R E K L A M A

Z I P

Felietony | Kultura i rozrywka | SzczebrzeszynHenryk Szwarcwaldzki13 sierpnia 2017

Szczebrzeszyn: Stolica słowa

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

Wczoraj zakończył się, trzeci już, Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie. Wyjątkowy, natchniony, wspaniały, niespotykany, klimatyczny, gorący.

Wymienione wyżej przymiotniki często padały z ust uczestników tego tygodniowego święta słowa i literatury. Spotkania z wybitnymi autorami, warsztaty językowe, inscenizacje i słuchowiska aż po koncerty które wzruszały i zaskakiwały. Festiwal skupia wokół siebie coraz więcej widzów i uczestników. W tym roku  wielokrotnie w kluczowych momentach liczba widzów grubo przekraczała 1000 osób a namiot w którym przygotowano 600 miejsc siedzących przez większość czasu był wypełniony po brzegi. Warszawa, Rybnik, Ciechanów, Łódź, Kraków, Lublin, Hrubieszów, Zamość, Biłgoraj to tylko niektóre miasta z jakich przybywali widzowie i  jakie udało nam się zidentyfikować. Dodajmy, że według informacji jakie uzyskaliśmy podczas rozmów z przedstawicielami Szczebrzeszyna miejsc noclegowych w samy mieście i najbliższej okolicy zabrakło. Co nie jest typowym i spotykanym zjawiskiem w okolicy, nawet w sercu sezonu urlopowego.

Organizatorzy w tym pomysłodawcy festiwalu, Piotr Duda i Tomasz Pańczyk, mają wyjątkowy dar do tworzenia  przytulnej atmosfery. Wiele rzeczy wokół widza dzieje się mimochodem, przepływając miedzy uczestnikami, organizatorami i gośćmi. Dodajmy, że naturalna scenografia dopełnia tego obrazu. W tym roku pogoda postanowiła dołączyć się klimatu festiwalu rozgrzewając i rozleniwiając wszystkich pustynnym upałem na poziomie 35-37 st. C.

Osobiście zabrakło mi  naturalnego tła za sceną. W ubiegłym roku ustawiona była tak, że słuchając  gości festiwalowych można było zapatrzeć się w zieloną odchłań drzew, traw i nadrzecznych roślin. Tym razem z powodów praktycznych scena, centrum wydarzeń, była ustawiona tak by pomieścić jak największą ilość osób pod namiotem. Jak się domyślam po to by w razie deszczu (!) wszyscy mogli się skryć pod jego ochronnym dachem.

Wyjątkowość festiwalu to wyraźnie artykułowana, przez organizatorów,  chęć promowania regionu i jego walorów nie tylko widokowych. Do uczestnictwa zaprasza się firmy i organizacje lokalne. Mam jednak wrażenie, że nie wszyscy dojrzeli ten potencjał. Poza oczywiście doskonałą kawą i napojami oraz smakołykami dostarczanymi przez jedną z zamojskich kafeterii brakowało oferty turystycznej czy transportowej. Może kogoś kto chciałby ciekawie opowiedzieć o regionie czy jego atrakcjach turystycznych. Harmonogram festiwalu opiera się o pewną dowolność i różnorodność tematów, a ludzie przepływają przez niego przychodząc i odchodząc. To doskonały moment i  miejsce by dać im na godzinę, dwie lub trzy ofertę wypoczynku aktywnego, turystycznego.

Wyjątkowe w festiwalu jest też zaangażowanie młodych ludzi, wolontariuszy (podobno około 100 osób). Młodzież z okolicznych szkół wraz z nauczycielami pomaga przy jego organizacji od rana do zmroku. Przestawiając, ustawiając, zapowiadając…. nieustannie.  To świetna lekcja dojrzałości a przy tym piękna lekcja języka polskiego i nieprawdopodobna szansa na podpatrywanie elit świata kultury. Doskonałe wzorce, doskonała edukacja.

To oczywiście pieśń pochwalna, są też wady. Wspomniane ustawienie sceny ograniczające ubiegłoroczną unikalność wizualną, problemy z miejscami (w Zamościu mieliśmy sygnał o tym) czy niezadowolenie tych którzy oczekują dynamicznego dnia z masą atrakcji pozaintelektualnych.

Jednak Festiwal Stolica Języka Polskiego dla regionu jest niczym piątka z polskiego na świadectwie niedocenianego, trójkowego ucznia. Wyjątkową szansą i pokazaniem że można coś zrobić z niczego.  Potrzebujemy takich piątek jak najwięcej i choć wiem, że niewiele osób wierzy w to że “turystyka potrafi…” to Piotr Duda i Tomasz Pańczyk z zespołem odrobią te lekcje za nas. Wystarczy, że ci którzy są zainteresowani rozwojem własnym dorzucą swoje trzy grosze bądź w formie obecności, bądź aktywnego udziału w zapewnianiu atrakcji uczestnikom. Przypomnę, że ten festiwal nie jest świętem francuskiego wina, holenderskich serów, niemieckiego piwa czy  włoskiej pizzy ale świętem  języka polskiego. W odróżnieniu od innych ważnych wydarzeń integruje się z otoczeniem społecznym, medialnym i biznesowym. Na drugim biegunie można podać tu Letnią Akademię Filmową która nie zabiega nawet o lokalne patronaty medialne. Niewątpliwie różnica między tymi wydarzeniami w moim osobistym odbiorze to jak różnica między naturalną tkanką a chromowo-niklowym implantem. Ja wybieram naturalny Szczebrzeszyn choć marzę o tym by Zwierzyniec przestał być taki formalny i sprofesjonalizowany. Chciałbym też, żeby znalazł się ktoś kto w takim stylu jak robiony jest Szczebrzeszyn zrobi Zamojskie Lato Teatralne.

Koniecznie muszę wspomnieć o ważnym wydarzeniu jakie miało miejsce w czwartek 10 sierpnia. Rada festiwalu ustanowiła własną  nagrodę a pierwszym laureatem Człowieka Słowa został Wiesław Myśliwski, autor takich tytułów jak “Traktat o łuskaniu fasoli” czy “Widnokrąg”.  Nagroda będzie przyznawana co roku osobom dającym najpiękniejszą polszczyznę, chronią i pielęgnują polskie słowo. Dlaczego nagrodę powołano właśnie w Szczebrzeszynie? Wyjaśnia to dokument ustanawiający nagrodę a jego pierwszy akapit mówi o tym, że Szczebrzeszyn to najbardziej polskie słowo ze wszystkich słów. Prawie niewymawialne przez inne nacje a przez Polaków zrozumiałe, przyjazne i zabawne.

Wiesław Myśliwski dziękując za wyróżnienie wyraził nadzieję, że podobną nagrodę otrzyma Jan Brzechwa za spopularyzowanie Szczebrzeszyna. Wskazał też, władzom samorządowym, potrzebę budowy pomnika Jana Brzechwy.

Chciałbym, aby w Szczebrzeszynie wreszcie stanął pomnik poety, by lokalny samorząd o to zadbał. Istniejący pomnik Chrząszcza, który można zobaczyć na tutejszym rynku, nie może być ekwiwalentem. – Wiesław Myśliwski (Szczebrzeszyn 2017)

Na festiwalu zaapelowano również o obronę dobrego imienia wołacza.

Język polski to jeden z niewielu, który zachował w deklinacji formę wołacza, tak ważną i oczywistą w starożytnej grece i łacinie. Prawidłowe użycie wołacza dowodzi szacunku dla drugiego człowieka i jest także zaproszeniem do spotkania, do rozmowy.

My, obecni na Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie (…), jesteśmy ogromnie zmartwieni pomijaniem wołacza we współczesnej polszczyźnie. Dostrzegamy to w języku polityków czy dziennikarzy radia i telewizji.

Natomiast szczególną przykrość sprawia nam poniewieranie wołacza: czyli używanie go do wygłaszania wyzwisk i obelg pod adresem przeciwników politycznych.

 

Zapraszamy do naszej fotorelacji z kilku wydarzeń
Wcześniejsze teksty i zdjęci o tegorocznej edycji FSJP TUTAJ i TUTAJ

Autor: Henryk Szwarcwaldzki
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 3 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • "Anonim" dnia 13 sierpnia 2017 o godzinie 16:34:58 napisał:
    no i pięknie
    0
    0
  • R E K L A M A
  • "zamościanin" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 7:20:07 napisał:
    Pani Plebanek mówi o funkcji WYŁANCZANIA umysłu i o tym, że w czasie boksu umysł się WYŁANCZA, bo trzecie słowo wtrąca JAKBY, artyści wyśpiewują "Zanim cała Polska wyjdzie z Unii Europejskiej ......i wejdzie na Giewont", ksiądz Boniecki opowiada o twarzach polityków, pani Sobolewska opowiada o rocznicy powstania gazety Polityka. Z językiem polskim nie miało to nic wspólnego. Raczej był to festiwal kod-u.
    2
    4
  • "Komitet Odnowy Inteligencji Zamojskiej" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 8:34:04 napisał:
    No chyba właśnie nie. W sumie trzech księży i jeden ojciec. O. Dostatni (dominikanin) jest w Radzie Fundacji. Debata o kazaniach nie o religii ale o kunszcie i warsztacie. "Zanim cała Polska.... i wejdzie na Giewont" jest raczej deprecjonowanie strachu przed otaczającymi zmianami tym bardziej że w dalszej części tej "zajawki" jest mowa o miłości i że to ona jest najcenniejsza (nie Unia czy Giewont). Boniecki jeżeli odnosił się do polityki to w sposób uniwersalny. Sobolewska wspomina spotkaniu Kawiarni Literackiej (podczas jubileuszu). Pan też użył nazwy własnej "Polityka" i o zgorozo napisał Pan "Unia Europejska" (a nie "ta szmata") - jest Pan "Kodowcem"? Mam prośbę proszę się nie podpisywać "zamościanin" bo takie płytkie analizy wystawiają złą ocenę mieszkańcom Zamościa.
    2
    2
  • "zamościanin" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 8:53:56 napisał:
    Nie mam powodu do wstydu. Nie wstydzę się, że jestem zamościaninem i jako mieszkaniec Zamościa mam prawo tak o sobie mówić. Pani jako Komitet Odnowy Inteligencji Zamojskiej żałuje, że nie stosuję inwektyw? Przykro mi, że użyła Pani takiego wyrażenia. Szkoda, że próbuje Pani narzucić pewną narrację ("ta szmata"? - czego to dotyczy?). Wrócę do tematu. Festiwal języka polskiego - ta nazwa kojarzy się z krzewieniem czystości języka polskiego, zachęcaniem do zachwytu naszym pięknym językiem polskim i zapraszaniem do jego poznawania. Mam wrażenie, że sam festiwal niewiele ma z tym wspólnego. Zapraszam Panią do zapoznawania się z regułami naszego rodzimego języka. W taki sposób, jak Państwo próbujecie narzucić, nie odtworzymy zamojskiej inteligencji. Oczywiście nie mylmy tego sformułowania z klasą średnią. I nie zapominajmy, że samo ukończenie studiów jeszcze nie wprowadzi nikogo do grupy inteligentów. To trzeba w sobie mieć. Plus odpowiednie wychowanie w szacunku do drugiego człowieka, do swojego ojczystego języka i do swojej Ojczyzny..
    1
    3
  • "Komitet Odnowy Inteligencji Zamojskiej" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 9:11:18 napisał:
    Inteligencja, Szanowny Panie nie musi mieć nic wspólnego z regułami i zasadami. Mnie też nie podoba się "włanczać", ale to nie powód żeby przyklejać łątkę kod-u. Inteligentny człowiek nie przykleja łatek mając świadomość, że są one dla ludzi o niskim poziomie intelektualnym. Inteligent jest w stanie obserwować otoczenie bez szufladkowania ludzi. Inteligent nie upraszcza - proszę przeczytać swój pierwszy komentarz (pomijając rzeczowe i słuszne piętnowanie "włanczania"). Tak, tak cała reszta jest prostacka i pozbawiona przynależnej inteligencji głębszej analizy.
    4
    2
  • "ja" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 9:49:13 napisał:
    no nie !! A już dumna byłam, że mamy jedną, ważną imprezę, która jest jest ponadczasowa, ponad podziałami, ze nie wywoła fali hejtu. Ale myliłam się nasza zaściankowość musi dać znać o sobie. Sami wszystko potrafimy zniszczyć, zdeptać, upodlić. Mimo wszystko dla mnie to było wyjątkowe święto literatury, w cudnym, niepowtarzalnym klimacie...bez jazgotu i komercji. Mam nadzieję, że takie opinie jak wyżej "zamościanina" nie zahamują kolejnych edycji, na które czekam wraz z przyjaciółmi spoza Zamościa z utęsknieniem.
    5
    1
  • "ad111" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 12:16:15 napisał:
    Fajna, potrzebna i godna polecenia impreza. Gdyby tylko jeszcze mniej klechów, którzy znowu próbują się wcisnąć i zawłaszczyć część przestrzeni przynależnej całej społeczności wyłącznie dla siebie. Co do pseudo-inteligenckich przepychanek i połajanek, to informuję, że każdy ma prawo do własnej oceny i do własnej opinii, a co więcej inni powinni to prawo uszanować, jak też tego co odmienne opinie głosi.
    2
    6
  • "Anonim" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 13:45:27 napisał:
    co za zjeb. Dzienna porcja gówna musiała się pojawić
    3
    2
  • "tak" dnia 14 sierpnia 2017 o godzinie 18:31:58 napisał:
    samego siebie nie lubi
    2
    2


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

Czerwona świnia już nadaje....
Czrna zaraza zawsze umie się ustawić t...
dziwne jest na siłę promowanie takich ...
Thomas
Brak tutaj pewnej konsekwencji, i o tym ...
Ł_obok
dodam "Kosh" jesteś moim idolem. Krzycz...
Ł_obok
Frustraci gryzą pazury zapominając że...
Ł_obok
Od kiedy to typowy zwrot jest podpisem w...
debris
Skąd dyżurny poseł zna grafik eventó...
TORRES20400
Może i IV WYDZIAŁ czuwa. Ten wstyd, kt...
Albert
Jeszcze jedno,przecież pisiory oraz nom...
debris
"poniesiony przez beneficjenta wkład w...
Albert
Prawdziwe "dożynki" dla tzw.konserwator...
z_boku
Nie chciałem zabierać głosu w tej spr...
z_boku
Widzę że znowu ktoś używa mojego nic...
ku pamięci
"Po europejskich podróżach lata spędz...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017