Artykuły sponsorowane

Zamknij

Cannes 2026: złota palma, apel do Putina i polskie triumfy

Artykuł sponsorowany 13:46, 10.06.2026
Skomentuj Cannes 2026: złota palma, apel do Putina i polskie triumfy Festiwal w Cannes - infogrid.pl

Lazurowe Wybrzeże co roku zamienia się w największą scenę światowego kina. Ale 79. edycja festiwalu w Cannes okazała się czymś więcej niż przeglądem filmowych arcydzieł – stała się miejscem, gdzie sztuka zdecydowanie wkroczyła w przestrzeń polityki. Złota Palma, mocne słowa z sceny i nagroda dla polskiego reżysera złożyły się na ceremonię, o której będzie się mówiło długo po zgaszeniu świateł na Lazurowym Wybrzeżu.

Fjord zdobywa Złotą Palmę

Złotą Palmę 79. Festiwalu Filmowego w Cannes otrzymał rumuński reżyser Cristian Mungiu za film „Fjord". To opowieść o rumuńsko-norweskiej rodzinie, która próbuje odnaleźć się w skandynawskim społeczeństwie – z piątką dzieci i ciężarem kulturowych różnic. Mungiu dołączył tym samym do prestiżowego grona dwukrotnych zwycięzców: obok takich twórców jak Francis Ford Coppola, Michael Haneke, Ken Loach czy bracia Dardenne. Swoją pierwszą Palmę odebrał w 2007 roku za wstrząsający dramat „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" – film, który zmienił europejskie kino autorskie. 

W „Fjordzie" Mungiu mógł liczyć na gwiazdorską obsadę – Sebastiana Stana, znanego szerszej publiczności z roli Zimowego Żołnierza w filmach Marvela, który powrócił na ekranie do swoich rumuńskich korzeni, oraz Renate Reinsve, największą gwiazdę norweskiego kina. Zestawienie hollywoodzkiego nazwiska z autorską wrażliwością twórcy z Rumunii okazało się strzałem w dziesiątkę. 

Nagroda

Film / Reżyser

Złota Palma

„Fjord" – Cristian Mungiu

Grand Prix

„Minotaur" – Andriej Zwiagincew

Najlepsza reżyseria

„Ojczyzna" – Paweł Pawlikowski (ex aequo)

Najlepsza rola kobieca

Virginie Efira i Tao Okamoto – „Soudain"

Najlepsza rola męska

Valentin Campagne i Emmanuel Macchia – „Coward"

Nagroda Jury

„Das getraeumte Abenteuer" – Valeska Grisebach

Najlepszy scenariusz

Emmanuel Marre – „Notre salut"

Zestawienie opracowane na podstawie ogólnodostępnych informacji na stronach internetowych i materiałach prasowych festiwalu wg stanu na dzień 08.06.2026. Dane mogą ulec zmianie.

Gest ze sceny, którego nikt się nie spodziewał

Ceremonię zdominował jednak moment, którego nie przewidziało żadne jury. Jednym z laureatów festiwalu był Andriej Zwiagincew, rosyjski reżyser przebywający na emigracji, wyróżniony Grand Prix za film „Minotaur". Odbierając nagrodę, podziękował jury i współpracownikom, a następnie zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Rosji. 

Zwiagincew zaznaczył, że Putin najpewniej nie ogląda gali festiwalowej, ponieważ podejmuje w tym czasie inne, ważne decyzje. Wskazał jednak, że słowa z Cannes mogą do niego dotrzeć przez osoby z najbliższego otoczenia. To zdanie brzmiało jak scenariusz filmowy – a jednak padło naprawdę, przed milionami telewidzów na całym świecie. 

„Miliony ludzi po dwóch stronach linii frontu marzą tylko o jednym: by masakry się skończyły. Jedyna osoba, która może położyć kres tej rzezi, to prezydent Federacji Rosyjskiej. Połóżcie kres tej rzezi, cały świat tego oczekuje" – powiedział rosyjski reżyser. 

„Minotaur" to francusko-niemiecko-łotewska koprodukcja i pierwszy pełnometrażowy film Zwiagincewa od blisko dekady. Jego bohaterem jest dyrektor rosyjskiej firmy, który musi spośród swoich pracowników wybrać 14 najmniej potrzebnych, żeby można było wysłać ich na front w Ukrainie. Zwiagincew od lat konsekwentnie krytykuje Kreml – brał udział w kongresie rosyjskich środowisk inteligenckich zorganizowanych w ramach sprzeciwu wobec aneksji Krymu w 2014 roku, a po rosyjskiej napaści na Ukrainę zdecydował o zamieszkaniu na stałe we Francji. 

Czy apel reżysera cokolwiek zmieni? Tego nie wie nikt. Ale sam fakt, że jedna z największych scen artystycznych świata stała się trybuną antywojenną, mówi wiele o duchu tej edycji festiwalu.

Cisza z Kremla

Kreml na słowa Zwiagincewa nie odpowiedział. Odpowiedź jest jednak zawarta w samym milczeniu – reżyser może liczyć na to, że jego film ze względu na antywojenny wydźwięk nie zostanie pokazany w Rosji. Zwiagincew zwrócił uwagę, że w miarę jak w Rosji rośnie cenzura, rozwija się drugi obieg – piracki. „W Rosji przemysł piractwa kwitnie w pełni, więc wszyscy ci, którzy chcą go obejrzeć, zrobią to na pewno" – powiedział reżyser. 

To szczególna ironia losu: film stworzony przez Rosjanina, krytykujący rosyjską władzę, nakręcony poza Rosją i niemożliwy do legalnego obejrzenia w Rosji – zdobywa Grand Prix w Cannes. Historia kina zna podobne przypadki. W 1952 roku Charlie Chaplin, wyrzucony z USA w atmosferze maccartyzmu, kontynuował pracę z Europy. Sztuka zawsze znajdowała sposób, by przekraczać granice zamknięte dla artystów.

Pawlikowski po raz drugi w Cannes

Dla polskich widzów edycja 2026 miała szczególny smak. Paweł Pawlikowski odebrał nagrodę za najlepszą reżyserię za film „Ojczyzna" (międzynarodowy tytuł: „Fatherland") – opowieść o powrocie Thomasa Manna do powojennych Niemiec w 1949 roku. Główną osią fabuły jest relacja między noblistą a jego córką Eriką – aktorką, pisarką i polityczną aktywistką.

Pawlikowski sięgnął po moment, gdy Mann w 1949 roku, po szesnastu latach nieobecności, zdecydował się przyjechać do ojczyzny na obchody 200. rocznicy urodzin Goethego – wierząc, że humanizm Goethego powinien stać się fundamentem tworzenia nowych, ponazistowskich Niemiec. To nie przypadkowy wybór historyczny. Jak pisała prasa, Pawlikowski sięgnął po tę historię w podzielonej Polsce, w podzielonej Europie, w podzielonej Ameryce, w podzielonym świecie wstrząsanym wojnami. 

„Ojczyzna" to trzeci czarno-biały film Pawlikowskiego z rzędu i kolejny, w którym losy bohaterów splatają się z historią Europy. Film zamyka trylogię, którą reżyser zaczął „Idą" – zdobywcą Oscara – i kontynuował „Zimną wojną", nagrodzoną w Cannes w 2018 roku właśnie za reżyserię. Historia zatoczyła koło. Nagrodę za reżyserię Pawlikowski odebrał ex aequo z duetem Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego za film „La Bola Negra".

Warto tu przytoczyć słowa Thomasa Manna, które brzmią jak komentarz do całej tej edycji Cannes: „Artysta jest człowiekiem, który czegoś pragnie, nie wiedząc dokładnie, czego". Najważniejsi twórcy 79. festiwalu – Mungiu, Zwiagincew, Pawlikowski – pragnęli wyraźnie: zadać pytania, których nikt inny nie ośmielał się głośno postawić.

Co zostaje po 79. edycji festiwalu?

Szczegółowa analiza tegorocznych Cannes pokazuje, że festiwal coraz śmielej wychodzi poza rolę prestiżowego przeglądu filmowego. Staje się forum debaty o kondycji świata – o wojnie, emigracji, tożsamości i odpowiedzialności intelektualistów wobec historii. Tegoroczny konkurs był wyjątkowo różnorodny pod względem języka filmowego i tematów: od intymnych historii rodzinnych po polityczne dramaty, opowieści o pamięci, tożsamości i kryzysach współczesności. 

Złota Palma dla Mungiu, apel Zwiagincewa do Putina, nagroda dla Pawlikowskiego – to trzy różne opowieści, które łączy jedno: przekonanie, że kino potrafi mówić o sprawach ważnych głośniej niż niejedna gazeta. Festiwal w Cannes od dziesięcioleci pełni tę rolę. W 2026 roku przypomniał o niej ze szczególną siłą.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%