65-letni pilot gaśniczego Dromadera zginął podczas akcji gaszenia rozległego pożaru Puszczy Solskiej. Jak wynika ze wstępnego raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, maszyna po wykonaniu nalotu nad linią ognia nagle przeszła w gwałtowne nurkowanie. Chwilę później samolot ścinał wierzchołki drzew i z ogromną siłą uderzył w ziemię. Pilot nie miał żadnych szans na przeżycie.