Uczniowie klas szóstych szkół
podstawowych mają już za sobą swój pierwszy prawdziwy sprawdzian. Pisali go w
ubiegły wtorek, 4 kwietnia. Temat był słodki, bo dotyczył pszczół, miodu i uli.
Czy równie słodkie będą wyniki. Zdający poznają je w połowie maja
Na Lubelszczyźnie do testu
przystąpiło ok. 9 tysięcy uczniów ostatnich klas szkół podstawowych. Każdy z
nich otrzymał zapieczętowany arkusz, a w nim dwadzieścia zadań zamkniętych
(trzeba zakreślić prawidłowe odpowiedzi) oraz pięć otwartych. Wśród tych
ostatnich znalazły się zadania matematyczne i wypracowanie. W tym roku krakowska
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna zafundowała szóstoklasistom pytania dotyczące
pszczół, miodu i uli. Uczniowie pisali wypracowanie o wybranej przez siebie
osobie pracowitej jak pszczoła, opisywali wygląd barci, liczyli ile kosztują
rożne gatunki miodu, obliczali pole pasieki, mierzyli temperaturę w ulu,
nazywali środki stylistyczne w wierszu Ewy Szelburg-Zarembiny „Lipiec z pszczół
kapelą”.
Musieli uwijać się jak pszczoły w ulu, bo
na udzielenie prawidłowych odpowiedzi dano im tylko godzinę. O trzydzieści minut
dłużej mogły pisać test dzieci dysfunkcyjne, mające opinię Poradni
Pedagogiczno-Psychologicznej. Maksymalna liczba punktów do zdobycia, podobnie
jak w latach ubiegłych, dla wszystkich dzieci wynosiła 40.
W Szkole Podstawowej nr 6 w Zamościu sprawdzian pisało 81 uczniów. W komisjach czuwających nad sprawnym przebiegiem egzaminów obok nauczycieli z „szóstki” zasiedli pedagodzy z SP nr 4 w Zamościu. Większość szóstoklasistów wychodziła ze sprawdzianu zadowolona.
-
Sporo było zadań z matematyki. Za to mało pytań z przyrody. Chyba poszło mi nie
najgorzej. Trochę kłopotliwe wydawało mi się pytanie o wyraz „unikatowy”. Trzeba
było odpowiedzieć, w którym słowniku znajdę informację o jego znaczeniu – mówi
Dominika, uczennica klasy VI a.
Podobnie jak w innych szkołach, także i tu uczniowie dużo wcześniej przygotowywali się do tego sprawdzianu. W listopadzie ubiegłego roku pisali próbne testy. Później pracowali z nauczycielami w klasach.
- Na lekcjach wychowawcy
uczyli ich jak prawidłowo wypełniać arkusze, jak zaznaczać odpowiedzi, co robić
w przypadku pomyłek, bo i takie się zdarzają. Uczulali, by dzieci maksymalnie
wykorzystały czas przeznaczony na rozwiązanie testu i to, co najważniejsze,
powtarzały przerabiany w poprzednich latach materiał – tłumaczy Artur Waśko,
dyrektor SP nr 6 w Zamościu.
Sprawdzian był obowiązkowy. Ci, którzy z powodu choroby nie mogli go pisać 4 kwietnia, zaliczą go w innym terminie. I chociaż uzyskana punktacja nie będzie rzutowała na przyjęcie do wybranego gimnazjum, w ocenie nauczycieli uczniom nie jest obojętne jak napiszą egzamin.
- Tu w grę wchodzą ambicje. Uczniowie chcą pokazać, że ich klasa jest najlepsza. Dopytują się o wyniki sprawdzianów pisanych przez ich kolegów i koleżanki w poprzednich latach – przekonuje Monika Słomianowska, nauczycielka języka polskiego z SP nr 6 w Zamościu.
Wyniki tegorocznego testu krakowska komisja
egzaminacyjna ma podać w połowie maja.
W ubiegłym roku średnia ze sprawdzianu dla szkół z terenu Zamościa wyniosła 30,55 pkt, w 2004 roku była niższa – 26,00 pkt.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz