o „wyprzedaż majątku”, zarząd wyjaśnił, że chodzi o sprzedaż wycofanego z użycia sprzętu komputerowego, złomu oraz przeznaczonych do kasacji elementów taboru, co określono jako racjonalne gospodarowanie nieużytkowanym majątkiem.
Istotnym elementem polemiki jest kwestia źródeł trudnej sytuacji ekonomicznej spółki.
Poseł Kowalski uznał, że obecna sytuacja to efekt niekompetencji zarządu i politycznych nominacji, a nie czynników zewnętrznych.
Z kolei PKP LHS wskazuje na szereg obiektywnych uwarunkowań rynkowych:
Spółka podkreśla również, że podobne działania oszczędnościowe były wdrażane w przeszłości – m.in. w latach 2009, 2013, 2020 i 2022.
Na obecnym etapie kluczowe pozostają pytania:
Spór wokół PKP LHS pokazuje, jak duże znaczenie dla regionu ma stabilność największego pracodawcy w Zamościu. Jednocześnie różnice w przedstawianiu sytuacji przez obie strony sprawiają, że pełna ocena sytuacji wymaga dostępu do szczegółowych danych finansowych i ustaleń ze stroną społeczną.
[ZT]369929[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz