Zamknij
REKLAMA

Miał odebrać paczkę z Syrii, stracił oszczędności

20:39, 02.12.2020 | KMP w Zamościu
Skomentuj Image by Gerd Altmann from Pixabay
REKLAMA

24 tysiące złotych stracił 38-latek, który chcąc zarobić duże pieniądze na odebraniu paczki nadanej z Syrii musiał opłacić jej przesyłkę i wymagane cło. Zamiast obiecanych 150 tysięcy złotych, sam stracił swoje oszczędności. Podobną kwotę utraciła także 27-latka, która w ochronie jej konta przed hakerami pozwoliła na zdalne sterowanie jej telefonem rzekomemu pracownikowi banku. 

38-letni mieszkaniec gminy Adamów zawiadomił policjantów, że został oszukany. Wyjaśnił, że kilka dni temu na portalu społecznościowym znalazł ogłoszenie dotyczące szybkiego zarobku. Musiał jedynie przekazać swoje dane, na które miała być doręczona paczka z Syrii. W ogłoszeniu był link do strony, gdzie należało wskazać imię, nazwisko, adres zamieszkania i numer telefonu. Następnie otrzymał wiadomość, że paczka została wysłana, a za jej odbiór otrzyma on 150 tysięcy złotych.

Kilka dni później 38-latek otrzymał wiadomość, że paczka jest w urzędzie celnym i trzeba opłacić cło w wysokości 16 tysięcy złotych na wskazany rachunek. 38-latek licząc na duży zysk, ze swojego konta przelał wskazaną kwotę. Po kilku dniach otrzymał kolejną wiadomość o konieczności dopłaty 24 tysięcy złotych. Mężczyzna znów dokonał przelewu. Ostatnią wiadomością była informacja o dostarczeniu paczki po zaksięgowaniu wpłaty. Kiedy zaniepokojony brakiem przesyłki 38-latek zalogował się na komunikator, okazało się że cała korespondencja została usunięta. Wtedy zrozumiał, że padł ofiarą oszusta

Ofiarą oszustów padła także 27-latka. Kobieta miała otrzymać telefon z banku z informacją, że z jej konta ktoś przelał 800 złotych. „Pracownik banku” stwierdził, że doszło do przełamania haseł zabezpieczających konto. Aby robot z działu technicznego usunął wirusa z jej telefonu, musi zainstalować program do zdalnego sterowania urządzeniem.

27-latka zainstalowała program i podała ID telefonu. Później otrzymała zapewnienie, że nieuprawniony przelew został anulowany, jednak bank musi sprawdzić jej konto. W tym celu zalogowała się na konto, o co poprosił ją rozmówca. Po tym rzekomym sprawdzeniu okazało się, że została zaciągnięta pożyczka w wysokości 24 tysięcy złotych. Kredyt miała zaciągnąć ta sama osoba, która wcześniej dokonała nieuprawnionego przelewu. Po tej rozmowie zadzwoniła na infolinię swojego banku i zrelacjonowała całą historię konsultantce. Wówczas dowiedziała się, że doszło do oszustwa. 27-latka straciła w sumie blisko 28 tysięcy złotych.

(KMP w Zamościu)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA