Warszawa obudziła się dziś w zupełnie innej rzeczywistości. Huk silników, kolumny traktorów i sparaliżowane arterie miasta – tak wygląda poranek, który wielu mieszkańców stolicy zapamięta na długo. Wielki protest rolników zamienił Warszawę w arenę bezprecedensowego starcia władzy z polską wsią.
Już od wczesnych godzin porannych setki maszyn rolniczych zaczęły zjeżdżać na rogatki miasta. Choć organizatorzy zapowiadali start o godz. 8.00, chaos komunikacyjny, blokady i spontaniczne decyzje protestujących sprawiły, że kolumny wciąż napływają. O godz. 11.00 protest osiągnął punkt kulminacyjny – Warszawa stanęła.– To nie jest manifestacja. To jest krzyk rozpaczy – mówią rolnicy, którzy przyjechali z najdalszych zakątków kraju. Twierdzą, że są ignorowani, wypychani z rynku i doprowadzani do bankructwa. Dziś postanowili dotrzeć pod same drzwi władzy.
Protest rolników jest skierowany - jak zauważył przewodniczący OPZZ Rolników Sławomir Izdebski - przeciw umowie z Mercosurem oraz dotychczasowej polityce rządu wobec wsi i rolnictwa.
Najbardziej elektryzującym momentem dnia ma być spotkanie przedstawicieli protestujących z Prezydentem RP Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Wokół pałacu gromadzą się tłumy, a napięcie rośnie z każdą minutą. Rolnicy zapowiadają wprost: jeśli rozmowy okażą się farsą, protest zostanie zaostrzony. Mieszkańcy stolicy są podzieleni. Jedni mówią o dramacie dojazdów do pracy i sparaliżowanym mieście, inni otwarcie wspierają rolników. Policja postawiona w stan najwyższej gotowości, zamknięte mosty, korki ciągnące się kilometrami i atmosfera buntu, jakiej Warszawa nie widziała od dawna. To nie jest zwykły protest – to sygnał ostrzegawczy dla całej klasy politycznej. Jedno jest pewne: dzisiejszy dzień zapisze się w historii jako moment, w którym polska wieś wjechała do stolicy na pełnym gazie. I nie zamierza łatwo odpuścić.
Wideo nadesłał do nas jeden z rolników Arkadiusz Sobczuk z Gminy Zamość.
Na obszarze Warszawy obowiązuje zakaz poruszania się ciągników rolniczych oraz innych pojazdów wolnobieżnych – przypomniał komendant KSP mł. insp. dr Krzysztof Ogroński, komentując protest rolników. Zarząd Transportu Miejskiego przekazał natomiast, że demonstracja powoduje utrudnienia w ruchu na terenie miasta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz