O nowym Papieżu, Benedykcie XVI rozmawiamy z ks. bp. prof. dr. hab. Janem Śrutwą – ordynariuszem diecezji zamojsko-lubaczowskiej
Ekscelencjo, kiedy ks. biskup dowiedział się o wyborze kardynała Josepha Ratzingera na Stolicę Piotrową?
- Radosna wiadomość, że mamy nowego Papieża, zastała mnie w Grabowcu, gdzie we wtorek 19 kwietnia udzielałem sakramentu bierzmowania. Po zakończeniu liturgii zdążyłem razem z księżmi zobaczyć na żywo w tv pierwsze wystąpienie Benedykta XVI.
A jak ks. biskup przyjął wiadomość, że to Niemiec zasiądzie na papieskim Tronie?
- Ucieszyłem się, że po Polaku właśnie Niemiec został Papieżem. To dobra wiadomość. Pamiętamy przecież, jak np. w czasie stanu wojennego Kościół niemiecki spieszył nam m.in. z pomocą materialną. Powszechnie też wiadomo, że kardynał Ratzinger bardzo mile widział koło siebie Polaków i wiele razy przebywał w Polsce, ostatnio w Radomiu i we Wrocławiu. Często mówimy o działaniu Ducha Świętego. W tych dniach tego działania wyraźnie doświadczamy.
Ks. biskup kilkakrotnie miał sposobność spotkać się z obecnym Papieżem. Chociażby w październiku 1988 r. w Lublinie, gdy jako rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wręczał Ekscelencja Księdzu Kardynałowi doktorat honoris causa. Jakie wrażenie wywarł na ks. biskupie ten niemiecki Kardynał?
- Już wtedy wrażenie było bardzo wielkie. Poza tym jako biskup często przebywałem w Watykanie. Byłem jednym z wielu, którzy stykali się z obecnym Ojcem Świętym. To człowiek bardzo życzliwy dla innych, ciepły, a łagodność po prostu z Niego emanuje. Jest przy tym bardzo opanowany, a każde Jego słowo ma swój sens. To niezwykły intelekt i głęboka wiara. Przecież Jan Paweł II uczynił Go swoim współpracownikiem!
Które spotkanie z przyszłym Benedyktem XVI najbardziej utkwiło ks. biskupowi w pamięci?
- Można tu nawiązać np. do okoliczności związanych ze sławną Figurą Matki Boskiej Fatimskiej, która 9 lat temu wędrowała po naszej diecezji. Figura ta została wyrzeźbiona w drewnie cedrowym według opowieści dzieci fatimskich, które były świadkami objawień w 1917 r. Nasza diecezja otrzymała ją w styczniu 1996 r., na kilka dni. Pamiętam, że mimo wielkich mrozów, bardzo dużo wiernych przybyło wtedy na powitanie Figury, zarówno w Katedrze zamojskiej, jak i w innych miejscowościach. Natomiast jesienią tego roku znalazłem się w delegacji Episkopatu, która miała odprowadzić tę Figurę do Portugalii. Do Lizbony polecieliśmy samolotem, a potem autokarem dotarliśmy do Fatimy. Tam nastąpiło spotkanie z delegatem papieskim - a był nim kard. Ratzinger - którego Ojciec Święty Jan Paweł II upoważnił do przewodniczenia uroczystości przekazania Figury, tym razem do Rosji i Kazachstanu. Pamiętam, że pobyt kardynała Ratzingera przedłużył się dosyć przypadkowo, ponieważ w liniach lotniczych był jakiś strajk. Kardynał musiał jeszcze 2 dni zostać w Fatimie, więc była możliwość częstych przypadkowych spotkań i rozmów. Muszę powiedzieć, że do Polaków odnosił się nawet z jakąś atencją.
Najbardziej utkwiła mi w pamięci nasza pielgrzymka do miasta Coimbra. Pojechaliśmy do klasztoru, w którym przebywała Siostra Łucja, ostatnia z dzieci fatimskich, aby mogła ona jeszcze raz zobaczyć Figurę, nad której powstaniem czuwała osobiście przed wielu laty. To była piękna uroczystość - byliśmy blisko Siostry Łucji, która spoza krat klasztornych brała udział w naszej Mszy św. Przewodniczył właśnie kardynał Joseph Ratzinger, a mnie wypadło głosić kazanie. Mówiłem po polsku – ze względu na większość pielgrzymów, która była z Polski. Na początku trochę się martwiłem, że Siostra Łucja pewnie niewiele mnie rozumie. Ale szybko sobie uświadomiłem, że ma ona specjalne kontakty z Niebem i najważniejsze do niej z pewnością dotarło.
Strajk lotniczy skończył się i przyszły Papież mógł już szczęśliwie odlecieć do Rzymu. My z pielgrzymką odwiedziliśmy jeszcze kilka historycznych miejsc. Z Fatimy odjeżdżaliśmy z przekonaniem, że wszystko pięknie nam się udało.
Dziękujemy za rozmowę.
Czy Polacy pokochają Niemca?
Następcą Jana Pawła II został 78-letni kardynał Joseph Ratzinger. 19 kwietnia 2005 roku kardynałowie zebrani na konklawe wybrali go na 265 papieża
Niemiecki kardynał przyjął imię Benedykt XVI. Jest pierwszym Niemcem zasiadającym na Stolicy Piotrowej od 480 lat, po Hadrianie VI (1522-1523) pochodzącym z Utrechtu, należącego wówczas do Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.
W swojej ojczyźnie kardynał Ratzinger, jako głowa Kościoła katolickiego został przyjęty bez większego entuzjazmu, a wręcz krytycznie. Po pierwsze – zarzucono mu sędziwy wiek – jest najstarszym w chwili wyboru papieżem od 275 lat. Wypomniano dawną przynależność do Hitlerjugend, a także jego twarde stanowisko przeciwne stosowaniu antykoncepcji, zawieraniu małżeństw homoseksualnych, aborcji czy eutanazji. Za swoje poglądy jest krytykowany również wewnątrz Kościoła przez zwolenników zniesienia celibatu księży, kapłaństwa kobiet czy dialogu międzyreligijnego. Kardynał Ratzinger przeciwstawiał się poglądom głoszonym przez niektórych teologów religii, że zbawienie można osiągnąć również w religiach pozachrześcijańskich. Przyszły papież Benedykt XVI był jednym z głównych autorów dokumentu „Dominus Iesus”, wydanego w 2000 roku, który wskazywał na pełnię prawdy w Kościele rzymskokatolickim i piętnował inne wyznania jako ułomne lub nieprawdziwe. Niektórzy z teologów są przekonani, że opublikowanie powyższego dokumentu doprowadzi do zahamowania dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego.
Krytykowany w swojej ojczyźnie nowy Ojciec Święty może spotkać się z przychylnością Polaków. Jego „zaletą” jest to, że był bliskim współpracownikiem ukochanego przez wszystkich Jana Pawła II, który wielokrotnie podkreślał swoją wdzięczność i podziw dla kardynała Ratzingera. Ponadto konserwatywne poglądy Benedykta XVI, podobne są do przekonań większości polskich katolików, których wiara jest bardzo tradycyjna.
Nowy papież, jeszcze jako kardynał, kilkakrotnie odwiedzał Polskę, między innymi biorąc udział w uroczystości nadania mu doktoratu honoris causa Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego za zasługi w pogłębianiu i krzewieniu katolickiej nauki teologicznej, w październiku 1988 roku. Kardynał Joseph Ratzinger wygłosił wówczas wykład na temat: „Człowiek – reprodukcja czy stworzenie? Teologiczne pytania dotyczące początku życia ludzkiego”. Kolejny doktorat honoris causa polskiej uczelni otrzymał w 2000 roku, na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz