Zamknij
REKLAMA

Dlaczego warto odwiedzić dentystę po przebytym COVID-19?

14:53, 21.04.2022 | tekst nadesłany

Pandemia koronawirusa jasno pokazała i pokazuje jak bardzo tragiczne w skutkach mogą być dla nas następstwa ciężkiej choroby. Gro pacjentów, którzy przeszli zakażenie, przez długie miesiące po chorobie zmaga się z dolegliwościami trapiącymi różne organy. Problemy z niewydolnością płuc, stawów, neurologiczne, z układem krwionośnym, to częste powikłania po COVID-19. Wśród tych powikłań pojawić mogą się także zupełnie nieoczywiste symptomy jak np. ból zębów, które świadczyć mogą o wielu niekorzystnych dla naszego zdrowia dolegliwościach, będących pokłosiem przebytego zakażenia SARS-CoV-2.

Zatory i zakrzepy krwi

Wirus SARS-CoV-2 może zaatakować komórki serca. Fakt ten jest już znany. Nie jest to jednak jego jedyny cel. Okazuje się, że ma on wpływ na cały układ krwionośny. Następstwem zakażenia mogą być zakrzepy i zatory krwi. Uniemożliwiają one prawidłową pracę naczyniom krwionośnym. Jaki ma to związek z naszym uzębieniem? Język jak i dziąsła to obszary bardzo silnie unerwione i ukrwione. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie by to właśnie w jamie ustnej odczuć mocno następstwa przebytego zakażenia. Jak donoszą publikacje prasowe, nierzadko w pandemii koronawirusa odnotowano przypadki wypadających zębów, którym nie towarzyszyła nawet kropla krwi. Taka sytuacja jednoznacznie wskazuje na problem natury kardiologicznej. Nie da się wstawić zęba z powrotem, nawet jeśli dopiero co wypadł. Jeśli zatem niekoniecznie chcielibyśmy być zmuszeni to nieprzewidzianych wydatków, takich jak protezy lub implanty zębowe, to warto dokładnie diagnozować każdy niepokojący objaw.

Suchość w ustach

Uporczywy kaszel, duszności, połączone z niechęcią do przyjmowania pokarmów i płynów, przyczyniają się do wysuszenia jamy ustnej. Suchość w ustach to stan, który jest niepożądany. Nasza ślina w naturalny sposób przeciwdziała namnażaniu bakterii próchnicy. Jeśli jej zabraknie mają one dużo więcej swobody by się rozwijać. Stąd też w trakcie zakażenia musimy pamiętać by nawadniać nasz organizm.

Afty i grzybica

Specyfika przebiegu zakażenia COVID-19 charakteryzuje się bardzo silną odpowiedzią immunologiczną naszego organizmu. Organizm jest pochłonięty walką z chorobą. Spadek odporności notuje się często na wiele tygodni po przebytym zakażeniu, czego dobrym przykładem jest np. syndrom long COVID. Niestety stan ten sprzyja powstawaniu kolejnych dolegliwości. W obrębie jamy ustnej są to często afty i grzybica, które atakują właśnie w sytuacji, gdy nasz organizm jest osłabiony.

Złamania i pęknięcia szkliwa

Stres związany z ciężkim przechorowaniem koronawirusa lub rozwleczonym w czasie procesem regeneracji organizmu po chorobie, również przełożyć może się na stan naszego uzębienia. Utrzymujące się długotrwale napięcie sprawia, że nasze zachowanie zmienia się, pojawiają się złe nawyki takie jak np. obgryzanie paznokci, zgrzytanie zębów, gryzienie długopisów, szczękościsk. Każdy z nich jest na dłuższą metę niebezpieczny dla naszego uzębienia. Tego typu złe nawyki doprowadzić mogą do uszkodzenia szkliwa, ukruszenia zębów lub wręcz pęknięć.

Brak profilaktyki

W trakcie długotrwałej choroby, szczególnie takiej, która przykuwa nas do łóżka, trudno o utrzymanie poziomu higieny ciała. To samo dotyczy się zębów. Niestety stan ten jest dla nas niekorzystny i może doprowadzić do pogłębienia się ognisk próchnicy.

 

(Reklama)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
0%