Zamknij
REKLAMA

LN siatkarzy - Polska - Kanada 3:0

15:15, 23.06.2022 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Polska - Kanada 3:0 (25:16, 25:18, 25:16).

Polscy siatkarze pokonali Kanadę 3:0 (25:16, 25:18, 25:16) w drugim występie w turnieju Ligi Narodów w Sofii. To piąte zwycięstwo biało-czerwonych w tegorocznej edycji tych rozgrywek. W sobotę ich kolejnym rywalem będzie ekipa Australii.

Polska: Marcin Janusz, Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk Karol Kłos, Jakub Popiwczak (libero) oraz Mateusz Bieniek, Bartosz Kurek, Grzegorz Łomacz, Bartosz Kwolek, Mateusz Poręba.

Kanada: Brett Walsh, Lucas Van Berkel, Mathias Elser, Brodie Hofer, Pearson Eshenko, Brendan Barnes, Justin Lui (libero) oraz Eric Loeppky, Samuel Cooper, Marc Wilson.

Niespełna 19 godzin przerwy mieli polscy siatkarze między świetnym w ich wykonaniu i zwycięskim meczem z Brazylią a czwartkową potyczką ze znacznie niżej notowaną Kanadą. To sprawiło, że trener biało-czerwonych Nikola Grbic zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie - w "szóstce" zabrakło Mateusza Bieńka, Bartosz Kurka i Aleksandra Śliwki, a na libero zamiast Pawła Zatorskiego pojawił się Jakub Popiwczak.

Początek w wykonaniu Polaków, być może ze względu na wczesną porę rozgrywania spotkania - godz. 13.30, był dość niemrawy. Po asie serwisowym rozgrywającego Bretta Walsha i bloku na Tomaszu Fornalu zrobiło się 7:6 dla ekipy spod znaku klonowego liścia.

Było to jednak tylko chwilowe jej prowadzenie, bo szybko sprawy przybrały obrót po myśli mistrzów świata. Dobrze funkcjonujący blok, owocna współpraca z obroną, co przekładało się na okazję do kontr, kończonych głównie przez środkowych Karola Kłosa i Jakuba Kochanowskiego. Przewaga biało-czerwonych rosła błyskawicznie - od stanu 13:12 zdobyli oni siedem kolejnych punktów, później było 22:13, a partia - po zepsutym przez Erica Loeppky'ego serwisie - skończyła się wynikiem 25:16, identycznym jak w środę z Brazylią, choć tym razem Polacy żadnego punktu nie zdobyli bezpośrednio zagrywką, która w poprzednim meczu była ich najsilniejszą stroną.

W drugim secie Kanadyjczycy prowadzili tylko raz (5:4), a później systematycznie rosła przewaga Polaków. Skuteczny w ataku był Łukasz Kaczmarek, czujnie na siatce grali Kłos z Kochanowskim i na przerwę techniczną drużyny schodziły przy rezultacie 12:8. Później znowu w głównej roli występował atakujący Zaksy Kędzierzyn-Koźle, który mocne zbicia przeplatał efektownymi "kiwkami" i zrobiło się 17:9. Później było 19:13, 23:16, a 25. punkt atakiem ze środka uzyskał Kłos.

Trzeci set od początku przebiegał pod dyktando biało-czerwonych. Po asie serwisowym Fornala było 5:2, po ataku wprowadzonego w tej odsłonie Bartosza Kwolka 10:4, a po bloku innego rezerwowego - Mateusza Poręby - zrobiło się 16:9. Rywale psuli sporo zagrywek, popełniali błędy techniczne, jak dotknięcie siatki czy przekroczenie linii ataku, więc Polacy z uśmiechem na ustach dokończyli mecz i w ciągu niespełna 75 minut pewnie wygrali 3:0.

Ekipa Grbica poprawiła bilans w Lidze Narodów na 5-1. W stolicy Bułgarii czekają ją jeszcze spotkania z najsłabszymi w stawce Australijczykami - w sobotę i na zakończenie - w niedzielę - z niepokonanymi dotychczas Amerykanami. Za dwa tygodnie Polacy zagrają w Gdańsku z kolejnymi czterema rywalami i te mecze zdecydują, czy znajdą się w czołowej ósemce, która w dniach 21-24 lipca wystąpi w turnieju finałowym w Bolonii.(PAP)

pp/ co/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%