Są ludzie, których obecność wydaje się czymś stałym – jak budynek biblioteki, znajomy zapach książek czy cisza, w której rodzi się myśl. Dopiero ich odejście uświadamia, jak wielką przestrzeń wypełniali. Taki właśnie był Bogdan Szykuła – człowiek, który nie tylko gromadził książki, ale przede wszystkim zbierał i chronił pamięć o ludziach, miejscach i wydarzeniach swojej Małej Ojczyzny. Reportaż wspomnieniowy o Kronikarzu Łabuń.