Poniedziałek był siódmym dniem akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej (pow. biłgorajski).
Rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Biłgoraju st. kpt. Mateusz Małyszek poinformował PAP, że w poniedziałek łącznie 185 strażaków z państwowej i ochotniczej straży pożarnej przeczesało teren o powierzchni 450 ha. Ich działania polegały na przeszukiwaniu lasu, sprawdzaniu, gdzie są jeszcze zarzewia ognia, przekopywaniu ich, przelewaniu wodą i dozorowaniu obszaru.
- Pogorzelisko zostało sprawdzone. Strażacy już opuścili teren działania. Wszystkie zastępy z innych powiatów wracają do jednostek. Teraz nasze działania będą polegały tylko na patrolowaniu – powiedział rzecznik.
Zastrzegł, że istnieje jeszcze prawdopodobieństwo ujawnienia się nieodkrytych wcześniej zarzewi ognia, dlatego na miejscu pozostało kilka zastępów straży pożarnej z pow. biłgorajskiego, które będą patrolować teren przez całą noc. Do monitorowania terenu mundurowi będą także wykorzystywać drona.
Strażak poinformował o odblokowaniu drogi wojewódzkiej nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki, która była zamknięta w czasie pożaru. Dodał, że o zakończeniu akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej będzie można mówić dopiero, gdy wszystkie zastępy wrócą do bazy. Spodziewa się, że nastąpi to w ciągu najbliższych dni.
W lasach woj. lubelskiego obowiązuje średni poziom zagrożenia pożarowego. W regionie pada deszcz, dlatego strażacy mają nadzieję, że ryzyko zaprószenia ognia będzie maleć.
Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik poinformowała PAP w poniedziałek, że służby leśne rozpoczęły wstępne szacowanie strat. Zależy im na czasie, ponieważ osłabione przez pożar drzewa są atakowane przez szkodniki. Jak podała, leśnicy monitorowali obszar, na którym w poniedziałek prowadzona była akcja gaśnicza. Strażacy przekazali Nadleśnictwu Józefów część terenów. Rzecznik zaznaczyła, że nie oznacza to, że ten obszar jest bezpieczny i zaapelowała, żeby nie zbliżać się do pożarzyska.
Przed wchodzeniem do puszczy przestrzegł także rzecznik strażaków. Wyjaśnił, że niektóre drzewa mają wypalone korzenie i lekki wiatr lub pchnięcie ręką może je wywrócić. – Coś komuś może spaść na głowę, może dojść do tragedii – ostrzegł Małyszek.
Pożar w powiecie biłgorajskim w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie wybuchł w ub. wtorek. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej zaangażowanych było ponad tysiąc osób, w tym strażaków, leśników, policjantów, żołnierzy obrony terytorialnej. Do gaszenia pożaru wykorzystywane były także śmigłowce i samoloty gaśnicze.
We wtorek wieczorem w trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader. Zginął 65-letni pilot maszyny. Śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Okoliczności wypadku bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Puszcza Solska to rozległy obszar leśny z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. W obrębie Puszczy Solskiej znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. (PAP)
pin/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz