Na sygnale

Zamknij

Lubelska SCS zatrzymała przemyt chronionych koralowców

Michał Deruś, rzecznik prasowy IAS w Lublinie 16:43, 04.07.2026 Aktualizacja: 16:50, 04.07.2026
Skomentuj Lubelska SCS zatrzymała przemyt chronionych koralowców IAS w Lublinie
  • Funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej (SCS) udaremnili w ostatnich tygodniach kilka prób przemytu okazów objętych ochroną.
  • Tym razem zabezpieczyli koralowce, wylinki węży, wypreparowanego pytona, pazury niedźwiedzia, czaszkę wilka i kolce jeżozwierza.
  • Wszystkie okazy podlegają ochronie na podstawie przepisów Konwencji Waszyngtońskiej CITES.

Przed zbliżającym się okresem urlopowym przypominamy, o czym należy pamiętać, przewożąc wakacyjne pamiątki. Informacje przekazał roztocze.net Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. 

::attachment{"type":"audio","item_id":"290772"}

Koralowce rafotwórcze

Jednym z chronionych gatunków, na które często trafiają funkcjonariusze SCS, są koralowce rafotwórcze. Są to głównie drobne, osiadłe, przeważnie kolonijne polipy wytwarzające zewnętrzne szkielety z węglanu wapnia, tworzące zwartą, wapienną masę. Dzięki nim powstają rafy i wyspy koralowe. Na trzy okazy fragmentów koralowców natrafili funkcjonariusze z przejść granicznych w Hrebennem, Terespolu i Zosinie. Największy zabezpieczony koralowiec ważył ok. 1,9 kg. Trójka podróżnych, która próbowała przemycić przez granicę te chronione okazy, tłumaczyła się brakiem wiedzy o zakazie ich przewozu. Funkcjonariusze wszczęli przeciwko nim postępowania.


Kolce jeżozwierza, wylinki, pyton i inne

W ostatnich dniach na dwa ujawnienia trafili funkcjonariusze z Oddziałów Celnych w Dorohusku i Dołhobyczowie podczas kontroli autokarów wjeżdżających z Ukrainy. W bagażu jednego z podróżnych znaleźli dziesięć kolców różnej długości i ubarwienia, prawdopodobnie pochodzących od jeżozwierza. Obywatel Ukrainy wyjaśnił, że okazy kupił w Internecie i zamierzał wykorzystać jako przynętę wędkarską. Z kolei 43-letnia kobieta, również obywatelka Ukrainy, próbowała wwieźć dwie wylinki węża, prawdopodobnie pytona. Jak wyjaśniła, wiozła je córce na Litwę. Wylinki miały służyć do ozdabiania paznokci.

Natomiast w Dołhobyczowie, u podróżnej z Ukrainy, funkcjonariusze znaleźli niezgłoszoną do kontroli czaszkę wilka. Chronione okazy znalazły się również w przesyłkach pocztowych. Podczas kontroli paczek z USA i Kanady funkcjonariusze z Oddziału Celnego Pocztowego w Lublinie wykryli wypreparowanego pytona królewskiego oraz trzy pazury niedźwiedzia.


Problematyczne pamiątki

Zanim na dobre rozpocznie się okres wakacyjnych wyjazdów, przypominamy o zasadach, które pozwolą nam uniknąć problemów. Każdy z nas lubi przywieźć sobie bądź bliskim pamiątkę z podróży. Nie każdy jednak wie, że nie wszystkie pamiątki można przewieźć przez granicę. Kupując pamiątki oferowane w różnych częściach świata, powinniśmy pamiętać, że możemy przyczynić się do wyginięcia rzadkich i chronionych gatunków zwierząt i roślin, z których pamiątki te są wykonane.

Nie należy nabywać i przewozić przez granicę m.in.:

skór lub wyrobów ze skór dzikich kotów, niedźwiedzi, wilków,

wyrobów wykonanych ze skór węży, krokodyli lub waranów,

naturalnych medykamentów i produktów leczniczych (maści, balsamów itp.) zawierających pochodne z niedźwiedzi, pijawek lekarskich i innych zwierząt,

koralowców, muszli oraz wszelkich pamiątek turystycznych, takich jak nalewki na kobrach lub innych wężach.

Przepisy prawne

Międzynarodowy handel dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem reguluje Konwencja Waszyngtońska CITES. Jej celem jest ochrona dziko występujących populacji tych zwierząt i roślin poprzez kontrolę, monitoring i ograniczanie międzynarodowego handlu – zarówno żywymi okazami, jak i ich częściami oraz produktami pochodnymi. Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES jest możliwy na podstawie wcześniej wydanych zezwoleń i świadectw. Brak takich dokumentów podczas przewozu skutkuje obligatoryjną konfiskatą okazów CITES, karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Fot. IAS w Lublinie

::addons{"type":"alert"}

 

(Michał Deruś, rzecznik prasowy IAS w Lublinie)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%