Zamknij
REKLAMA

Padwa Zamość vs. SMS ZPRP Kielce

10:20, 05.02.2020 | Redakcja
REKLAMA
Skomentuj

W piątek Padwa Zamość ponownie pojawi się na parkiecie hali OSiR, walcząc o ligowe punkty z SMS ZPRP Kielce.

Spotkanie w najbliższy piątek (07.02.2020 r.) rozpocznie się o godzinie 18.30.

 Związek Piłki Ręcznej w Polsce nie ma litości! Dwumiesięczna przerwa w pierwszoligowych rozgrywkach to chyba jedyne na świecie wakacje, które najchętniej skrócilibyśmy do tygodnia! Na szczęście właśnie dobiega ona szczęśliwego końca. W piątek o 18.30 Padwa Zamość ponownie pojawi się na parkiecie, walcząc o ligowe  punkty z SMS ZPRP Kielce. Ambitnej młodzieży z Kielc życzymy, aby po końcowym gwizdku zabrała do domu moc wrażeń i przekonanie, że żółto-czerwoni byli zdecydowanie poza ich zasięgiem!

Obie drużyny w tabeli dzieli przepaść. Zespół Rafała Biernackiego zamyka tabelę z dorobkiem trzech punktów. Pamiętać należy jednak, że kielczanie to młodziutki zespół, mający kadrę w wieku 16-19 lat.

Padwa znajduje się natomiast na przeciwnym biegunie, będąc w gronie najpoważniejszych kandydatów do wygrania ligi.  Nasz zespół bardzo solidnie przepracował okres między rundami. Do tego doszło kilka wartościowych sparingów, nic zatem dziwnego, że ekipa Marcina Czerwonki dosłownie kipi energią przed piątkowym starciem.

– Znamy swoją wartość,  mamy zdecydowanie więcej doświadczenia i mięśni, a wspierać nas będą pełne trybuny. To argumenty, które musimy wykorzystać. Cały czas przypominam jednak zawodnikom, że każdy mecz rozpoczyna się od stanu 0:0. Nie ma więc mowy patrzeniu na rywala w sposób lekceważący – zapewnia Marcin Czerwonka, czyniąc to z wyrazem twarzy tak poważnym, że legendarny Bazyliszek podkuliłby ogon.

Żartów więc nie będzie. Kilka tysięcy ton przerzuconych na siłowni, parę ładnych hektolitrów wylanego potu, kilometry w nogach? – to musi przynieść efekt!

Nasi gracze również nie mogą doczekać się piątkowego spotkania. I wcale się im nie dziwimy. Paweł Puszkarski jest w takiej formie, że spokojnie w pojedynkę uratowałby Titanica, przeniesiony nieco w czasie Patryk Plaszczak nie dopuściłby do rozbiorów Polski, a Szymon Fugiel z Łukaszem Szymańskim i Adrianem Adamczukiem samotrzeć ocaliliby przed wyginięciem dinozaury! Jeżeli dodamy, że pozostali nasi gracze spokojnie rozwiązaliby problem globalnego ocieplenia, to proszę sobie tylko wyobrazić, co czeka nas w piątkowy wieczór!

Nic, tylko pojawić się w piątek w hali OSiR, zapiąć pasy i przygotować się na jazdę bez trzymanki. W rytm żółto-czerwonych serc!  Do boju Padwo!!!

(Redakcja)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

janjan

0 0

Co ten gość bierze ? Lepiej niech przestanie bo się mu mózg całkowicie zlasuje! Nasi zawodnicy, z całym szacunkiem, mieli by problemy dostać się do kadry województwa lubelskiego. Więc bez przesady. 20:32, 05.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© roztocze.net | Prawa zastrzeżone