Przed katowickim sądem ma się dziś rozpocząć proces
szefów jednej ze śląskich firm komputerowych. Według prokuratury, sprzedali oni
w Polsce pirackie oprogramowanie warte około miliona dolarów. Prokuratura
oskarża ich o paserstwo.
Programy, sprowadzane z Dalekiego Wschodu,
sprzedawano w Polsce jako oryginalne. W ten sposób straty poniósł koncern
Microsoft.
Według policji, Polska jest kanałem przerzutowym, przez który
oprogramowanie produkowane na wschodzie, w krajach Dalekiego Wschodu i byłego
ZSRR, trafia do zachodnich państw Europy. Cześć tej produkcji sprzedaje się w
Polsce na bazarach. Według polskiego prawa, za kradzież własności intelektualnej
grozi do pięciu lat więzienia.
Policja najczęściej konfiskuje nielegalne
oprogramowanie w kawiarniach internetowych, salonach gier, sklepach, firmach,
fabrykach, na bazarach i na giełdach komputerowych.
W styczniu tego roku
nielegalne programy odkryto w ponad 70 komputerach fabryki części do telewizorów
Daewoo w Pruszkowie. "Piratami" byli głównie pracownicy działu kadr i
finansów.
W grudniu 2001 roku olsztyńska policja w sklepie ze sprzętem
komputerowym skonfiskowała 96 płyt CD z nielegalnymi kopiami programów wartości
250 tysięcy zł. Natomiast w kawiarence internetowej w tym mieście na wszystkich
13 stanowiskach zainstalowane były nielicencjonowane programy
internetowe.
W listopadzie zeszłego roku dolnośląscy policjanci odnaleźli
oprogramowanie warte około miliona dolarów w jednej z większych w kraju firm,
zajmującej się szkoleniem pracowników.
We wrześniu 2001 roku również we
Wrocławiu skonfiskowano nielegalne oprogramowanie warte około 420 tysięcy zł.
Było ono m.in. w przedsiębiorstwie handlowym, biurze projektowym, firmie
leasingowej i zakładzie produkcyjnym jednej z zagranicznych firm.
W lipcu
legnicka policja zatrzymała właściciela jednego z tamtejszych salonów gier
komputerowych, w którym korzystano z pirackich płyt CD z nielegalnym
oprogramowaniem.
W pierwszej połowie 2001 roku blisko 160 sztuk
nielegalnego oprogramowania o wartości 500 tysięcy złotych skonfiskowano w
warszawskiej siedzibie międzynarodowej agencji reklamowej Young &
Rubicam.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz