Cała Polska oglądała w ubiegłym tygodniu Zamość i Zwierzyniec w programie „Pytanie na śniadanie”, realizowanym przez TVP2. Jednak po tej wizycie raczej nie przybędzie nam turystów. Program był mdły i mało ciekawy. Prowadzącym myliły się nazwy, a jako zachętę polecali dania kuchni... kurpiowskiej
9 sierpnia w czasie emisji programu była ładna pogoda. „Na żywo” historię mennicy i zamojskich monet opowiedział Jacek Feduszka. Przed kamerami zaprezentował się Zespół Muzyki Dawnej Capella all’ Antico oraz Zespół Pieśni i Tańca „Zamoj- szczyzna”. Dziennikarze rozmawiali z Grzegorzem Obstem, Mariuszem Pujszo, Bożeną i Pawłem Dudzińskimi z Teatru „Performer”. Promowano życie artystyczne Zamościa, festiwal jazzowy, a przede wszystkim wrześniowy Zamojski Festiwal Kultury im. Marka Grechuty.
- Wszystko „przelecieli po łebkach”. Cały program wyglądał jak „karteczka z Zamościa”. Można było pokazać więcej, np. Guciów czy Górecko - mówi Monika, mieszkanka Zamościa.
Guciów pokazany został 10 sierpnia, podczas „Pytania na śniadanie”, realizowanego w Zwierzyńcu. Niestety prawie cały dzień padało.
- Obrazy z Guciowa, krajobrazy leśne i materiał ze stadniny konika polskiego nakręcili dzień wcześniej. Wyszło fajnie. W piątek mieliśmy jeszcze cztery wejścia. Pokazaliśmy kuchnię regionalną, nakręcili materiał z Letniej Akademii Filmowej oraz rozmowę z dyrektorem Roztoczańskiego Parku Krajobrazowego. Zaprezentowaliśmy naszych twórców regionalnych. Może na wszystko było trochę za mało czasu, ale jesteśmy zadowoleni - podsumowuje Marek Zygmunt, p.o. dyrektora Zwierzynieckiego Ośrodka Kultury i Rekreacji.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz