Dziadkowie od zawsze zajmują szczególne miejsce w życiu swoich wnuków. Są źródłem bezwarunkowej miłości, troski, mądrości i poczucia bezpieczeństwa. Z okazji przypadającego dziś Dnia Dziadka przedstawiamy sylwetkę jednego z żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej – starszego szeregowego specjalisty Piotra, który z dumą łączy role żołnierza, ojca i dziadka.
Na pierwszy rzut oka trudno byłoby zgadnąć, że jest dziadkiem. Nie ma brody ani okularów, za to jest pełen energii i w bardzo dobrej kondycji fizycznej – dokładnie tak jak wymaga tego służba wojskowa. A jednak, na co dzień st. szer. spec. Piotr jest dumnym dziadkiem dwóch uroczych dziewczynek – 5-letniej Łucji i 2-letniej Felicji, które są jego największą radością i motywacją.
Piotr służy w 2 LBOT od 2018 roku, w 21 Lubelskim Batalionie Lekkiej Piechoty na etacie kierowcy. Decyzję o wstąpieniu do Wojsk Obrony Terytorialnej podjął m.in. dzięki szwagrowi, który jako żołnierz zawodowy zachęcił go, by spróbował swoich sił w terytorialnej służbie wojskowej. Jak dziś przyznaje, była to jedna z najlepszych decyzji w jego życiu. Choć wojsko nie było mu obce – swoją przygodę z mundurem rozpoczął w 1992 roku podczas zasadniczej służby wojskowej – ale to właśnie WOT pozytywnie go zaskoczył. Nowoczesny sprzęt, ciekawe i różnorodne szkolenia oraz atmosfera służby sprawiły, że z dumą kontynuuje ją do dziś.
Na co dzień prowadzi własne gospodarstwo rolne, a służba Ojczyźnie to dla niego coś więcej niż tylko mundur wojskowy. Oprócz żołnierskiej służby nosi również mundur strażaka Ochotniczej Straży Pożarnej w Oleśnikach. Prywatnie jest ojcem dwójki dzieci i dziadkiem, który z uśmiechem obserwuje, jak starsza wnuczka Łucja interesuje się jego wojskową codziennością. – Czasami mnie naśladuje, jak się salutuje, jak maszeruje, podgląda mnie, gdy szykuję się na służbę – mówi z dumą. – Choć to pewnie dziecięca ciekawość, bo Łucja twierdzi, że chce zostać lekarzem – dodaje.
Od początku służby w WOT brał udział w wielu akcjach kryzysowych i pomocowych. Angażował się w działania podczas pandemii koronawirusa, uczestniczył w operacji „Feniks” po powodzi na Dolnym Śląsku, regularnie uczestniczy w zabezpieczaniu granicy polsko-białoruskiej. Każde z tych zadań traktuje jako realny wkład w bezpieczeństwo obywateli – w tym własnej rodziny. Wnuczki są dla niego ogromną dumą, a rodzina pozostaje największą wartością w jego życiu. Każdą wolną chwilę stara się spędzać z najbliższymi. – Odkąd pojawiły się na świecie, moją misją jest zapewnienie im bezpieczeństwa – podkreśla. – Chciałbym, aby wiedziały, że dziadek jest zawsze obok i że warto być dobrym człowiekiem.
Dla swoich wnuczek jest po prostu dziadkiem – uśmiechniętym, ciepłym i zawsze gotowym do zabawy. Dla społeczności lokalnej i Ojczyzny – żołnierzem, na którego można liczyć. W tym szczególnym dniu warto zatrzymać się na chwilę i docenić dziadków takich jak Piotr, którzy każdego dnia udowadniają, że prawdziwa siła tkwi w sercu, odpowiedzialności i trosce o innych.
[ZT]369451[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz