Miała być jedna z największych inwestycji ostatnich lat w Chełmie: nowoczesny biurowiec klasy A oraz dworzec autobusowy. Miasto deklarowało kolejne miliony, gotowość przejęcia większości udziałów i dokończenia budowy. Odpowiedź Agencji Rozwoju Przemysłu była jednoznaczna – odmowa. Na dziś inwestycja zostaje wstrzymana, a w centrum miasta pozostaje „dziura w ziemi”.
W piątek w Urzędzie Miasta Chełm odbyło się spotkanie z przedstawicielami ARP dotyczące dalszych losów inwestycji. Spotkanie zorganizowano z inicjatywy miasta po kolejnych pismach i propozycjach kierowanych do Agencji.
Samorząd zaproponował zwiększenie swojego wkładu finansowego do ponad 30 mln zł – dokładnie o tyle, ile według ARP brakuje do zakończenia budowy. Oznaczałoby to, że miasto stałoby się większościowym udziałowcem spółki.
ARP nie przyjęła tej propozycji. Jak wskazano podczas rozmów, Agencja rozważa wyłącznie likwidację spółki lub jej sprzedaż.
Jako powód odmowy ARP wskazuje brak rentowności projektu w realiach postcovidowych. Władze miasta podkreślają jednak, że budowa rozpoczęła się w IV kwartale 2023 roku, po trzech latach przygotowań, już po pandemii.
Zdaniem samorządu argument ten nie znajduje uzasadnienia w faktach, zwłaszcza że wcześniej ARP realizowała kolejne etapy projektu bez sygnalizowania tak poważnych zagrożeń finansowych.
Miasto zwraca uwagę na brak spójności w przekazywanych przez ARP danych. Początkowo mówiono o brakach finansowych rzędu kilkudziesięciu milionów złotych, by później informować jedynie o kilkumilionowym wzroście kosztów inwestycji.
Dodatkowe wątpliwości budzi sytuacja spółki ARP Budownictwo, która – jak wskazuje miasto – od pewnego czasu nie otrzymuje należnego wynagrodzenia, mimo że spółki zależne ARP, w tym Fabryka Chełm, posiadają na kontach znaczne środki finansowe.
– W mojej ocenie wygląda to na celowe działanie, które ma doprowadzić do zamieszania i wymusić likwidację projektu – mówi prezydent Chełma Jakub Banaszek.
Władze Chełma zapowiadają podjęcie kroków prawnych. Jak argumentują, droga sądowa ma pozwolić na pełny wgląd w dokumenty, rzetelne rozstrzygnięcie sprawy oraz ocenę odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez ARP.
Miasto wskazuje m.in. na utracone korzyści, brak konsekwencji w argumentacji Agencji oraz wcześniejsze pisma informujące o gotowości zwiększenia finansowania, na które przez wiele miesięcy nie było odpowiedzi.
Kontrowersje budzi fakt, że w Zamościu również wstrzymano budowę biurowca ARP z powodu braku środków. Zdaniem władz Chełma istnieje ryzyko, że po likwidacji spółki realizującej inwestycję w Chełmie, pozyskane środki mogą zostać przeznaczone na inne projekty Agencji.
– Dokończenie inwestycji w Zamościu jest ważne, ale powinno odbywać się na zasadach, do których ARP się zobowiązała – podkreśla prezydent miasta.
Na koniec miasto przypomina, że pierwotny projekt zakładał nie tylko budowę biurowca, ale również pozyskanie inwestora, który zagospodaruje nową przestrzeń. Dziś – jak podkreślają samorządowcy – ten element całkowicie zniknął z narracji wokół projektu.
Prezydent Chełma podziękował również posłowi Sławomirowi Ćwikowi za podjęcie prób wsparcia samorządów w tej sprawie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz