Dzisiaj o godzinie 11:45 w szpitalach powiatowych w całej Polsce na chwilę zamarło życie. Lekarze, pielęgniarki i personel medyczny przerwali pracę, by w symbolicznej minucie ciszy zaprotestować przeciwko dramatycznej sytuacji finansowej ochrony zdrowia. To nie był protest przeciw pacjentom – to był protest w ich imieniu.
Do ogólnopolskiej akcji przyłączyły się setki placówek, w tym Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Szczebrzeszynie. Inicjatywa, wspierana przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, ma zwrócić uwagę decydentów na narastający kryzys.
– Milczenie bywa donośniejsze niż najgłośniejszy apel – podkreślają organizatorzy.
Symboliczny gest skierowany jest do kluczowych instytucji: Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Ministerstwa Zdrowia.
Sytuacja finansowa szpitali powiatowych od miesięcy budzi ogromne obawy. Brak rozliczeń za 2025 rok, zaniżone wyceny świadczeń oraz ograniczanie finansowania nadwykonań sprawiają, że większość placówek kończy rok ze stratą. Łączne zadłużenie liczone jest już w miliardach złotych. W wielu przypadkach zobowiązania przewyższają wartość majątku, co oznacza realne ryzyko utraty płynności finansowej.
Dodatkowy niepokój budzą zapowiedzi zmian w finansowaniu:
– Każde badanie ponad limit generuje dziś stratę – alarmują dyrektorzy szpitali.
W praktyce oznacza to, że placówki muszą wybierać między pogłębianiem zadłużenia a ograniczaniem dostępu do diagnostyki.
Konsekwencje mogą być dotkliwe przede wszystkim dla chorych. Powrót długich kolejek, późniejsze diagnozy i gorsze rokowania to scenariusz, którego obawiają się lekarze. Coraz więcej pacjentów może zostać zmuszonych do korzystania z prywatnej opieki zdrowotnej lub czekania miesiącami na badania, które – z medycznego punktu widzenia – powinny być wykonane natychmiast.
Protestujący podkreślają, że ich działania nie są wymierzone w pacjentów.
– Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której o diagnozie decyduje limit w kontrakcie, a nie stan zdrowia chorego – zaznaczają.
Ich postulaty są jasne:
Środowa minuta ciszy to nie tylko symboliczny gest, ale także ostrzeżenie. Bez szybkich decyzji i zwiększenia finansowania system ochrony zdrowia może stanąć przed jeszcze głębszym kryzysem.
A wtedy – jak podkreślają medycy – zapłacą za to wszyscy pacjenci.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz