Pielgrzymka do grobu cadyka
Od czwartku do piątku w Cieszanowie przebywali chasydzi, którzy przyjechali do miasta w ramach corocznej pielgrzymki. Jej głównym celem była modlitwa przy grobie cadyka Symchy Issachara Ber Halbersztama, znajdującym się na cmentarzu żydowskim, oraz wizyta w dawnej synagodze.
Modlitwa nocą i o świcie
Zgodnie z tradycją chasydzką modlitwy odbywały się nocą i przed wschodem słońca. Wierni wierzą, że w rocznicę śmierci cadyk duchowo powraca, by wysłuchać próśb pielgrzymów. Centralnym miejscem modlitwy był ohel, czyli grobowiec wzniesiony nad jego mogiłą.
Pielgrzymi z zagranicy
W tym roku do Cieszanowa przybyły trzy grupy pielgrzymów, łącznie około 100 osób. Wśród nich znaleźli się potomkowie dawnych mieszkańców miasta, głównie z rodziny Rubin. Grupie towarzyszył rabin Rubin, związany z nowojorską wspólnotą chasydzką. Pielgrzymi przyjechali m.in. z Izraela, Stanów Zjednoczonych oraz krajów Europy.
Synagoga i poszukiwania mykwy
Po modlitwach na cmentarzu chasydzi odwiedzili również synagogę w Cieszanowie. Choć obecnie budynek pełni funkcję dziennego domu pobytu, pielgrzymi – zgodnie z ustaleniami z gminą – mają możliwość modlitwy w tym historycznym miejscu. Podczas wizyty dopytywali także o lokalizację dawnej mykwy, czyli rytualnej łaźni.
Pamięć o wielokulturowej historii
Pielgrzymki chasydów do Cieszanowa odbywają się regularnie i mają charakter religijny oraz historyczny. Przed II wojną światową społeczność żydowska stanowiła istotną część mieszkańców miasta. Współczesne wizyty są przypomnieniem o wielokulturowej przeszłości Cieszanowa i jego miejsca w historii regionu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz