Są ludzie, których obecność wydaje się czymś stałym – jak budynek biblioteki, znajomy zapach książek czy cisza, w której rodzi się myśl. Dopiero ich odejście uświadamia, jak wielką przestrzeń wypełniali. Taki właśnie był Bogdan Szykuła – człowiek, który nie tylko gromadził książki, ale przede wszystkim zbierał i chronił pamięć o ludziach, miejscach i wydarzeniach swojej Małej Ojczyzny.
Dla wielu mieszkańców gminy Łabunie był pierwszym przewodnikiem po świecie literatury. Dla innych – niestrudzonym badaczem historii, organizatorem spotkań, inicjatorem działań, które łączyły pokolenia. Dla najbliższych współpracowników – człowiekiem niezwykłej skromności, pracowitości i wewnętrznej siły.
Dziś o Bogdanie Szykule mówią ci, którzy znali go najlepiej.
s. Irena Murawska FMM, kustosz Izby Pamięci bł. Stanisława Starowieyskiego w Łabuniach:
– Spotkania z panem Bogdanem zawsze były pełne spokoju i refleksji. Miał w sobie ogromny szacunek do historii, ale też do człowieka. Pamiętam, jak z wielką troską podchodził do każdej inicjatywy związanej z pamięcią – czy to o bohaterach wojennych, czy o osobach związanych z naszą lokalną wspólnotą. To nie była dla niego tylko praca. To była służba.
Był człowiekiem cichym, nienarzucającym się, a jednocześnie niezwykle obecnym. Potrafił słuchać – a to dziś rzadki dar. W jego obecności człowiek czuł, że to, co mówi, ma znaczenie.
Drogi czytelniku nie zapomnij subskrybować nasz kanał @roztoczenet2025
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz