Wystarczyła chwila, by doszło do tragedii. Gęsty dym, płonąca kanapa i dwoje ludzi bez szans na ucieczkę. Gdyby nie błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy z Komendą Powiatowej Policji w Biłgoraju, ta historia mogłaby zakończyć się w kostnicy, a nie w szpitalu!
Do dramatycznych scen doszło w jednym z domów jednorodzinnych w Biłgoraj. Podczas patrolu młodszy aspirant Bartłomiej Matuszewski i starszy posterunkowy Paweł Marczak zauważyli dym wydobywający się z budynku. Nie czekali ani sekundy. Wbiegli prosto w zadymione wnętrze!
W środku panowały warunki jak z horroru — ograniczona widoczność, gryzący dym i ogień obejmujący meble. W jednym z pomieszczeń policjanci natknęli się na przerażający widok: dwie osoby leżały na częściowo płonącej kanapie!
Kobietę natychmiast wynieśli na zewnątrz, mężczyznę wyprowadzili z budynku. Następnie, narażając własne życie, sprawdzili resztę pomieszczeń, by upewnić się, że w środku nie ma nikogo więcej.
To był wyścig z czasem. Mundurowi udzielili poszkodowanym pierwszej pomocy i rozpoczęli gaszenie ognia jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Pomogła im właścicielka pobliskiego zakładu fryzjerskiego, która przyniosła wodę i pojemniki.
Jak wstępnie ustalono, ogień najprawdopodobniej pojawił się od promiennika gazowego typu „słoneczko”. Poszkodowani – para 42-latków w kryzysie bezdomności – trafili do szpitala. Na szczęście przeżyli. Do placówki medycznej z podejrzeniem zatrucia czadem trafił także jeden z policjantów.
Głos w sprawie zabrała rzeczniczka biłgorajskiej komendy, st. asp. Joanna Klimek.
— To była bardzo niebezpieczna sytuacja. Funkcjonariusze działali natychmiast, bez chwili zawahania. Ich szybka reakcja i odwaga sprawiły, że udało się uratować ludzkie życie. To pokazuje, że policyjne hasło „Pomagamy i chronimy” ma realne znaczenie w codziennej służbie — podkreśla Joanna Klimek.
Ta noc w Biłgoraju mogła zakończyć się tragedią. Zamiast tego mówi się o bohaterstwie. Dwójka ludzi żyje tylko dlatego, że ktoś nie odwrócił wzroku i ruszył prosto w ogień.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz