Są ludzie, których obecność wydaje się czymś stałym – jak budynek biblioteki, znajomy zapach książek czy cisza, w której rodzi się myśl. Dopiero ich odejście uświadamia, jak wielką przestrzeń wypełniali. Taki właśnie był Bogdan Szykuła – człowiek, który nie tylko gromadził książki, ale przede wszystkim zbierał i chronił pamięć o ludziach, miejscach i wydarzeniach swojej Małej Ojczyzny.
Dla wielu mieszkańców gminy Łabunie był pierwszym przewodnikiem po świecie literatury. Dla innych – niestrudzonym badaczem historii, organizatorem spotkań, inicjatorem działań, które łączyły pokolenia. Dla najbliższych współpracowników – człowiekiem niezwykłej skromności, pracowitości i wewnętrznej siły.
Dziś o Bogdanie Szykule mówią ci, którzy znali go najlepiej.
Antoni Skura, Przewodniczący Rady Powiatu Zamojskiego:
– Bogdan Szykuła był człowiekiem-instytucją. Takich ludzi nie spotyka się często. Łączył pasję regionalisty z ogromnym poczuciem odpowiedzialności za wspólnotę. Jeśli uznał, że coś jest ważne dla mieszkańców – doprowadzał to do końca. Niezależnie od trudności. Czy chodziło o publikację książki, organizację wydarzenia czy upamiętnienie lokalnych bohaterów – można było być pewnym, że zrobi to rzetelnie.
Miał też niezwykłą umiejętność łączenia ludzi. Potrafił zaprosić do współpracy osoby o różnych poglądach, różnych doświadczeniach – i stworzyć coś wspólnego. Dziś widać, jak wielki ślad po sobie zostawił.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz