Są historie, które nie potrzebują przesadnych ozdobników. Wystarczy fakt, nazwisko i wspomnienie emocji, jakie towarzyszyły kibicom na trybunach. Ale są też takie opowieści, które wręcz domagają się, by opowiedzieć je z rozmachem – bo ich bohaterowie na to zasłużyli. Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należą bracia bliźniacy – Wojciech i Andrzej Rycakowie.