Są ludzie, których obecność wydaje się czymś stałym – jak budynek biblioteki, znajomy zapach książek czy cisza, w której rodzi się myśl. Dopiero ich odejście uświadamia, jak wielką przestrzeń wypełniali. Taki właśnie był Bogdan Szykuła – człowiek, który nie tylko gromadził książki, ale przede wszystkim zbierał i chronił pamięć o ludziach, miejscach i wydarzeniach swojej Małej Ojczyzny.
Dla wielu mieszkańców gminy Łabunie był pierwszym przewodnikiem po świecie literatury. Dla innych – niestrudzonym badaczem historii, organizatorem spotkań, inicjatorem działań, które łączyły pokolenia. Dla najbliższych współpracowników – człowiekiem niezwykłej skromności, pracowitości i wewnętrznej siły.
Dziś o Bogdanie Szykule mówią ci, którzy znali go najlepiej.
Dr Agnieszka Szykuła, dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Łabunie:
– Dla mnie był nie tylko poprzednikiem, ale przede wszystkim mentorem i człowiekiem, który pokazał, czym naprawdę jest biblioteka. To nie są tylko książki na półkach – to ludzie, ich historie, emocje, pamięć. On to rozumiał jak mało kto.
Pamiętam, jak potrafił godzinami opowiadać o jednej fotografii przyniesionej przez mieszkańca. Dla innych to było stare zdjęcie – dla niego fragment większej opowieści, którą trzeba ocalić. Uczył nas, że każda historia ma znaczenie, nawet jeśli wydaje się mała.
Był wymagający, ale sprawiedliwy. I przede wszystkim – całkowicie oddany temu, co robił. Biblioteka była jego życiem. Dzięki niemu dziś mamy fundament, na którym możemy dalej budować.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz