O stwierdzeniu ogniska wścieklizny poinformowała we wtorek Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Monika Michałowska. Kot swobodnie wychodził na dwór. Po kilku dniach nieobecności wrócił do domu i ugryzł swojego właściciela. Zwierzę trafiło na obserwację weterynaryjną w kierunki wścieklizny, w trakcie której zdechło. Badania laboratoryjne potwierdziły, że przyczyną śmierci była wścieklizna.