Drugoligowy mecz na szczycie w stolicy województwa świętokrzyskiego bez happy endu dla Padwy. Nasi zawodnicy przegrali 20:23 (8:10) z AZS UJK Kielce. Największy wpływ na porażkę miała absencja czołowych zawodników.
Z różnych względów w autokarze do Kielc nie pojawili się Piotr Gałaszkiewicz, Jakub Pieczykolan i kapitan zespołu Szymon Fugiel.
Jakby problemów było mało, to w 33 min poważnej kontuzji (naderwany mięsień) doznał skrzydłowy Paweł Maciocha.
Mimo poważnych kłopotów kadrowych nasi szczypiorniści pokazali wolę walki i właściwie do końca spotkania wynik pozostawał sprawą otwartą. Jeszcze w 53 min Padwa przegrywała jedną bramką (19:20), ale końcówka należała do gospodarzy.
Szkoda porażki, ale walczymy dalej. A Pawłowi życzymy dużo zdrowia.
AZS UJK KIELCE - PADWA ZAMOŚĆ 23:20 (10:8)
Padwa: Bąk, Drabik, Wnuk - Bigos 6, Sałach 5, Samoszczuk 4, Kozyrski 3, Maciocha 1, Radwański 1, Adamczuk, Juźwiak, Łasocha.
Sędziowali: Cezary Figarski, Dariusz Żak (Radom). Widzów: 250. Kary: AZS - 6 min, Padwa - 8 min.
0 0
to jest chyba 3 liga ?
0 0
kto to wie która to liga, kogo to obchodzi. TYLKO HETMANEK!!!!!!
0 0
Tylko Padwa - mimo porazki nadal lider!
0 0
na stronie Padwy coś cienko z aktualnościami, mało informacji
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz