Ponad pięćdziesiąt portretów mieszkańców Zamościa, lata fotograficznych spotkań i opowieść o człowieku zamknięta w spojrzeniu, geście i ciszy kadru – ukazał się drugi tom albumu „Twarze Zamościa” autorstwa Andrzeja Szumowskiego.
Drugi tom „Twarzy Zamościa” to kontynuacja projektu, który przez lata dojrzewał w obiektywie Andrzeja Szumowskiego. Album stanowi zapis spotkań z ludźmi – mieszkańcami miasta, którzy współtworzą jego codzienność, kulturę i tożsamość. Wśród bohaterów publikacji znaleźli się przedstawiciele świata sztuki, kultury i oświaty, pedagodzy, lekarze, prawnicy, społecznicy oraz politycy. Każdy portret staje się tu osobną historią.
To nie są zwykłe fotografie. To obrazy zatrzymanych emocji, subtelnych gestów i prawdziwych spojrzeń. Kadry Szumowskiego nie próbują nikogo upiększać ani kreować. Pozwalają bohaterom po prostu być sobą.
– Na początku fotografowałem głównie architekturę. Ludzie pojawili się na moich zdjęciach dopiero później. Z czasem ktoś powiedział mi: fotografuj ludzi – bo najważniejszą częścią fotografii jest opowieść. Tak zacząłem uczyć się reportażu – wspomina Andrzej Szumowski.
Autor podkreśla, że album jest dla niego symbolicznym podsumowaniem wieloletniej drogi twórczej.
– To ludzie tworzą przestrzeń, w której żyjemy. Architektura powoli schodziła na drugi plan. Jednak wszystko zaczęło się właśnie wtedy – w 1981 roku. Dlatego ten album traktuję jako symboliczną klamrę spinającą lata pracy twórczej – czas poszukiwań, obserwacji i spotkań z ludźmi, którzy na różne sposoby współtworzyli tę drogę – mówi fotograf.
Publikację wzbogacają komentarze dr Agnieszki Szykuły, historyk sztuki, która analizuje fotografie nie tylko pod względem estetycznym. Przygląda się także osobowościom sportretowanych osób, ich emocjom, mimice i detalom obecnym w kadrze.
– Czasem wystarczy kilka ujęć, by odsłonić charakter osoby – jej temperament, wrażliwość i wewnętrzny rytm. Niekiedy ujawniają się także pasje, dyskretnie obecne w rekwizytach, w sposobie trzymania dłoni czy w kierunku spojrzenia – podkreśla Agnieszka Szykuła.
I dodaje:
– Fotografie te nie próbują definiować ani interpretować bohaterów. Nie narzucają narracji – pozwalają im po prostu być sobą: w ciszy, w skupieniu, w prawdzie chwili.
O wyjątkowości pracy Andrzeja Szumowskiego mówi także redaktor Janusz Kawałko, zwracając uwagę na cechy, które w fotografii portretowej są najważniejsze – empatię i umiejętność budowania relacji.
– Jedną z najważniejszych cech profesjonalnego artysty fotografa jest komunikatywność i umiejętność budowania relacji. Otwartość i empatia pozwalają przełamać barierę, co skutkuje pełnymi autentyzmu zdjęciami – zaznacza Janusz Kawałko.
Album „Twarze Zamościa” to jednak coś więcej niż wydawnictwo fotograficzne. To opowieść o mieście widzianym przez ludzi. O emocjach, które często umykają w codziennym pośpiechu. O twarzach, które znamy z ulic, instytucji i wydarzeń, ale których być może nigdy wcześniej nie oglądaliśmy tak blisko. W czasach szybkiego obrazu i powierzchownych relacji Andrzej Szumowski przypomina, że fotografia może być spotkaniem. Cichą rozmową bez słów. I właśnie dlatego drugi tom „Twarzy Zamościa” pozostaje albumem, do którego chce się wracać nie tylko dla zdjęć, ale przede wszystkim dla ludzi.

::news{"type":"see-also","item":"372734"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz