Wiadomości z regionu

Zamknij

PKP nie ma szczęścia do Roztocza.

12:01, 24.04.2006

UWAGA!!! Zmiana rozkładów jazdy więcej http://roztocze.net/newsroom.php/20984

Jest 24 kwietnia. Weekend majowy tuż, tuż, większość turystów wybierających się na Roztocze zarezerwowała kwatery. Część gości planowała przyjechać pociągiem, w tym - jak co roku - na pewno wielu rowerzystów. Pociągi na Roztocze mają największe obciążenie właśnie na weekend majowy. Bywało, że na początek i koniec weekendu pociągiem podróżowało w obie strony nawet po 800 osób, a rowerów trafiała się setka. Mimo dodatkowych wagonów, tłok był duży.

W wakacje ruch rozkłada się równomiernie, w weekend majowy jest on wyraźnie skanalizowany do pierwszego i ostatniego dnia weekendu, czyli w tym roku będzie to 29 kwiecień (sobota) i 3 maj (środa).

Jeżeli planujecie przyjechać na Roztocze z południa (pociągami Wrocław – Zamość), niespodzianki nie będzie.

Jeżeli jednak będziecie chcieli skorzystać z pociągu „Solina” Warszawa – Bełżec, kłopoty są nieuniknione.

Na ogólnopolskich stronach PKP i PKP Przewozy Regionalne  (zarówno w rozkładach jazdy, jak i w aktualizacjach odnoszących się do zmian okresowych) NIE MA informacji, że na odcinku Lublin - Zawada, z uwagi na przerwanie torów w wyniku wypadku pociągu towarowego w Izbicy,   kursuje jedynie autobusowa komunikacja zastępcza. A taka jest obecnie rzeczywistość.

To poważne niedopatrzenie. Poza tym, nawet jeżeli prawidłowa informacja pojawi się w najbliższych dniach (oby)  dla wielu turystów będzie to i tak zbyt późno. Rezerwacje juz są, nie każdy ma samochód, a w tej sytuacji rower  można przewieźć jedynie pociągiem. Tymczasem szukając połączenia w oficjalnych internetowych rozkładach jazdy otrzymamy wydruk, ze POCI?G jest, a do 21 kwietnia obecny był także zapis, że prowadzi on wagon rowerowy. Zapowiada się wiec na początek weekendu majowego bardzo nerwowa sytuacja dla potencjalnych pasażerów, gdy okaże się, że pociągu, którym mieli jechać nie ma i gdy nawet ci bez rowerów nie zmieszczą się w komunikacji zastępczej (ile to autobusów by trzeba, aby pomieścić kilkaset osób?). Już teraz dochodzi do sytuacji, gdy korzystający ze słonecznej pogody rowerzyści zjawiają się na dworcach na trasie pociągu i dopiero tu dowiadują się, że pociągu nie ma.

Czy coś można tu zrobić?

Jedyne sensowne rozwiązanie, które może uratować i wizerunek PKP „Przewozy Regionalne”, to uruchomić 29 IV i 3 maja pociąg, który na Roztocze dojechałby drogą okrężną przez Stalowa Wole Rozwadów i Biłgoraj + zastępcza komunikacja autobusowa dla podróżnych pragnących udać się do Krasnegostawu, Zawady, czy Zamościa.
Ten pociąg i tak dojechałby do najważniejszych turystycznie stacji na Roztoczu: Zwierzyńca, Józefowa, Suśca, czy Bełżca i o to właśnie chodzi!!!!
Poza tym podróż okrężną droga nie byłaby znacząco dłuższa. Z Lublina do Rozwadowa byłaby to ta sama lokomotywa i ten sam pociąg "Solina" (razem z grupa wagonów do Przemyśla).
Jak to wygląda czasowo?
Planowy przyjazd pociągu do Bełżca (przez Zawadę), gdyby szlak był przejezdny, miałby miejsce o 13.44.


Trasa okrężna wyglądałaby tak: planowy przyjazd do Rozwadowa 11.55, czas podróży pomiędzy Rozwadowem a Zwierzyńcem to max. 75 min., a pomiędzy Zwierzyńcem a Bełżcem  to max. 55 min. Do tego należy dodać czas związany z rozłączaniem składu w Rozwadowie i zmianą czoła pociągu w Zwierzyńcu (zapewne Towarowym), razem maksymalnie 30 minut. Dodając te czasy, okazuje się, ze pociąg przyjechałby do Bełżca maksymalnie o 14.45, czyli jedynie godzinę później!!!


W przypadku podróży powrotnej planowy wyjazd z Bełżca to 15.33, Zwierzyniec 16.22. Dodając czas potrzebny na zmianę czoła pociągu w Zwierzyńcu (max. 10 min) i czas przejazdu do Rozwadowa, okazuje się że pociąg byłby w Rozwadowie ok. 17.45. Po połączeniu z grupą wagonów z Przemyśla pociąg ruszyłby do Lublina i Warszawy ok. 18.00, czyli z opóźnieniem wynoszącym ok. 45 minut, co nie jest wysoką ceną za  umożliwienie  turystom dojazdu na i powrotu z  Roztocza.
W ten sposób ominęłoby się awantur rozgoryczonych pasażerów, którzy choć sprawdzili uprzednio rozkład jazdy na oficjalnych stronach PKP i PKP PR, dopiero przy kasie, a w przypadku podróży z dalszych rejonów Polski Północnej dopiero w pociągu „Solina” dowiedzą się, ze nie dojadą nim na Roztocze.

A tak swoją drogą, to koleje nie mają w ostatnich latach szczęścia do Zamojszczyzny.

Przez wiele miesięcy brak było jakiejkolwiek sensownej reakcji na ogromne opóźnienia i dewastację wagonów pociągu „Roztocze” w wersji do Rawy Ruskiej.

Nikt nie myśli także o obniżeniu cen biletów. Odpływ pasażerów na trasie Lublin – Warszawa spowodował stworzenie specjalnej oferty, „błękitnej oferty” z taryfą obniżoną o 25 %.

W pociągach do/z Zamościa nic takiego nie ma. Za podróż np. z Lublina do Zamościa busem zapłacimy 10 zł, a pociągiem 25 zł (bilet normalny)!!!!

Gdy ostatnio jechałem autobusem komunikacji zastępczej do Zawady, podczas postoju w Izbicy do pociągu podeszła grupa potencjalnych pasażerów. Gdy dowiedzieli się, że to autobus kolejowy uciekli natychmiast. Takie wrażenie wywarła na nich informacja o cenie biletu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%