Zamknij
REKLAMA

Wybieramy wędkę spinningową: kilka porad i trzy sprawdzone propozycje

23:04, 06.06.2020 | tekst nadesłany

Metoda spinningowa, polecana przede wszystkim przy polowaniu na drapieżniki, cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród wędkarzy o różnym stopniu umiejętności. O ile profesjonaliści nie mają większych problemów z wyborem sprzętu, o tyle na początku drogi warto zrobić pogłębiony research, przeczytać parę poradników i skonsultować decyzję z bardziej doświadczonymi pasjonatami. Niżej podpowiadamy, czym należy się kierować przy wyborze wędki na spinning, a także podajemy trzy godne uwagi, łatwo dostępne, a przy okazji atrakcyjne cenowo propozycje. Sprawdź, czy wśród nich wymieniamy Twoje następne wędzisko!

Co wyróżnia metodę spinningową i czego potrzebuje do niej wędkarz?

Metoda spinningowa jest wyjątkowo aktywna – wymaga od wędkarza ciągłego działania, poszukiwania zdobyczy i wykonywania wielu dalekich rzutów niezależnie od tego, czy znajduje się on na brzegu, czy na łodzi. Spinning polega na zamiennym zarzucaniu oraz ściąganiu przynęty; ta ostatnia pracuje niczym osłabiona, przestraszona rybka, co prowokuje do ataku nawet podejrzliwe drapieżniki.

Możemy mówić o różnych odmianach spinningu wyróżnianych ze względu na masę stosowanych przynęt – ultralekkim (do 3g), lekkim (do 10 g), średnim (do 30 g), a także ciężkim (do 70 g); później mamy już do czynienia z połowami morskimi/pikerowymi. O ile lżejszy spinning przydaje się do schwytania pstrągów, boleni, okoni czy kleni, o tyle średni sprawdza się m.in. na sandacze bądź trocie. Cięższe przynęty zdają egzamin przy połowie większych szczupaków, łososi czy naszych największych drapieżników – sumów.

Aktywne obławianie na sztuczne, naturalnie pracujące przynęty oraz częste zmiany stanowiska podnoszą efektywność łowienia, jednak wymagają ruchu, zaangażowania oraz... inwestycji w sprzęt, który zapewni komfort połowu. Podstawą ekwipunku spinningowego jest dobry kołowrotek, odpowiednio gruba żyłka, haczyki i zestaw sztucznych przynęt, a także wędzisko – i to właśnie na nim skupimy dziś swoją uwagę.

Czym się kierować, wybierając wędkę spinningową?

Dlaczego dobór wędziska jest tak istotny? W dużej mierze warunkuje ono nasz sukces na łowisku. To od jakości, akcji oraz wyważenia kija zależy, czy uda nam się odpowiednio wcześnie wyczuć brania pstrąga oraz czy uniemożliwimy walecznemu szczupakowi połamanie naszego sprzętu. Wędzisko powinno spełniać podstawowe kryteria zapewniające komfort użytkowania: być na tyle lekkie, żeby nie obciążać zbytnio rąk, a równocześnie na tyle mocne, żeby wytrzymać przynajmniej kilka sezonów.

Do najistotniejszych parametrów wędzisk spinningowych zaliczamy z pewnością długość (zwykle mieści się ona w przedziale od 180 do 320 cm – przy połowie z łodzi przydadzą się krótsze modele, a przy połowie z brzegu – dłuższe). Absolutnie kluczowy jest także ciężar wyrzutu, czyli masa przynęty i ciężarka dopuszczalna do stosowania z danym wędziskiem. Warto uzależnić ten parametr od poławianego gatunku, co sugerowaliśmy już wyżej. Na przykład przy polowaniu na pstrągi cw do 21g będzie aż nadto wystarczający, a do przechytrzenia suma przyda się już sprzęt o cw powyżej 100g. Jeśli zaś czaisz się na szczupaka, zawieszając na haczyku ciężkie woblery i duże obrotówki, sięgnij po kij o cw 36-50g.

Koniecznie zwróć uwagę na model wędziska – czy jest ono teleskopowe (a przez to łatwiejsze w transportowaniu), czy złożone z kilku segmentów. Stawiaj na znane marki (takie jak Dragon, Savage Gear, Berkley, Jaxon, Abu Garcia, Ron Thompson, Rapala czy Okuma) i rób zakupy w sprawdzonych, transparentnych sklepach. Dopasuj dany model do możliwości portfela – nie szarp się od razu na najdroższy sprzęt dla zawodowców, ale trzymaj się propozycji średniopółkowych, czyli za ok. 150-300 złotych. Złoty środek to podstawa, jeśli nie chcesz zniechęcić się do wędkowania, a jednocześnie nie zamierzasz przesadzać z wydatkami. Wiesz już, czym warto się kierować – pora na konkrety!

Trzy przykładowe wędziska spinningowe warte Twojej uwagi

1. Dragon Black Rock II 245cm 5-25g

Nasz absolutny faworyt, czyli dwuskładowy model Dragon o szybkiej akcji, szczytowym ugięciu i czułym, smukłym blanku. Konstrukcja z japońskich włókien węglowych jest tak dobrze wyważona, że zda egzamin przy łowieniu z każdego miejsca: z łodzi, brzegu i podczas brodzenia. Rdzeń i środkowa część kija są wykonane z wysokomodułowego grafitu; zewnętrzna warstwa to grafit o podwyższonej sztywności (42 mln PSI), a także superwytrzymały nawój z precyzyjnie zeszlifowanych warstw węglowej taśmy. Do tego 10 leciutkich minimalistycznych przelotek SiC, wygodny uchwyt i komfortowa, dzielona rękojeść – nie ma się tutaj do czego przyczepić. Dragon Black Rock II jest idealny na bolenie, sandacze, a nawet szczupaki; to także świetny kij do poławiania pstrągów z trudniejszych miejsc.

2. Savage Gear XLNT3 213cm 5-18g

Dwuskładowa propozycja z kategorii do 300 złotych, obok której nie sposób przejść obojętnie. Wędzisko z włókna Toray Carbon nadaje się przede wszystkim do łowienia z łodzi, ale sprawdzi się też podczas brodzenia w rzece, np. w poszukiwaniu pstrągów. Przy jego pomocy złowisz niejednego sandacza (na lżejszą przynętę), czy też okonia (na cięższą). Wędka zawdzięcza doskonałą precyzję dzięki innowacyjnym przelotkom SiN Coil Control. Wybierając ten model, możesz liczyć na komfortowe, dalekie rzuty i pewny chwyt (rękojeść nie zapamiętuje kształtu); ponadto w pakiecie otrzymasz pokrowiec.

3. Jaxon Grey Stream 285cm 8-30g

Godna uwagi propozycja budżetowa o świetnym stosunku oferowanej jakości do ceny (ok. 150 zł). Sprawdzi się do lekkiego i średniego spinningowania; można ją stosować także z cięższymi woblerami do 30g. Kije z serii Grey Stream doskonale leżą w dłoni, m.in. dzięki piankowej rękojeści; smukła i lekka konstrukcja pozwala zachować wygodę przez kilka godzin łowienia, a blanki z włókna węglowego o szczytowej akcji dobrze pracują podczas ładowania i holu. To dobry wybór, jeśli poławiasz z brzegu sandacze, bolenie, a nawet szczupaki, bądź szukasz czegoś na cięższe przynęty na okonie.

(Reklama)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA