W nocy z 2 na 3 kwietnia i z 4 na 5 kwietnia, mieszkańcy Hrubieszowa zostali wstrząśnięci serią dewastacji, które miały miejsce na ulicach Basaja, Różanej i na Rynku. Nieznani sprawcy wyrządzili ogromne szkody, przewracając śmietniki, niszcząc ławki, usuwając znaki drogowe i rozrzucając słupki na środku jezdni, stwarzając realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.
„To skandaliczne zachowanie, które nie tylko niszczy przestrzeń publiczną, ale także podważa poczucie wspólnoty w naszym mieście. Nasza codzienność nie powinna być zdominowana przez takie incydenty. Czego możemy się spodziewać dalej?” – mówi Burmistrz Hrubieszowa, Marta Majewska, w swoim oburzeniu na zaistniałą sytuację. W jej ocenie, pomimo kolejnych zawiadomień do policji i podejmowanych działań, wciąż brakuje skutecznych rozwiązań, które mogłyby zapobiec takim przypadkom.
„Kultura i szacunek dla wspólnej przestrzeni nie pojawiają się z dnia na dzień. Zamiast poprawiać miasto, niestety, mamy do czynienia z powtarzającym się wandalizmem. Szkody, które zostały wyrządzone, będą pokrywane z budżetu miejskiego, czyli z pieniędzy nas wszystkich” – dodała burmistrz. Mimo wielokrotnych prób rozwiązania problemu, brak jest skutecznych działań prewencyjnych.
Incydenty te wywołały szeroką falę oburzenia wśród mieszkańców Hrubieszowa, którzy domagają się większej odpowiedzialności i zaangażowania służb w zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w mieście. Społeczność lokalna coraz głośniej mówi o potrzebie edukacji młodszych pokoleń i wspólnych inicjatywach, które mogłyby zaangażować mieszkańców w pozytywne działania na rzecz miasta.
Czy miasto znajdzie sposób na powstrzymanie fali wandalizmu? Czy lokalna społeczność jest w stanie zjednoczyć się, aby przeciwdziałać takim zjawiskom? Czas pokaże, czy Hrubieszów będzie w stanie wrócić na właściwą drogę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz