Niemieccy wolontariusze porządkowali cmentarz żydowski w Szczebrzeszynie
Przyjechali z różnych niemieckich miast. Wśród nich są profesorowie, nauczyciele, studenci. Wszyscy należą do organizacji „Aktion Suhnezeichen Fridensdienste” (Akcja Znak Pokuty). Swoją pracą starają się zadośćuczynić krzywdom, które naziści wyrządzili narodom; polskiemu i żydowskiemu.
Ochotników do pracy na cmentarzu żydowskim w Szczebrzeszynie zwerbowali: Erika Buhr i Werner Ross. Oboje są aktywnymi członkami Akcji Znak Pokuty od kilkudziesięciu lat.
- Chcieliśmy odtworzyć na nowo kontakty przyjacielskie z Polską. Jako pierwsza wyciągnęła do nas ręce inteligencja katolicka z Krakowa i Warszawy, m.in. Władysław Bartoszewski i Tadeusz Mazowiecki - wspomina Erika Buhr.
Ochotnicy zaczęli wyjeżdżać na tzw. obozy letnie za granicę, do pracy przy projektach związanych z odbudową obiektów ze zniszczeń wojennych, opiekowali się osobami ocalonymi z holocaustu, porządkowali miejsca pamięci narodowej i miejsca upamiętniające ofiary narodowego socjalizmu.
W tym roku trafili do Szczebrzeszyna. Na cmentarzu żydowskim wycinali gałęzie, usuwali zniszczone drzewa i dziką roślinność, oczyszczali macewy, które odczytywał dr Gil Huttenmaister z Uniwersytetu w Tubindze.
- Z napisów, które znajdują się na tych macewach można się dowiedzieć, że spoczywają tutaj sami dobrzy i pobożni ludzie - uśmiecha się naukowiec. (Napis: „ był dobrym i pobożnym Żydem” jest typowy na macewach).
Huttenmaister cmentarze żydowskie dokumentuje od 30 lat. Odczytywał m.in. napisy na macewach w Krakowie.
W pracach towarzyszy mu Ulrike Sill, która jest pastorem w kościele ewangelickim. Do Szczebrzeszyna przyjechała, bo przyjaźni się z doktorem Huttenmaisterem.
Babcia Hilleke - emerytowanej nauczycielki była Żydówką, a mąż naukowcem. Dlatego nie zastanawiała się długo, kiedy Erika zaproponowała jej uczestnictwo w Akcji Znak Pokuty. Chętnie porządkowała kirkut, oprowadzała po nim miejscowe dzieci szkolne, opowiadała im o Żydach i ich zwyczajach.
Kirkut w Szczebrzeszynie powstał w 1593 r. Najstarszy nagrobek, który udało się zidentyfikować pochodzi z 1720 r. Większość to macewy z przełomu XIX i XX stulecia. Ostatnie prace na kirkucie prowadzone były w 1991 r. Postawiono tam wtedy pomnik poświęcony pamięci pomordowanych Żydów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz