Wiadomości z regionu

Zamknij

Krzysztof Antkowiak u Pani Krasnobrodzkiej

Artykuł sponsorowany 22:04, 25.03.2026 Aktualizacja: 22:14, 25.03.2026
Skomentuj Krzysztof Antkowiak u Pani Krasnobrodzkiej Fot. Sławomir Bączyk

::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}

Muzyka potrafi zmieniać życie. Czasem cicho, niemal niezauważalnie, a czasem z siłą, która zatrzymuje człowieka w pół kroku i każe spojrzeć na wszystko inaczej. Tak właśnie było 22 marca w Krasnobrodzie. Krzysztof Antkowiak w murach Sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wystąpił z koncertem i dał świadectwo swojego nawrócenia. Zdaniem organizatorów było to spotkanie, które poruszyło wiele serc i pokazało, że Jezus cały czas uzdrawia, bo kocha każdego.

::photoreport{"type":"see-button","item":"6336"}

Głównym bohaterem wieczoru był Krzysztof Antkowiak, artysta, którego wielu pamięta z lat młodości i wielkiego przeboju „Zakazany owoc”. Jednak tym razem nie chodziło o wspomnienia ani o nostalgię. Chodziło o prawdę. Gościa przywitał kustosz sanktuarium ks. prał. Eugeniusz Derdziuk.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=5Q-ZFjaVLtQ&t=2s"}

Tego dnia, Parafię pw. Nawiedzenia NMP, główne sanktuarium diecezji zamojsko-lubaczowskiej wizytował bp Mariusz Leszczyński. W słowie skierowanym do gościa i zebranych w kościele odwołał się on do słów św. Jana Pawła II nawiązując do sztuki, która ma prowadzić do Boga.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=NCEvpyoX4VQ"}

Już od pierwszych dźwięków było czuć, że to nie będzie zwyczajny koncert. Muzyka przeplatała się ze świadectwem życia - historią pełną światła, ale i cienia. Artysta mówił o sukcesie, który przyszedł zbyt wcześnie, o momentach zagubienia, o uzależnieniach, które odbierały wolność, i wreszcie o powrocie - powrocie do Boga, do siebie, do życia. Szczególnie poruszające były chwile, gdy muzyka stawała się modlitwą. Nie taką wyuczoną, ale wypowiedzianą sercem.

To spotkanie pokazało coś, o czym często zapominamy, że zawsze istnieje inna droga. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało już stracone. Że można zacząć od nowa. Że warto walczyć. I że nie trzeba być w tej walce samemu. W wywiadzie na żywo Krzysztof Antkowiak to tylko potwierdził.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=BbfdXfImGGo"}

Ogromną rolę w tym wydarzeniu odegrali ludzie o otwartych sercach: organizatorzy Parafia pw. Nawiedzenia NMP w Krasnobrodzie, Fundacja Gaudium et Spes z Biłgoraja, darczyńcy oraz wszyscy, którzy uwierzyli, że warto stworzyć przestrzeń dla takich spotkań. To dzięki nim to spotkanie mogło się wydarzyć.

Nie zabrakło też tych, którzy przyszli z ciekawości, i tych, którzy przyszli z ciężarem w sercu. Każdy mógł wyjść z czymś innym - z nadzieją, z pokojem, z decyzją, a może po prostu z myślą, że jeszcze nie wszystko stracone. To nie był koncert, który kończy się bisem i powrotem do codzienności. To było doświadczenie, które zostaje na dłużej. W sercu, w pamięci, w ciszy po ostatnim dźwięku. Bo czasem wystarczy jedno spotkanie, jedna historia i jedna piosenka, żeby coś w człowieku zaczęło się zmieniać.

::news{"type":"see-also","item":"370920"}

 

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%