Szczebrzeszyn w centrum politycznej uwagi
To wydarzenie, o którym jeszcze długo będzie głośno. Podczas konferencji prasowej w Centrum Muzealno-Edukacyjnym w Szczebrzeszynie politycy Prawa i Sprawiedliwości ogłosili projekt ustawy, który zabiera prestiżową instytucję z Warszawy i oddaje ją „Polsce lokalnej”. – Ta zmiana, choć wydaje się niewielka, w konsekwencjach jest bardzo poważna – podkreślał przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak. – To element zrównoważonego rozwoju i realnego wzmacniania regionów – dodał.
Dlaczego właśnie Szczebrzeszyn?
Odpowiedź jest prosta: chrząszcz. Symbol języka polskiego znany na całym świecie. Miasto od lat buduje swoją markę jako stolica języka polskiego, organizując Festiwal Języka Polskiego i przygotowując się do otwarcia Centrum Języka Polskiego.
– Nikt Szczebrzeszynowi nie jest w stanie zabrać chrząszcza i tej pięknej mowy ojczystej – mówił marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. – Tu będzie centrum kongresowe, które będzie animowało język polski na cały świat – zapowiadał.
Nowe miejsca pracy i szansa rozwojowa dla Zamojszczyzny
Decyzja może oznaczać konkretne pieniądze i miejsca pracy. Nawet 70 etatów ma zostać przeniesionych z Warszawy na Zamojszczyznę.
– Małe miasta się wyludniają. Wszyscy jadą do Warszawy. Ten projekt odwraca ten trend – mówi burmistrz Szczebrzeszyna Rafał Kowalik. – Mamy puste budynki, mamy gotowość i warunki. Jesteśmy otwarci – dodaje.
Pomysłodawcy projektu: to inwestycja w kulturę i tożsamość
Poseł Janusz Kowalski, inicjator powołania Instytutu, nie kryje emocji.
– Instytut Kolbego to polski odpowiednik British Council czy Instytutu Cervantesa. Język polski musi być chroniony i promowany na świecie – mówił.
– To stąd, ze Szczebrzeszyna, nauczyciele języka polskiego mogą ruszać na cały świat – dodał.
Padły też mocne sugestie, że to dopiero początek przenosin instytucji centralnych poza Warszawę.
Czy to początek końca warszawocentryzmu?
Politycy PiS nie ukrywają: Szczebrzeszyn ma być symbolem większej zmiany.
– Niemcy, Czesi, Słowacy zdekoncentrowali administrację. Polska też powinna – przekonywał Kowalski. – Instytucje państwowe nie muszą być tylko w stolicy – wtórował Błaszczak.
Projekt ustawy został już złożony w Sejmie. Teraz oczy całej Polski zwracają się na niewielkie miasto na Lubelszczyźnie.
Małe miasto z dużym znaczeniem symbolicznym
Jeśli projekt przejdzie, będzie to jedna z najbardziej symbolicznych przeprowadzek instytucji państwowej od lat.
Małe miasto. Wielka polityka. I chrząszcz, który znów zrobił zamieszanie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz