Piotr Rogalski rozmawia z Rafałem Pilewiczem, entuzjastą crowdfundingu, menadżerem, anglistą i informatykiem w jednej osobie.
Piotr Rogalski: Pracuje pan w Orkiestrze Symfonicznej w Zamościu jako menadżer i wymyślił Pan jak sfinansować wydanie płyty Co-Opera. Tyle wiem.
Rafał Pilewicz: Technicznie rzecz biorąc, na ten pomysł wpadliśmy z twórcami równolegle i zaskoczeniem dla nich było to, że wiem co planują. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o pomyśle Justyny Reczeniedi Co-Opera zdałem sobie sprawę, że projekt ma ogromny potencjał. Jednak dopiero po usłyszeniu tej muzyki na żywo w MCC Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim, a potem w Artis Hotel and Spa w Zamościu, to publiczność dała mi znać, co o tym sądzi. Dyrektor Tadeusz Wicherek i artyści przekazali informacje podczas koncertów o naszej chęci wydania płyty z tą niezwykłą muzyką, więc szukamy sponsora - licząc, że zaczną podnosić ręce ci na widowni. Jednak, gdy sponsor się nie wyłaniał trzeba było wystosować inne podejście.
Piotr Rogalski: Jakie? Co pan wymyślił?
Rafał Pilewicz: Pierwszy krok do zebrania jakichkolwiek środków pieniężnych to zgromadzenie społeczności wokół swojego pomysłu. W przypadku Co-Opery sprawa była w połowie zrealizowana, gdyż twórcy Justyna Reczeniedi, Krystian Adam Krzeszowiak, Marcin Nierubiec i Michał Zabłocki pracowali nad zainteresowaniem fanów od dłuższego czasu, co przyczyniło się do zebrania kilkuset lajków na Facebooku. Na tym etapie zgłosiłem swoją chęć dołączenia do projektu wnosząc swoją nabytą wiedzę o crowdfundingu bezpośrednio z Kickstartera oraz twórców różnych projektów w USA.
Piotr Rogalski: Co to jest crowdfunding?
Rafał Pilewicz: Na początek definicja z Wikipedii, która mniej więcej brzmi tak: "sposób finansowania różnego rodzaju projektów przez społeczność, która jest wokół tych projektów zorganizowana". Prostym językiem mówiąc - przedstawiam projekt społeczności, a oni mi dają swoje pieniądze na ten projekt.
Piotr Rogalski: Proste, ale coś mi się wydaje, że wymagało to pracy i zaangażowania.
Rafał Pilewicz: Tak, przede wszystkim chodzi o zaangażowanie fanów na Facebooku co zresztą robimy do dzisiaj. Średnio raz w tygodniu Justyna zaskakuje swoich fanów swoimi pomysłami. Ale to nie koniec. Drugim zadaniem było opracowanie Minimum Viable Product (MVP) czyli minimalnego budżetu potrzebnego do pozytywnego zrealizowania projektu. Tutaj należy wziąć pod uwagę wszystkie koszty potrzebne, aby płyta mogła być wytworzona, nagrania, projekt grafiki, tłocznia, koszty przesyłki, koszty obsługi, należne podatki.
Następnym zadaniem było opracowanie nagród dla wspierających. Kiedy już zdecydowaliśmy się na portal w Polsce - skoro płytę wydajemy w Polsce, to zbieramy fundusze w Polsce - wybraliśmy portal WspieramKulture.pl, przygotowaliśmy wspólnie ciekawe nagrody i "go"! To jest ten moment, w którym każdemu się wydaje, że pieniądze same płyną i tutaj pozwolę sobie na wytłumaczenie co się tak naprawdę dzieje. Kluczem do sukcesu jest nic innego jak ciężka i czasochłonna praca, czy to w Polsce, czy to w USA.
Nasze zadanie po wystartowaniu projektu polegało na ciągłym, wręcz do bólu, informowaniu o naszym projekcie, ściąganiu potencjalnych darczyńców na stronę wspieramkulture.pl
Pisaliśmy do mediów, umawialiśmy wywiady, zachęcaliśmy do dzielenia się tym linkiem ze wszystkimi znajomymi, telefony, wyjazdy. Nasza akcja musiała żyć przez 45 dni i tyle czasu mieliśmy na zrealizowanie zamierzonego celu.
Piotr Rogalski: I?
Rafał Pilewicz: Najpierw pojawili się pierwsi fani. Potem nagły skok gotówki - mamy pierwszego sponsora! Pani Anna Ficner - nie minęło dużo czasu, a tu kolejna niespodzianka: Złoty Sponsor Co-Opery! Państwo Jadwiga i Adam Sitnik, Firma Dacpol Sp. z o.o.
Ciężka praca i zaangażowanie wszystkich zainteresowanych w projekt przyniosła następne wsparcia: kolejny Sponsor Co-Opery zwany Rubis. Osiągnęliśmy 30 proc. finansowania. Jest to jedna z magicznych liczb, która daje 90 proc. statystycznej szansy na sukces. Osobiste zaangażowanie i atmosfera jaką tworzyła wokół siebie pomysłodawczyni projektu przyczyniła się do pozyskania drugiego Złotego Sponsora - firmy Allcom Sp. z o.o. Projekt osiągną 51 proc. Niesamowita historia, takie pieniądze płynę na naszą Co-Operę! I to już nie była Co-Opera twórców, to było dzieło nas wszystkich. Ale chwileczkę, tego nie spodziewali się nawet oni. Diamentowy Sponsor 12 tys. zł i to anonimowo.
Piotr Rogalski: Co to oznacza anonimowo, anonimowy sponsor?
Rafał Pilewicz: Gdy ktoś decyduje się na wsparcie anonimowe, dobrowolnie rezygnuje z nagrody jaką mógłby od nas za tą cenę otrzymać. Ale nie był to przypadek, a na pewno było to wielkie szaleństwo.
Osiągniecie 82 proc. finansowania zachęciło dalsze wsparcie i pojawiali się kolejni sponsorzy: Iwona Pastwa, Piterus, pracownicy firmy Allcom; tzw. "nowi sponsorzy" z dodatkową sesją zdjęciową: BCT Bałtycki Terminal Kontenerowy Sp. z o.o., J.S. Hamilton Poland S.A. oraz ostatni Sponsor Miczulski Marek Vox Humana.
Piotr Rogalski: Ile zebraliście pieniędzy?
Rafał Pilewicz: Kampania skończyła się na kwocie 49 677 zł, co przekłada się na najdroższy crowdfunding na portalu WspieramKulture.pl i być może największy crowdfundingowy projekt muzyczny w naszym kraju. W ten oto przybliżony sposób zebraliśmy fundusze na wydanie płyty Co-Opery i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Nie!
Piotr Rogalski: Dlaczego nie? To sukces!
Rafał Pilewicz: Teraz przyszedł czas na zrealizowanie wszystkich zobowiązań wobec wspierających. Obiecaliśmy płytę, to robimy płytę. Jak to często w życiu bywa, zaplanowaliśmy start płyty po 2 miesiącach od zbiórki, lecz zawsze pojawiają się sytuacje nieprzewidziane, tak też stało się i u nas. Jednak przeszkody są po to, aby je pokonywać, dlatego edycja specjalna płyty dla wspierających została ukończona 20 grudnia 2013 r. i do niektórych trafiła już pod choinkę.
Teraz chciałbym móc powiedzieć "finito", ale znowu tego nie zrobię. Co-Opera istnieje, my chcemy ją grać i chcemy się dzielić naszą muzyką z całą Polską, a także z całym światem. Nadal potrzebujemy wsparcia, aby płyta mogła zostać rozreklamowana i wydana do komercyjnej sprzedaży.
Piotr Rogalski: Dziękuję za rozmowę.
0 0
Zachęcona na facebooku czytam i serce się raduje. Fantastyczny pomysł i efekty. Dla Ciebie Rafał i Innych Działaczy, by ...zawsze chciało się chcieć cytat:
" Cena sukcesu to ciężka praca, poświęcenie i determinacja, by niezależnie od tego czy w danej chwili wygrywamy czy przegrywamy dawać z siebie wszystko" - Vince Lombardi
Gratuluję i trzymam kciuki za kolejne przedsięwzięcia, pozdrawiam!
0 0
Gratulacje. Czy mozna bedzie mozna za plyte zaplacic online i sciagnac w MP3?
0 0
Lemon, w tej chwili nie można nabyć wersji MP3, być może po wydaniu komercyjnym będzie to możliwe.
Można teraz natomiast wesprzeć nas cegiełką które zbieramy na wydanie wersji oficjalnej.
Można to zrobić w siedzibie Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego w Zamościu, ul. Partyzantów 2, a także w Fundacji Poemat w Krakowie przy ul. Bernardyńskiej.
Dziękuję za słowa wsparcia ;)
0 0
Dzieki Rafal za info. Niestety nie moge Was wesprzec cegielka poniewaz pracuje "na zmywaku" ;) i nie wybieram sie do naszego kochanego miasta w najblizszych kilku miesiacach. Aczkolwiek, jezeli fundacja ma zarejestrowane konto Paypal to chetnie sie dorzuce.
Z tego samego powodu pytalem o dostepnosc materialu w sieci - caly swiat by mial dostep do plyty. Pamietaj tylko dodaniu na stronie metody platnosci takich jak Visa i Paypal - za granica nikt nie bawi sie w przelewy bankowe ze wzgledow bezpieczenstwa oraz oszczednosci czasu.
Pozdrawiam.
0 0
Totalnie sie z tym zgadzam i z Co-Operą też wejdziemy w 21 wiek :)
Dzięki za cenne rady, napewno zostaną niecnie wykorzystane ;)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz