Padwa Zamość przegrała na wyjeździe z Pogoń Szczecin 27:29 w meczu 24. kolejki Ligi Centralnej. Choć zamościanie pokazali charakter po przerwie i wygrali drugą połowę, wysoka strata z pierwszej części spotkania okazała się nie do odrobienia.
Słaby początek i dominacja Pogoni
Spotkanie od pierwszych minut układało się pod dyktando gospodarzy. Pogoń Szczecin rozpoczęła mecz bardzo pewnie, szybko obejmując prowadzenie 3:0 już w 3. minucie. Zespół z Pomorza narzucił wysokie tempo i skutecznie wykorzystywał błędy rywali. Padwa miała problem z organizacją gry w ataku. Zbyt indywidualne akcje i brak płynności sprawiały, że trudno było sforsować dobrze dysponowaną defensywę Pogoni. Dodatkowo świetnie między słupkami spisywał się Adam Witkowski. W 19. minucie, po trafieniu Jakuba Poloka, było już 11:5 dla gospodarzy. Przewaga systematycznie rosła, a do przerwy Pogoń prowadziła wyraźnie 17:10.
Lepsza druga połowa nie wystarczyła
Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Padwa Zamość zaczęła grać odważniej i skuteczniej, co szybko przełożyło się na zdobywane bramki. W 43. minucie, po trafieniu Igora Bielki, strata zmalała do trzech goli (18:21). Zamościanie pokazali charakter i nie odpuszczali do końca. Wygrana druga połowa 17:12 to dowód na to, że drużyna potrafiła znaleźć sposób na rywala. Niestety, wcześniejsza strata była zbyt duża.
Kluczowy duet Pogoni
Największym atutem gospodarzy była skuteczność liderów. Jakub Polok (10 bramek) i Adam Biały (8 bramek) zdobyli ponad połowę goli dla Pogoni, prowadząc swój zespół do zwycięstwa. Po stronie Padwy najskuteczniejszy był Kacper Adamczuk (7 trafień), który był jednym z motorów napędowych zespołu w drugiej połowie.
Co dalej? Ostatni mecz u siebie
Mimo porażki Padwa Zamość pokazała, że potrafi walczyć do końca i odrabiać straty. Kluczowe pozostaje jednak lepsze wejście w mecz, które może decydować o końcowym wyniku. Już 30 kwietnia zamościanie rozegrają ważne spotkanie z AZS UW Warszawa. Będzie to ostatni mecz domowy w sezonie, a jednocześnie szansa na pozytywne zakończenie rozgrywek przed własną publicznością.
::news{"type":"see-also","item":"371942"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu roztocze.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz