To był wieczór pełen wzruszeń, muzyki i solidarności, ale przede wszystkim realnej pomocy. Dzięki XII Charytatywnym Ostatkom Karnawałowym udało się sfinansować ok. 2000 godzin pracy asystentów osób z niepełnosprawnościami. Wydarzenie odbyło się w minioną sobotę w Hotelu Carskie Koszary*** w Zamościu, a jego organizatorem było Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem”.
::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Od samego początku właściciel hotelu wspiera inicjatywę, przekazując dochód z wydarzenia na rzecz osób z niepełnosprawnościami. To przykład lokalnego partnerstwa, które przekłada się na konkretne wsparcie tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne.
– Dziękuję wszystkim gościom za obecność, otwartość i ogromne serce. Dziękuję także osobom, które przekazały artefakty – prace artystyczne, bez których to wydarzenie nie miałoby takiego wymiaru – mówiła Maria Król, prezes SPDN „Krok za krokiem”.
Wieczór miał również wyjątkową oprawę artystyczną. Wystąpiła Agata Widlarz z Rzeszowa, a o dobry klimat muzyczny zadbał Bartek Baraniak. Szczególne emocje wzbudziło wykonanie utworu „Nie wierz mi, nie ufaj mi…” Anny Jantar – znanego wszystkim, ale zaprezentowanego w tak poruszającej odsłonie, że trudno było pozostać obojętnym.
Warto podkreślić, że już od 10 lat wydarzenie wspiera Ambasada Węgier, podkreślając wielowiekową przyjaźń i wspólną historię obu narodów. W pomoc zaangażowali się również liczni darczyńcy – malarze, lokalni przedsiębiorcy oraz osoby prywatne, które zdecydowały się wesprzeć ideę asystencji osób z niepełnosprawnościami.
Bo asystent jest dobry na wszystko. Pomaga w codziennych czynnościach, umożliwia samodzielne funkcjonowanie, wyjście z domu, realizowanie pasji, pracę, naukę. W przygotowanym przez Stowarzyszenie filmie swoje historie opowiadają osoby korzystające z pomocy asystenta – ich słowa najlepiej pokazują, jak ogromną rolę pełni ta forma wsparcia w ich życiu.
Jednocześnie Stowarzyszenie stoi przed ogromnym wyzwaniem finansowym. Aby móc realizować usługi asystenckie, do każdej godziny pracy asystenta musi dołożyć około 5 zł wkładu własnego. Bez tego udziału własnego realizacja usług nie jest możliwa.
Dlatego każda forma wsparcia ma znaczenie.
Możesz pomóc:
Prawie 2000 godzin pomocy to nie liczba. To czas, samodzielność, godność i realna zmiana w życiu drugiego człowieka. Dzięki ludziom dobrej woli – krok po kroku – ta zmiana staje się możliwa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz