R E K L A M A

Z I P

Społeczeństwo i patriotyzm | ZamośćDaniel Czubara31 lipca 2017

Zamość: Ukarana za zaradność

Fot. pixabay.com

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

-Za swoją wieloletnią pracę, nagrodzoną jubileuszowo, oraz za wytrwałość i zaradność w samodzielnym utrzymywaniu i wychowywaniu dzieci, Pani Renata została ukarana przez system opieki socjalnej. – tak poseł Kornelia Wróblewska (Nowoczesna) w jednej ze swoich interpelacji przedstawiła historię pani Renaty, nauczycielki, samotnej matki piątki dzieci, borykającej się z państwowym systemem pomocy społecznej.

Kobieta zwróciła się do zamojskiego biura parlamentarzystki z prośbą o pomoc.

-Pani Renata jest osobą pracującą, samotnie wychowującą pięcioro dzieci, z którymi w 2006 roku odeszła od męża alkoholika i oprawcy. Z dziećmi w wieku: 12, 11, 8, 4 i 2 lata przeprowadziła się do domu swoich rodziców, gdzie znalazła schronienie. Ojciec dzieci nie utrzymuje kontaktu z rodziną i pomimo prawomocnych wyroków – nigdy nie łożył na jej utrzymanie. Sąd zasądził alimenty w wysokości 100 zł na każde dziecko, podwyższone do 500 zł po ukończeniu przez starsze szkół ponadgimnazjalnych i rozpoczęciu nauki na studiach wyższych. Od 2014 roku, na prośbę matki, alimenty wypłacane na młodsze dzieci zostały podniesione do 200 zł. Samotne wychowywanie pięciorga dzieci oraz zapewnienie im niezbędnych do życia warunków z jednej, nauczycielskiej pensji, kosztowało matkę wiele trudu, wysiłku i wyrzeczeń. Ale udało się. Rodzina mieszka w starym, pokrytym eternitem, drewnianym domu. Do własnej dyspozycji mają trzy pomieszczenia: pokój z dwoma piętrowymi łóżkami dla dzieci i wersalką dla matki, małe pomieszczenie, w którym po śmierci brata pani Renaty śpi jej najstarszy syn oraz kuchnię, z kabiną prysznicową i pralką. W domu brakuje instalacji sanitarnych. Nie ma toalety. Zużyta woda wynoszona jest na zewnątrz w wiadrach. Przecieka dach. Niestety rodziny nie stać na remont. Obecnie wszystkie dzieci Pani Renaty uczą się, najstarsze córki studiują w Warszawie, jeden z synów jest uczniem technikum, drugi uczęszcza do gimnazjum, zaś najmłodsza córka do szkoły podstawowej. Jak widać wszystkie dzieci potrzebują wsparcia finansowego rodziców – w tym przypadku samej matki.- przedstawia historię rodziny pani Renaty poseł Wróblewska.

Kłopoty bohaterki poselskiej interpelacji zaczęły się, gdy pani Renata otrzymała nagrodę za 25 lat pracy nauczycielskiej. Rodzina straciła wówczas prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Jednorazowa nagroda jubileuszowa za 25 lat pracy zawodowej została doliczona do dochodu za rok 2015.

W taki sposób rodzina pani Renaty została pozbawiona alimentów i innych świadczeń, które wg założeń mają wspierać potrzebujących właśnie w takich sytuacjach. Za swoją wieloletnią pracę, nagrodzoną jubileuszowo, oraz za wytrwałość i zaradność w samodzielnym utrzymywaniu i wychowywaniu dzieci, Pani Renata została ukarana przez system opieki socjalnej.– twierdzi posłanka Nowoczesnej i dodaje:

Obok niej żyją rodziny, które wybrały prostszą drogę – nie pracują, nie starają się udowodnić światu, że się nie poddały, nie wyrywają sobie włosów z głowy, gdy przychodzi nagroda za ich dzielną postawę. Po prostu wegetują z dnia na dzień, za co niesprawiedliwy system nagradza ich z miesiąca na miesiąc nowymi świadczeniami. Pobierają 500+ na pięcioro nieletnich dzieci – i to świadczenie nie liczy im się do dochodu, dzięki czemu otrzymują każde świadczenie, o które występują. Pani Renata ma świadomość, że gdyby rzuciła pracę, a utrzymanie siebie i dzieci powierzyła państwu polskiemu, mogłaby mieć co miesiąc więcej środków niż ma pracując na etacie. Nie pozwala jej na to wpojona uczciwość i odpowiedzialność za wychowanie dzieci; nie chce przekazywać im złych wzorców.

Parlamentarzystka zachęca osoby, które chciałyby pomóc pani Renacie i jej rodzinie do kontaktu ze swoim zamojskim biurem poselskim – tel. 730 267 273.

Poniżej publikujemy pełną treść interpelacji poseł Kornelii Wróblewskiej.

 

Do mojego zamojskiego biura przyszła Pani z małej miejscowości położonej na Lubelszczyźnie, która – po wejściu w życie programu „Rodzina 500+” – czuje się pokrzywdzona i nierówno traktowana przez państwo polskie.

Pani Renata jest osobą pracującą, samotnie wychowującą pięcioro dzieci, z którymi w 2006 roku odeszła od męża alkoholika i oprawcy. Z dziećmi w wieku: 12, 11, 8, 4 i 2 lata przeprowadziła się do domu swoich rodziców, gdzie znalazła schronienie. Ojciec dzieci nie utrzymuje kontaktu z rodziną i pomimo prawomocnych wyroków – nigdy nie łożył na jej utrzymanie. Sąd zasądził alimenty w wysokości 100 zł na każde dziecko, podwyższone do 500 zł po ukończeniu przez starsze szkół ponadgimnazjalnych i rozpoczęciu nauki na studiach wyższych. Od 2014 roku, na prośbę matki, alimenty wypłacane na młodsze dzieci zostały podniesione do 200 zł. Samotne wychowywanie pięciorga dzieci oraz zapewnienie im niezbędnych do życia warunków z jednej, nauczycielskiej pensji, kosztowało matkę wiele trudu, wysiłku i wyrzeczeń. Ale udało się.

Rodzina mieszka w starym, pokrytym eternitem, drewnianym domu. Do własnej dyspozycji mają trzy pomieszczenia: pokój z dwoma piętrowymi łóżkami dla dzieci i wersalką dla matki, małe pomieszczenie, w którym po śmierci brata pani Renaty śpi jej najstarszy syn oraz kuchnię, z kabiną prysznicową i pralką. W domu brakuje instalacji sanitarnych. Nie ma toalety. Zużyta woda wynoszona jest na zewnątrz w wiadrach. Przecieka dach. Niestety rodziny nie stać na remont.

Obecnie wszystkie dzieci Pani Renaty uczą się, najstarsze córki studiują w Warszawie, jeden z synów jest uczniem technikum, drugi uczęszcza do gimnazjum, zaś najmłodsza córka do szkoły podstawowej. Jak widać wszystkie dzieci potrzebują wsparcia finansowego rodziców – w tym przypadku samej matki.

Starając się o świadczenia z programu Rodzina 500+, w kwietniu 2014 roku, Pani Renata została pozbawiona świadczeń z funduszu alimentacyjnego na wszystkie dzieci i dowiedziała się, że jej czwarte dziecko jest pierwszym, w związku z czym 500+ należy się tylko dziecku piątemu, które – według programu – jest dzieckiem drugim. Powodem utraty przez rodzinę z Lubelszczyzny świadczeń z funduszu alimentacyjnego było przekroczenie dochodu, spowodowane otrzymaniem przez Panią Renatę jednorazowej nagrody jubileuszowej za 25 lat pracy zawodowej, która to nagroda została doliczona do dochodu za rok 2015. W taki sposób rodzina Pani Renaty została pozbawiona alimentów i innych świadczeń, które wg założeń mają wspierać potrzebujących właśnie w takich sytuacjach.

Za swoją wieloletnią pracę, nagrodzoną jubileuszowo, oraz za wytrwałość i zaradność w samodzielnym utrzymywaniu i wychowywaniu dzieci, Pani Renata została ukarana przez system opieki socjalnej. Teraz co miesiąc – od kwietnia 2014 roku – stara się o każdą złotówkę pomocy od państwa, dzięki której dotychczas mogła być wzorową matką, samodzielnie utrzymującą wielodzietną rodzinę. Niestety system jest nieubłagany. Na korytarzach Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej ciągle spotyka rodziny w sytuacji podobnej do sytuacji jej rodziny. Mimo życiowych podobieństw każdy traktowany jest inaczej. Pani Renata wyróżnia się z tłumu – jest krzywdzona przez aparat państwowy za swoje męstwo. Główną winą Pani Renaty jest to, że pracuje, zaś jej dzieci urodziły się zbyt wcześnie i obecnie troje z nich ukończyło już 18 lat. Ten wiek to granica, po której zdaniem państwa nie są już dziećmi – mimo kontynuacji nauki, co uniemożliwia całkowite uniezależnienie się od pomocy rodziny. Są ambitne jak matka, i jak ona walczą o lepszą przyszłość. Nauka jest dla niech gwarancją na niezależność, na znalezienie w przyszłości dobrej pracy, na wyrwanie się z ubóstwa, w jakim przyszło im dorastać ze względu na nieodpowiedzialnego ojca. To dzieci bez nałogów, utrzymane w przeświadczeniu, że ciężką pracą i pokorą mogą osiągnąć sukces. I wierzą w to mimo przeciwności losu.

Pani Renata walczy o kolejne świadczenia, bo z dnia na dzień, mimo bezsennych nocy i mozolnej pracy, coraz trudniej jej utrzymać rodzinę. Ciągle spotyka się z odmowami lub takim przydziałem świadczeń, który nie pozwala jej spiąć domowego budżetu. Obok niej żyją rodziny, które wybrały prostszą drogę – nie pracują, nie starają się udowodnić światu, że się nie poddały, nie wyrywają sobie włosów z głowy, gdy przychodzi nagroda za ich dzielną postawę. Po prostu wegetują z dnia na dzień, za co niesprawiedliwy system nagradza ich z miesiąca na miesiąc nowymi świadczeniami. Pobierają 500+ na pięcioro nieletnich dzieci – i to świadczenie nie liczy im się do dochodu, dzięki czemu otrzymują każde świadczenie, o które występują. Pani Renata ma świadomość, że gdyby rzuciła pracę, a utrzymanie siebie i dzieci powierzyła państwu polskiemu, mogłaby mieć co miesiąc więcej środków niż ma pracując na etacie. Nie pozwala jej na to wpojona uczciwość i odpowiedzialność za wychowanie dzieci; nie chce przekazywać im złych wzorców.

Na tym przykładzie widać jak źle skonstruowany jest system opieki socjalnej.

1. Dlaczego matki starsze wiekiem, samotne, pracujące zawodowo, a zarazem wychowujące gromadkę dorastających dzieci, pozbawione są pomocy państwa w ich wychowaniu.

2. Dlaczego matkom samotnie wychowującym kilkoro dzieci, a mimo to ciężko pracującym zawodowo liczy się każdą złotówkę sprawdzając, czy mieszczą się w wyznaczonym kryterium pomocy?

3. Dlaczego dodatek za wielodzietność ukryty jest za kryterium dochodowym, a nie przypisany do Karty Dużej Rodziny?

4. Dlaczego wsparcie w postaci stypendium socjalnego dla dzieci pełnoletnich, nadal uczących się poza miejscem zamieszkania, dolicza się do dochodu rodziny co często powoduje utratę przez młodsze rodzeństwo stypendium szkolnego?

5. Dlaczego nierówno traktuje się pomoc socjalną – do dochodu rodziny liczą się wszystkie świadczenia pobierane na dzieci: alimenty, ulga na dzieci z Urzędu Skarbowego, stypendium socjalne, również jednorazowe nagrody jubileuszowe za długoletnią pracę, podczas gdy świadczenia wychowawcze z programu Rodzina 500+ już nie?

6. Dlaczego kryterium dochodowe uprawniające do otrzymania stypendium szkolnego jest tak karygodnie niskie i wynosi 514 zł?

7. Dlaczego alimenty liczone do dochodu ograniczają możliwość pobierania świadczeń rodzinnych, w tym 500+ na pierwsze dziecko, zaś pobieranie 500+ nie ma wpływu na otrzymywanie innych świadczeń rodzinnych, w tym alimentów z Funduszu alimentacyjnego?

8. Dlaczego są nierówne kryteria dochodowe w przypadku różnych świadczeń, np.: Rodzina 500+ – kryterium 800 zł, Fundusz alimentacyjny – kryterium 725 zł?

9. Dlaczego większość dzieci pracującego rodzica nie ma wypłacanych alimentów, a dzieci bezrobotnych rodziców lub pracujących „na czarno” dostają wszystkie świadczenia?

10. W jaki sposób zamierzacie państwo aktywować zawodowo rzesze osób żyjących z opieki socjalnej i programu Rodzina 500+, którzy twierdzą że nie opłaca im się pracować za najniższą krajową, bo utracą świadczenia pobierane za „nic nie robienie”?

11. Dlaczego są nierówne zasady przyznawania świadczeń w przypadku programu Rodzina 500+ i Funduszu alimentacyjnego? W przypadku Rodzina 500+ wypłata następuje na podstawie Rozporządzenia Ministerstwa, zaś w przypadku Funduszu alimentacyjnego rodzic musi stawić się w Sądzie i udowadniać na co dzieci potrzebują pieniędzy i jakie są ich koszty utrzymania. Dodatkowo jest zobowiązany zdobyć zaświadczenie od komornika, że nie ma możliwości ściągnięcia z pozwanego należnych alimentów. Musi przedstawić plik dokumentów i zaświadczeń, potwierdzających dochód w rodzinie. Ponadto niejednokrotnie musi kalkulować, które świadczenie jest korzystniejsze dla dzieci, a z którego należy zrezygnować, żeby nie utracić wszystkich świadczeń.

12. Dlaczego rząd skierował pomoc do wybranej grupy – rodzin z małymi dziećmi? Pani Renata jest matką 5-ciorga dzieci i chce być traktowana na równi, tak jak faworyzowani rodzice z małymi dziećmi.

13. Dlaczego rząd podzielił dzieci i zasiał niezgodę między dorosłymi? Dlaczego dodatek za wielodzietność nie jest wypłacany wszystkim dzieciom wychowującym się w rodzinie wielodzietnej? To niesprawiedliwe, że w niektórych rodzinach wypłacany jest 2 razy (dodatek do zasiłku rodzinnego i 500+). Niesprawiedliwe jest również to, że te rodziny mają wypłacane aż 3 razy świadczenia z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego: dodatek do zasiłku rodzinnego, stypendium szkolne (zasiłek) i 500+.

14. Dlaczego są ograniczenia w wypłacaniu alimentów dzieciom studiującym? Czy to zgodne z konstytucją, że wielodzietnej i rozbitej rodzinie z dużymi, nadal uczącymi się dziećmi, odmawia się wsparcia socjalnego?

Na koniec przytoczę cytat z listu od Pani Renaty:

„Mam dość biedy! Z perspektywy czasu stwierdzam, że moim dzieciom zrobiłam największą krzywdę pracując zawodowo. Dziś, gdybym nie pracowała, ja i moich 5-cioro dzieci miesięcznie mielibyśmy:

– 5 razy 500 zł alimentów,

– 3 razy świadczenia rodzinne,

– 2 razy Rodzina 500+

– zasiłki celowe (prąd, woda, węgiel, odzież i obuwie, środki czystości, leki, dożywianie itp.)

– możliwość pracy na czarno

– cały czas byłabym blisko moich dzieci.

Bez alimentów i świadczeń rodzinnych od września 2014 roku, bez pełnego etatu, po 26-ciu latach mojej pracy zawodowej, jestem pracującym nędzarzem z dużymi dziećmi, bez środków na godne życie.”

Powyższa treść została wysłana do Pani Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w formie interpelacji. Zobaczymy, jak rząd polski ustosunkuje się do zapytań zgłoszonych przez Obywatelkę.

Jeżeli ktoś chciałby wesprzeć rodzinę Pani Renaty proszony jest o kontakt z Biurem w Zamościu (tel. 730 267 273). Przekażemy bezpośredni kontakt.

Autor: Daniel Czubara
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 11 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • ";)" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 8:58:16 napisał:
    Trzeci rok pracy i wreszcie pierwsza ludzka sprawa. Brawo.
    8
    0
  • R E K L A M A
  • "beretka" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 10:02:07 napisał:
    Na szczęście zmieniliście Państwo zdjęcie, bo uzasadnienia dla tamtego, kompletnie nie było.
    3
    4
  • "Wielmożny Pan Średnik" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 10:32:40 napisał:
    Znaczy pani poseł nie podjęłaby się interwencji gdyby nie program 500+, który mogła skrytykować przy tej okazji? Bo tak z treści artykułu wynika, a i pismo pani poseł jest dziwnie mało w interesie pani nauczycielki.
    7
    8
  • "ktoś" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 11:38:16 napisał:
    nie bardzo rozumiem odeszła w 2006 roku od męża, czyli 11 lat temu, to skąd 8 letnie, 4 letnie i 2 letnie dzieci, odeszła z 5 dzieci? poza tym jestem zdania, że pracowanie się nie opłaca, w tej chwili lepiej wychodzą rodziny na socjalu i dodatkach niż uczciwie pracujący....
    8
    4
  • "Anonim" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 13:49:17 napisał:
    te dzieci miały wtedy tyle lat. Ale to i tak nieważne. Tu chodzi jak zwykle o pompowanie Nowoczesnej. I tyle
    9
    7
  • "Sponsor" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 14:37:49 napisał:
    Brakuje dopisku: "artykuł sponsorowany"
    9
    4
  • "qwerty" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 17:03:44 napisał:
    Mam pytanie co dokładnie teraz robi ojciec, czy żyje, jak żyje? W takim przypadku zgodnie z Kodeksem Rodzinnym obowiązek alimentacyjny przypada na dziadków czyli rodziców ojca. 100 zł alimentów na każde dziecko to jest mało. Z tekstu wynika, że ta pani nie straciła uprawnień do programu 500+.
    1
    0
  • "ad111" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 17:47:21 napisał:
    I takie nauczycieli nauczają nasze dzieci. Same z sobą nie potrafią dojść do ładu, ale za to zajmą się chętnie naszymi dziećmi i będą wpajać im wiedzę i je wychowywać. No nie wiem... Przepraszam Panią nauczycielkę z problemami, ale dbam o dzieci swoje i innych mieszkańców Zamojszczyzny...
    2
    7
  • "ad111" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 17:48:11 napisał:
    Miało być "nauczycielki" ... sorry.
    1
    4
  • "z_boku" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 19:38:49 napisał:
    @"ad111" - Chłopak, daruj sobie takie wyjazdy. Nie wiesz dlaczego została sama? Stoi w tekście jako ten wół. Mąż z jakiegoś powodu zamienił się w alkoholika i oprawcę. Wybrała to co uważała za lepsze dla dzieci. Nie wiem, ale i Ty tez nie wiesz jakim nauczycielem jest ta kobieta i nie można tutaj jej oceniać pod względem fachowości. Ten artykuł opisuje konkretną sytuację. Co do absurdów prawnych w naszym kraju, to jest dokładnie jak pisze posłanka. Pozdrawiam
    4
    3
  • R E K L A M A
  • "ad111" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 19:44:24 napisał:
    No tak, nauczycielka nie wiem z kim żyje, za kogo wyszła za mąż i z kim zrobiła sobie gromadkę dzieci? I nie tym językiem szanowny "z_boku" ...
    1
    7
  • "TORRES20400" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 19:48:52 napisał:
    @"Z_boku", daj mu spokój. "Zrobił się".
    3
    0
  • "z_boku" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 20:17:05 napisał:
    @"Torres20400" - Mówisz? Może po prostu zapomniał tabletek?
    3
    1
  • "TORRES20400" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 20:23:05 napisał:
    Może i zapomniał. Ale wiesz, Ty ze mną o kwestiach religijnych (jakiś tam) nie chcesz rozmawiać, to tu przynajmniej mam tego @"ad111", I coś tam się ciekawego dzieje. Weź mi tam typa nie kasuj, z łaski swojej. PLEASE.
    2
    1
  • "z_boku" dnia 31 lipca 2017 o godzinie 20:50:32 napisał:
    @"TORRES20400" - Rzadko wdaję się w dyskusje dotyczące religii. Jak dla mnie są to sprawy osobiste i nikomu nic do tego. Fakt że kolega "ad111" często wpada w jakiś dziwny szał związany z tym tematem, dobrze to nie rokuje. Ostatnio na temat religii rozmawiałem kilka tygodni temu z jednym chasydem. Była to rozmowa wieczorno-nocna, dość interesująca, gość doskonale orientował się w religioznawstwie. Niestety jedno piwo dokonało w jego czaszce straszliwych spustoszeń i dalsza rozmowa nie miała sensu. Niech se żyje i to swoje religioznawstwo studiuje skoro go na to stać :) Najlepszą perspektywę i tak mają wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti. Po śmierci, w ich raju czekają na nich wulkany piwne...
    2
    1
  • "z_boku" dnia 1 sierpnia 2017 o godzinie 1:03:42 napisał:
    @"ad111"- tak mnie wzięło i umknęło, co jest nie tak z moim językiem? Pozdrawiam
    0
    0
  • "Franio" dnia 1 sierpnia 2017 o godzinie 23:21:35 napisał:
    Pani poseł jak chce Pani tak pomóc a nie tylko zbijac majątek polityczny to proponuję oddać co miesiąc 20% swojej diety poselskiej dla tej Pani . Jeśli to Pani zrobi to ja też się dorzucę podobną kwotą - choć z .nowoczesna bardzo mi nie po drodze. (podobnie jak wszystkimi politykami)
    3
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

czytający
błąd- redaktor nie wie że Zwolak to ...
Znawca
Ta sytuacja znana jest od lat radnym.I p...
GrubyNaBramkę
https://www.facebook.com/ekstraklasatrol...
Zamość to mekka dla emerytów ubeków...
ad111
Stopa bezrobocia jedna z najwyższych w ...
Daniel Czubara
Co do Kupisza to jutro po południu zbie...
.
oddałem głos na Radnego Rafała Zwolak...
lalaa
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/...
.
Skoro faktycznie można oddawać głosy ...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017