Zamknij
REKLAMA

Suma strat przekracza 6 bilionów złotych – raport o polskich stratach wojennych

14.44, 01.09.2022 PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

"Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej" składa się z trzech obszernych tomów, które stanowią podsumowanie pięciu lat prac posłów tworzących Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej oraz powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego w grudniu 2021 r. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Straty Polski w wyniku rozpętanej przez Niemców wojny to 6 bilionów 220 mld 609 mln złotych - czytamy w opublikowanym w czwartek raporcie o stratach podczas II wojny światowej. Roszczenia odszkodowawcze Polski wobec Niemiec nie wygasły i nie uległy przedawnieniu - zaznaczają autorzy raportu.

Pierwszy tom zawiera opracowanie podsumowujące prace nad oszacowaniem strat poniesionych przez Polskę z winy okupantów niemieckich. Kolejne dwa zawierają listę miejsc zbrodni popełnionych przez Niemców w latach 1939-1944 oraz bardzo obszerną dokumentację fotograficzną, obrazującą zbrodnie popełniane na obywatelach polskich.

We wprowadzeniu do raportu poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Rady Instytutu im. Karskiego, przypomina, że decyzja o wypłacie przez pokonane Niemcy odszkodowań za popełnione zbrodnie ma swoją podstawę m.in. w decyzjach konferencji poczdamskiej z 1945 r., które nie zostały dotrzymane. "Do dzisiaj Rzeczpospolita Polska nie uzyskała kwoty reparacji wojennych przyznanych decyzją wielkich mocarstw w Poczdamie, ani tym bardziej odszkodowań adekwatnych do poniesionych strat wojennych i zniszczeń okupacyjnych" - podkreśla poseł.

Wstęp zawiera także podsumowanie głównych tez raportu, m.in. tabelę podsumowującą wartość strat Polski poniesionych w wyniku działań III Rzeszy Niemieckiej. "Zsumowanie wszystkich wartości cząstkowych daje ogólną kwotę strat Polski w wysokości 6 220 609 mln złotych, czyli sześć bilionów dwieście dwadzieścia miliardów sześćset dziewięć milionów złotych" - zaznaczają autorzy raportu. Kwota ta to ok. 1,3 bln euro lub ponad 1,5 bln dolarów.

Pierwszy rozdział zawiera krótki zarys niemieckiej polityki wobec obszaru Generalnego Gubernatorstwa oraz ziem wcielonych bezpośrednio do Rzeszy. "Całą niemiecką okupację Polski znaczyły przemoc i zbrodnie" - piszą autorzy. Częścią raportu są również krótkie opisy poszczególnych zbrodni popełnionych przez siły niemieckie, wśród nich zbrodni piaśnickiej i rzezi Woli.

Demograf historyczny dr hab. Konrad Wnęk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor rozdziału poświęconego stratom demograficznym, zauważa, że wciąż nie posiadamy dokładnych danych dotyczących liczby poległych i pomordowanych w latach 1939-1945. Najdokładniejsze dostępne szacunki mówią o 5 219 053 osobach, które poniosły śmierć w wyniku działań Niemiec. Szczególnym celem okupantów była polska inteligencja. Straty wśród wykładowców akademickich sięgnęły ponad 20 procent.

Dr hab. Wnęk analizuje też utracony potencjał demograficzny, który według jego badań sięga 11 milionów osób, które się nie urodziły, bowiem ich potencjalni przodkowie ponieśli śmierć lub zostali zmuszeni do emigracji z ziem polskich. Polska straciła także obywateli nienarodzonych w wyniku antynatalistycznej polityki okupantów.

"Skutki demograficzne II wojny światowej i pięciu lat niemieckiej okupacji były i nadal pozostają istotną przeszkodą w rozwoju gospodarczym Polski, i to mimo upływu wielu lat od ich zakończenia" - podsumowuje autor.

Inny aspekt dramatu polskiej ludności analizują ekonometrycy, dr hab. Paweł Baranowski i prof. Jan Jacek Sztaudynger z Uniwersytetu Łódzkiego. Dokonana przez nich ekonomiczna wycena skali poniesionych przez Polskę strat ludzkich opiera się na szacunkach utraconych dochodów ofiar wojny, a także utraconych dochodów inwalidów, robotników przymusowych i dzieci poddanych germanizacji. Przyjęte przez autorów założenia nie uwzględniają wielu czynników spowodowanych brakiem danych statystycznych, ale mimo to uznawane przez nich za "umiarkowane" szacunki sprawiają, że poniesione koszty utraty 5,2 mln obywateli należy wycenić na niemal 4,8 biliona złotych, a zatem stanowią one największą część całości polskich strat wojennych.

Czwarty rozdział raportu jest - dokonaną przez dr. hab. Mieczysława Przystupę, specjalistę ds. wycen nieruchomości - syntezą 11 analiz podsumowujących straty majątkowe. Grabież oraz celowe niszczenie polskich miast, wsi, fabryk, lasów i mienia ruchomego można wycenić na około 800 miliardów złotych.

Jedną z największych zbrodni popełnionych w latach 1939-1945 r. była celowa grabież i destrukcja dzieł polskiej kultury. Historyk gospodarki prof. Mirosław Kłusek i prawnik dr Tomasz Luterek oceniają, że celem tych działań było uczynienie z Polaków "narodu parobków", pozbawionego własnego życia kulturalnego. Całość strat w dobrach kultury sięga kwoty 1,2 biliona złotych.

W rozdziałach szóstym i siódmym autorzy przybliżają mechanizm grabieży polskiego sektora finansowego, służącego machinie wojennej III Rzeszy. Szczególną rolę w tym systemie wyzysku stanowił Bank Emisyjny w Polsce. Zrozumienie metody wyzysku społeczeństwa w okupowanym kraju ułatwia przedstawiony przez autora schemat kontrolowanego przez Niemców obiegu środków finansowych. Skala polskich strat sięga w tym wypadku kwoty niemal pół biliona złotych.

Uzupełnieniem tej analizy są szacunki luki w Produkcie Krajowym Brutto spowodowanej wojną i okupacją. W rozdziale ósmym dr Paweł Pońsko, ekonomista z Uniwersytetu Calgary, zwraca uwagę, że "okupant, który niszczy zasoby służące do generowania dobrobytu - morduje ludzi, przejmuje własność nad kapitałem i wynagrodzenie za jego wykorzystanie, ogranicza funkcjonowanie rynku, czy wreszcie uniemożliwia akumulację kapitału ludzkiego przez zamykanie szkół - niszczy strumień wartości dodanej represjonowanego społeczeństwa". Dr Pońsko dodaje, że ten sposób szacowania skali tej formy grabieży sprawia, że niemożliwe jest uwzględnienie tych elementów polskiej gospodarki, które nie zostały zniszczone, ale znalazły się pod całkowitą kontrolą Niemców i służyły ich celom.

W rozdziale podsumowującym autorzy przedstawiają różne sposoby waloryzacji skali strat, a więc ich przeliczenia na współczesną wartość dolara lub wartość PKB na głowę. Dla ułatwienia zrozumienia tej operacji podają przykład: "W przypadku waloryzacji PKB - skoro III Rzesza Niemiecka zagrabiła 23-krotność produkcji naszego kraju w 1938 r., to Republika Federalna Niemiec przy zastosowaniu tej metody waloryzacji winna zwrócić Polsce 23-krotność dzisiejszej rocznej produkcji krajowej brutto naszego państwa".

W aneksach do pierwszego tomu raportu zawarto m.in. krótki zarys historii sowieckiej okupacji, zbrodni dokonywanych przez partyzantkę sowiecką oraz zbrodni górnośląskiej i masowej grabieży dokonywanej przez okupantów sowieckich na ziemiach odzyskanych w pierwszych miesiącach po tzw. wyzwoleniu. Autorzy raportu opublikowali również skrót opinii prawnej przygotowanej dla Biura Analiz Sejmowych, które uzasadnia konieczność ubiegania się o zadośćuczynienie. "Zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione" - czytamy w opinii dr. hab. Roberta Jastrzębskiego z 6 września 2017 r.(PAP)

Autor: Michał Szukała

szuk/ pat/ skp/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (12)

jkjk

2 1

Płacić "szwaby" - nie wymigacie sie przekupując "polityków".
Na ruskich też przyjdzie czas... 17:34, 01.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FujarkiFujarki

0 2

Do jk to do kogo ,masz pretensje ? A czy Polska wystosowała wniosek o reparacje ? przez 7 totalnych rządów w tej sprawie , czy działo się coś ? a wystarczyło pojechać do Niemiec walnąć pięścią w stół i były by reparacje coś niebywałego pewnie winny Tusk i UE. A tyle mówił o tym pan mularczyk mówił i mówił i mówił i co ? I NIC, 7 LAT. 20:28, 01.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

derwiszderwisz

1 1

@ fujarko- mówiło się, mówiło..
Przypomnę, że komisja Mularczyka ruszyła formalnie w 2017r. tak więc coś jednak się działo przez te 7 lat.. Nieładnie. 12:22, 02.09.2022


akak

2 2

To awanturnictwo źle się skończy. Konfiskując przed dwoma (chyba) laty mienie pożydowskie Polska pozbawiła się moralnego prawa do odszkodowania od Niemców. O racjach prawnych nawet nie ma co mówić. 22:08, 01.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

derwiszderwisz

1 1

@ak- Masę nieruchomości powróciło w ręce wcześniejszych właścicieli lub ich spadkobierców cudem ocalałych../ patrz afera z kamienicami w Krakowie../ Do tego wystarczyło zwykle postępowanie sądowe.
W całym cywilizowanym świecie mienie bezspadkowe przechodzi na własność gminy/ państwa!
Tak wiec proszę nie powtarzaj za duchowymi sponsorami z Telawiwu tych kulawych teorii..
Przypominam też, że państwo Izrael powstałe kilka lat po wojnie, zasysa kasę za śmierć OBYWATELI RP wyznania mojżeszowego do dnia dzisiejszego! .. I ty mówisz o MORALNOŚCI? 12:19, 02.09.2022


derwiszderwisz

0 1

Nie ma wyjścia.. Donek MUSI przejąć władzę aby oficjalnie ogłosić, że RP rezygnuje z reparacji...
Nadszedł czas zwrotu długów POlitycznych. 12:27, 02.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Do derwiszDo derwisz

1 0

Polsce należą się reparacje jak innym krajom. Polska poniosła największe straty. Tylko zakompleksieni ludzie, albo zdrajcy narodu myślą inaczej. Jaka stopa życiowa była i jest w Niemczech z tego co złupili na wojnie? Kto tę wojnę wygrał, a kto ją rozpętał, mordował, grabił, niszczył i przegrał? 17:39, 02.09.2022


NiemocNiemoc

0 0

Do derwisz kopiuję wypowiedz swoją z innych komentarzy ,należy się oczywiście tylko sęk w tym , że rządzi pis już 7 lat i tylko się słyszy o tych reparacjach , może do sądu trzeba Niemców podać ? a co się słyszy opozycja przeszkadza , która ma mniejszość w sejmie , przecież pis może przegłosować wszystko ale i tak zwali winę na Tuska , opozycje i UE . Dlatego napisałem aby pan kaczyński , morawiecki i mularczyk pojechał do Niemiec i wrócił z kasą dla Polski , dlaczego nie chcą jechać , zastanów się ? Ile jeszcze trzeba czasu pis na załatwienie tej sprawy A) 10 lat , B) 100 lat C) 1500 lat ? Chodzi aby tylko o tej sprawie mówić a nie ja rozwiązać taka elita , która rządzi od 7 lat takiej sprawy nie potrafi rozwiązać ???????? To kto mógłby to zrobić .... 20:09, 03.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NiemocNiemoc

0 0

Do derwisz Cytat "Nie ma wyjścia.. Donek MUSI przejąć władzę aby oficjalnie ogłosić, że RP rezygnuje z reparacji...
Nadszedł czas zwrotu długów POlitycznych. " Człowieku jest 2022 rok a ty dalej o Tusku to nie on mówi o reparacjach tylko pan kaczynski , morawiecki i mularczyk to taka elita przejęła władzę już 7 lat temu i nie mamy kasy ? Wybudowali blok el. w Ostrołęce i ją wyburzyli koszty znajdziesz jak zechcesz , a kasa dla Polski z KPO ? te obiecane el. auta , helikoptery, mieszkania gdzie to jest ? pan mularczyk zajmuje się , tą sprawą od 2017 roku i taka elita nie potrafi po tylu latach skierować wniosku do sądu w sprawie reparacji do Niemiec ??? Pis ma większość w sejmie po co ogląda się na Tuska ,opozycje ,UE , Niemcy ? Bo wygodnie mieć jakiegoś wroga. Nic pis w tej sprawie nie zrobi ,będą o tym tylko mówić , mówić i mówić. Ty nie patrz się na Donka tylko popatrz na ręce aktualnej władzy ? 20:49, 03.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

derwiszderwisz

0 0

Donek ma wroga wewnętrznego -Jarka. Po wygranej pisu Polska zyskała nowego zewnętrznego. Ciekawe ile w tym zasługi tzw.targowicy ? I abyśmy się zrozumieli fanem po czy pis nie jestem. Ich liderom, tym z 2 szeregu też rozdałbym po 2 granaty hukowe/ dymne. Chłopaki i dziewczynki poganialiby za sobą po jakimś poligonie, odreagowali- dla dobra Polski! ;) Jakie elity - takie rozrywki.. ;;;))) 08:29, 05.09.2022


NiemocNiemoc

0 0

Do derwisz a, może to Jarek ma wroga wewnętrznego Donka ? 7 lat rządów pis ,mogą głsować w sejmie co chcą , i co ? wina Tuska , UE ,widomo Niemcy i opozycji. 7 lat człowieku , kupa czasu pomyśl troszkę nim zaczniesz coś pisać. To kto twoim zdaniem rządzi tym krajem Tusk czy kaczynski ? 14:59, 05.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JankoJanko

0 0

Wlodzimierz Cimoszewicz

REPARACJE
Wszyscy komentują ale nie widziałem ani jednego w pełni kompetentnego komentarza. Jeśli chcecie znać fakty i sytuację prawna,przeczytajcie ten tekst.
Luty 1945 Jałta . Trzy mocarstwa postanawiają, ze po zakończeniu wojny wyegzekwują od Niemiec reparacje ,czyli rodzaj odszkodowania.
Maj 1945. Niemcy składają bezwarunkowa kapitulację. Państwo niemieckie przestaje istnieć a władza suwerenna na jego terytorium przechodzi w ręce czterech zwycięskich mocarstw, ZSRR,USA,Wielkiej Brytanii i Francji.
Lipiec- sierpień 1945. Poczdam. Konferencja czterech mocarstw. Wśród postanowień decyzja o podziale terytorium niemieckiego na cztery strefy okupacyjne zarządzane przez przedstawicieli tych państw. Potwierdzenie egzekwowania reparacji . Każde mocarstwo okupacyjne w ramach swojej strefy. ZSRR deklaruje,ze 15 % tego,co wyegzekwuje przekaże Polsce. Warto zauważyć, ze nieistniejące państwo niemieckie nie miało nic wspólnego z tymi decyzjami i w szczególności nie stało się strona jakiegoś traktatu regulującego te kwestie. Mimo to decyzje były prawnie prawidłowe .
1949. Powstają dwa państwa niemieckie . RFN na obszarze trzech zachodnich stref okupacyjnych,NRD na obszarze radzieckiej strefy.
1953. Początek roku. Trzy mocarstwa zachodnie postanawiają zaniechać dalszego ściągania reparacji. Chodziło o danie Niemcom szansy na wzmocnienie gospodarki i poprawę warunków życia. Przypomniała o sobie lekcja konsekwencji traktatu wersalskiego po I wojnie światowej.
Sierpień 1953 ZSRR ogłasza,ze również zaprzestaje ściągania reparacji. Czy ZSRR mógł podjąć taka decyzję? Tak,podobnie jak trzy mocarstwa zachodnie. Czy zobowiązanie wobec Polski było przeszkodą? Nie,bo podmiotem uprawnionym był Związek Radziecki. Oczywiście, gdyby relacje między naszymi krajami były równoprawne i partnerskie powinny odbyć się konsultacje,Polska nie powinna być zaskoczona. Tak nie było ale to kwestia polityczna a nie prawna.
Następnego dnia podobna decyzje ogłosiły polskie władze. Dzisiaj wiele uwagi skupia się właśnie na tym fakcie. Politycy prawicy skłonni są podważać ważność tej decyzji, poddają w wątpliwość jej autentyczność, władze niemieckie mówiąc o tym,ze kwestia reparacji jest prawnie zamknięta również przypominają o tym stanowisku polskich władz. Decyzja była prawnie ważna,nikt nie kwestionował kompetencji ówczesnych władz PRL, podnoszony niekiedy zarzut,że nie zarejestrowano tego aktu w ONZ jest bez znaczenia. Dowód na jej podjęcie znajdował się w archiwum kancelarii premiera. Używam czasu przeszłego,bo nie wiem,co się z tym dokumentem dzieje obecnie. Najważniejsze jest jednak to,ze w gruncie rzeczy ta decyzja była bez znaczenia wobec wcześniejszej decyzji ZSRR.
Przez kolejne 37 lat problem nie istnial.
1990. Konferencja 2 plus 4. Cztery mocarstwa i dwa państwa niemieckie. Jej celem było zamknięcie regulacji odnoszących się do skutków wojny otwierające drogę do zjednoczenia Niemiec. Polska uczestniczy we fragmencie konferencji zabiegając o ostateczne potwierdzenie granicy polsko-niemieckiej. Kwestia reparacji nie pojawia się. Konferencja kończy się stwierdzeniem,ze wszelkie sprawy zwiazane z druga wojna zostały ostatecznie uregulowane i są od tej pory zamknięte.
2004 wrzesień. Sejm przyjmuje uchwałę domagającą się od rządu podjęcia kwestii reparacji w kontakcie z rządem niemieckim. Byłem wtedy ministrem spraw zagranicznych. Tego dnia miałem zaplanowane wystąpienie na forum w Krynicy,dlatego poprosiłem wiceministra zajmującego się problematyka prawna o przedstawienie w sejmie stosownej informacji. Prowadzący obrady marszałek naruszając regulamin sejmu nie dopuścił go do głosu. Tego samego dnia zwołałem konferencję prasową i oświadczyłem, że rząd nie będzie wykonywał wspomnianej uchwały. Zawarte w niej żądanie nie ma podstawy prawnej a jej realizacja nie będzie służyła interesom Polski. Ze strony sejmu i partii politycznych nie usłyszałem słowa krytyki,co było dowodem,że wszyscy zdawali sobie sprawę z propagandowego charakteru tej decyzji sejmu.
Dla rozwiania wszelkich watpliwości partnerów zagranicznych rząd oświadczył ,ze respektuje dotychczasowe stanowisko Polski w tej kwestii.
Tyle faktów.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje odpowiedzialności Niemiec i Niemców za ogrom zbrodni wojennych popełnionych w Polsce i za przeogromne szkody wyrządzone naszej kulturze i gospodarce. Nikt też nie twierdzi, że te straty zostały w pełni zrekompensowane. Uczciwość wymaga jednak przypomnienia,że reparacje częściowo trafiły do naszego kraju,że państwo niemieckie wypłacało częściowe odszkodowania ofiarom eksperymentów medycznych i osobom wywiezionym na roboty przymusowe. Cześć dawnego terytorium Niemiec znalazła się w Polsce. To prawda,że w zamian za kresy wschodnie ale to nie Niemcy zabrali nam wschodnia cześć Polski.
Czy możliwe jest w tych okolicznościach uzyskanie reparacji? Z prawnego punktu widzenia nie. Ani od Niemiec,ani od Rosji będącej następca prawnym ZSRR. Czy możliwe jest osiągniecie politycznego porozumienia na temat jakiegoś rodzaju odszkodowania o znaczącym wymiarze ? Wątpię. Warto zauważyć, ze od czasu przystąpienia do UE jesteśmy adresatem dużych transferów budżetowych w sytuacji,gdy Niemcy są największym płatnikiem. Nie ma to bezpośredniego związku z druga wojną ale oznacza,że duża europejska a więc i niemiecka pomoc dociera do naszego kraju.
Jest wreszcie pytanie o sens wszczynania obecnie beznadziejnej awantury o reparacje. Ma ona wyłącznie cel partyjny,PiS mobilizuje swoich zwolenników w obawie przed porażka wyborcza. Koszt moralny i polityczny jest ogromny. Na wschodzie u naszych granic wojna, w Europie odczuwalne wciąż skutki pandemii i skutki rosyjskiej agresji, coraz bardziej dokuczliwe anomalie pogodowe wskazują ,że skutki zmian klimatycznych są większe i szybsze, niż oczekiwano. Tworzy się globalny front antyzachodni,niestabilność polityczna w szeregu krajów demokratycznych grozi poważnymi wstrząsami. Europa potrzebuje więcej jedności ,wizji i odwagi. Działanie pisowskich władz naszego kraju to działanie destrukcyjne . i tyle w temacie!!!!!!!!! 22:12, 06.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%