W budżecie na 2026 r. na programy związane z promocją zatrudnienia, łagodzeniem skutków bezrobocia i aktywizacją zawodową zaplanowano 2,1 mld zł. To o 1,5 mld zł mniej niż rok wcześniej.
Sytuacja w terenie, według dziennika, wygląda jeszcze bardziej pesymistycznie. Jak wynika z danych zebranych przez „DGP" w województwach, realna kwota, która trafi do samorządów, wyniesie nieco ponad 1,7 mld zł. Co więcej, urzędnicy wskazują na duże zróżnicowanie cięć między poszczególnymi regionami. Redakcja zauważa, że dramatyczne cięcia wydatków na aktywizację bezrobotnych stoją w jaskrawej sprzeczności z sytuacją finansową Funduszu Pracy. W kasie funduszu na początku roku było aż 25,5 mld zł. Prognozowane wpływy mają wynieść 12 mld zł, podczas gdy wydatki ustalono na 10 mld zł. (PAP)
ktl/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz