Drony nad Hrubieszowem wywołały panikę i polityczną burzę. Mieszkańcy alarmowali służby, gdy nad miastem pojawiły się bezzałogowe statki powietrzne. Burmistrz twierdzi, że nikt nie uprzedził miasta o działaniach wojska. Starosta odpowiada: informacje miały charakter niejawny i nie mogły zostać ujawnione mieszkańcom.
Mieszkańcy Hrubieszów przecierali oczy ze zdumienia, gdy nad miastem pojawiły się bezzałogowe statki powietrzne. Telefony do urzędu i służb zaczęły się urywać, a w sieci błyskawicznie pojawiły się pytania: co dzieje się nad przygranicznym miastem?
Dopiero po kilku godzinach pojawiły się pierwsze wyjaśnienia. Okazało się, że w regionie prowadzone były działania związane z ćwiczeniami systemu obrony powietrznej organizowanymi przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Jednak prawdziwa burza wybuchła chwilę później.
Burmistrz Hrubieszów Marta Majewska nie kryła oburzenia. W mocnym oświadczeniu podkreśliła, że ani urząd miasta, ani miejskie centrum zarządzania kryzysowego nie otrzymały wcześniej żadnej informacji o lotach dronów.
Jak zaznaczyła, mieszkańcy byli poważnie zaniepokojeni sytuacją, szczególnie że Hrubieszów znajduje się tuż przy granicy i od miesięcy żyje w cieniu napiętej sytuacji międzynarodowej.
– Samorząd nie może dowiadywać się o takich sytuacjach dopiero wtedy, gdy nad miastem latają drony – podkreśliła burmistrz.
Według jej relacji dopiero po interwencji miasta policja przekazała informację, że wiedzę o planowanych działaniach posiadał starosta hrubieszowski.
Na reakcję starosty długo nie trzeba było czekać. Józef Kuropatwa odpowiedział oficjalnym pismem, w którym ujawnił, że chodziło o testy bezzałogowych statków powietrznych BSP PLargonia prowadzonych na potrzeby Sił Zbrojnych RP.Jak podkreślił, informacje miały charakter niejawny i zostały przekazane wyłącznie jemu oraz Komendantowi Powiatowemu Policji w Hrubieszowie. Według starosty nie było zgody na informowanie opinii publicznej ani miejskich struktur kryzysowych. W piśmie zaznaczono również, że komunikat wojska mówił jedynie ogólnie o ćwiczeniach obrony powietrznej, a nie o – jak określono – „testach nowej broni”.
Cała sprawa wywołała ogromne emocje wśród mieszkańców Hrubieszów. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy i pytań o bezpieczeństwo oraz przepływ informacji między wojskiem, starostwem i władzami miasta. Jedni uważają, że służby powinny wcześniej uspokoić mieszkańców. Inni podkreślają, że działania związane z bezpieczeństwem państwa nie zawsze mogą być publicznie ujawniane.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz