R E K L A M A

Z I P

Felietony | Opinie | ZamośćRobert Moteka19 października 2018 FACEBOOK | 0 Twitter E-mail Skopiuj link Skomentuj | (0)

Smutny punkt widzenia

Ratusz. Fot. R.Moteka

Wstyd, rozczarowanie czasem potworne zdziwienie – „jak tak można” – i wiele innych niezbyt miłych uczuć poruszało mną przez ostatnie cztery lata. Jako dziennikarz mogłem dotknąć najboleśniejszych ran naszego miasta. Ten zawód pozwala zobaczyć, między wierszami propagandy sukcesu i przepysznej powierzchowności, smutną rzeczywistość samorządową. Rzeczywistość budzącą odrazę.

 

Spoglądając na Zamość okiem przeciętnego obserwatora mamy obraz miasta idealnego. Co chwilę sukces i radość. Światełka, koncerty, sylwestry, budowy i remonty. Sielskie obrazy przekazywane przez otoczenie ratusza są tak pozytywnie radosne, że można pomyśleć, iż żyjemy w bajce.

To jednak tylko opakowanie, szyld, reklama, scenografia po rozerwaniu, której bajeczny obraz rozmywa się i przypominać zaczyna scenę z dramatu. To tak jakby Miś Uszatek (postać z filmów animowanych) zamiast być kochanym, mądrym, uczciwym i sprawiedliwym przyjacielem widzów był kłamcą, krętaczem i mistrzem manipulacji nastawionym na partykularny zysk.

Zaczęło się wszystko od Sylwestra’2014, przed którym wszyscy wierzyliśmy, że Zamość złapie oddech pełen świeżości. Chętni do zabawy uwierzyliśmy, że impreza będzie huczna i tania. Miała kosztować mieszkańców tylko 50 tys. zł. Niedługo po szumnych zapowiedziach dotarła do nas informacja, że nie 50 tys., a ponad 100. Idąc tropem dziennikarskim wszystko się potwierdziło. Poczuliśmy się jakby ktoś dał nam pieniądze za pracę, ale tylko połowę i do tego upierał się, że zapłacił całość, a to był dopiero początek.

Po zmianie władzy zaczęła się też wymiana pracowników w urzędzie i spółkach miejskich. Pozmieniano wydziały by móc zwolnić kogo trzeba (a raczej – kogo już nie trzeba) i robić miejsca dla… swoich. Nie ma w tym nic dziwnego, każdy lubi swoich, większość też lubi mieć zaufanych. Problem w tym, że wciskano nam do głowy, że to eksperci, fachowcy i wszystko ma być profesjonalne i dla dobra miasta. Rozumieliśmy to i akceptowaliśmy. Profesjonalizm i dobro jest fajne. Okazało się jednak, że nabór oparty na preferencjach i fikcyjnych wymaganiach dawał często amatorkę i słabiznę. Najlepsi nie potrzebują protekcji czy ustawianych konkursów, przecież są najlepsi!

Później było już tylko gorzej. Niekompetencja pojawiała się coraz częściej. Głównie w osobie jednego z doradców. Brak znajomości procedur administracyjnych i brak wiedzy dotyczący poprzednich działań miejskich. Czy wreszcie omijanie ustawy o pracownikach samorządowych. Drugiego doradcy nie widywano zbyt często w ratuszu, choć na liście płac figurował. Z dyrektorami też bywało różnie. Wystarczy wspomnieć haniebną prezentację z przekreślonym herbem, dumą i historycznym dziedzictwem naszego miasta.

Inną wpadką była sprawa urządzenia do wykrywania podsłuchów. Widząc wiele podejrzanych działań zaczęliśmy drążyć skałę i przeglądać dokumenty finansowe miasta. Traf chciał, że tuż po rozpoczęciu kadencji ratusz zakupił sobie takie urządzenie w sklepie dla szpiegów. Najgorszy jest fakt, że podczas dochodzenia do prawdy próbowano  nas oszukać, że nie jest to urządzenie do wykrywania podsłuchów, a do badania natężenia dźwięku. Prawie się udało. Wielu mieszkańców do dziś wierzy w to kłamstwo choć pisaliśmy o tym wielokrotnie powołując się na ekspertów. Oszustwo było wielopoziomowe, nawet dopuszczono się podmiany urządzenia i przeklejania naklejek identyfikacyjnych. Sprawa ta zresztą trafiła do sądu.

W trakcie pojawiały się igrzyska, po nietanim sukcesie Sylwestra’2014, Rynek Wielki wypełniał się większymi i mniejszymi „eventami”. Oceny były różne, jedni się cieszyli inni psioczyli, jak to w życiu. Faktem jest, że imprezy stały się propagandą. Kilka milionów złotych wydane przez cztery lata przyniosły niemały skutek. Lubimy się cieszyć i bawić, to ważne. Boli tylko to, że zabawa się kończy i trzeba wydać kolejne setki tysięcy by przez kilka godzin się pobawić. Trwałego efektu brak. To trochę tak jakby mając 100 zł przeznaczone na szukanie pracy wydać je na imprezę w dyskotece. Było zabawnie, a problem pozostaje.

Miasto się wyludnia, nie przybywa w nim młodych ludzi, a społeczeństwo się starzeje. Trochę te braki rekompensuje sezon turystyczny, ale to nie wystarczy. Wydać 200 000 – 300 000 zł na jednodniowy show by ściągnąć 10 000 widzów z okolicznych gmin, którzy wydadzą dziesiątą cześć tego co kosztowała impreza? Przezorny gospodarz tak nie robi.

Tłum robi wrażenie ale nie ma dowodów na to, że to się opłaca miastu i mieszkańcom (co innego władzom). Owszem od naczelnego demagoga Zamościa usłyszycie, że wszyscy zarobili na tym i miasto się bogaci. Problem w tym, że on powie Wam wszystko co chcecie usłyszeć. A jaka jest prawda. Zapłacimy za nią już niedługo.

W między czasie zaczęły się przepychanki i rotacje w Radzie Miasta. Rotacje kto za i przeciw. Przeciwnicy stawali się zwolennikami, a zwolennicy, którzy mieli okazję poznać sprawy skrupulatnie stawali się opozycją. Można było zauważyć, że seniorzy tej rady i ci mniej zorientowani w finansach i bardziej podatni na manipulację dołączali do zwolenników, podobnie jak ci uwikłani w relacje zawodowe czy rodzinno-zawodowe. Po drugiej stronie zostali bardziej światli i niezależni. Pozostając w mniejszości.

Ci, którzy się przeciwstawiali i próbowali oponować czy wskazywać ciemne strony rządów byli na przegranej pozycji. Inwigilacja, zastraszanie, próby dyskredytacji, obrażanie, kpiny i internetowy hejt. Taka kolekcja narzędzi przygotowana była na niepokornych opozycjonistów.

Największe koszty poniósł jeden z radnych, który wskazywał niegospodarności w sprawie wartej półtora miliona złotych. Miasto w dziwnych warunkach zawarło ugodę z jednym z wykonawców budowlanych. Ugód sądowych zazwyczaj samorządy nie zawierają. Chodzi o to, żeby nie dać szansy na wątpliwości dotyczące transparentności. To sąd ma orzec kto komu i ile ma zapłacić. Miasto wcześniej wygrało wielokrotnie w tej sprawie w różnych instancjach. A tu bach i ugoda. Co ciekawe, gdy zarzut o niegospodarność się pojawił, ratusz przedstawił opinię prawną, najprawdopodobniej napisaną po fakcie (były w niej zwroty w czasie przeszłym). Nie miała ona też daty w nagłówku. Wyglądało to jakby była napisana by coś przykryć. Tylko co? Skoro opinia innego prawnika wskazywała na możliwą niegospodarności i brak transparentności. Ta druga była wydana przez prawnika, który nie był finansowany przez urząd.

Radny, który dostarczył tą drugą opinię zapłacił za to inwigilacją dokonaną przez prezydenta, upublicznieniem prywatnych spraw, próbą pozbycia się go z Rady Miasta, długim i kosztownym procesem, który… wygrał. Wynikiem tego są jeszcze dwa postępowania. Prawnik radnego zarzucił prezydentowi kłamstwo przed sądem i fabrykowanie dowodów. Dodatkowo jest  sprawa, w której jednym z wątków są lęki dziecka radnego, wywołane przez prezydencką inwigilację.

„Wieś z ratuszem” bo tak w okresach między imprezami postrzegany przez władzę był na początku Zamość. To zapewne lapsus tak jak ten o żerującej na mieście gminie. Śmialiśmy się z tego przez łzy wiedząc, że antagonizmy w tym przypadku odcinają nas od rozwoju miasta.

Finalnie, niedawno wypłynęły smutne sprawy ze spółkami miejskimi. Spółkami zarządzanymi przez kolegów. Podejrzenie niegospodarności, wątpliwości co do transparentności przetargów na miliony i wreszcie olbrzymi kryzys w MZK. Kryzys, który zafundowano skrajnie niskimi zarobkami, zamiataniem pod dywan problemów, zastraszaniem, manipulacjami.

Tak, tak! Te świetne imprezy i piłkarskie emocje, z których się tak cieszycie mogą pogrążyć jedną z najważniejszych spółek w mieście. Według pracowników spółka jest na drodze do dna. Wygląda na to, że jest źle zarządzana i chyli się do poważnego kryzysu. Wystarczy wskazać, dramatycznie niskie zarobki, brak szacunku, pomysłów na rozwój. Prezes oczywiście jest sowicie premiowany za swoje działania przez prezydenta, a spółka wydaje około 100 000 zł rocznie na sponsoring imprez.

Ostatnim i równie smutnym faktem jest łamanie prawa wyborczego. Temat prosty w wymowie. W wyborach czy biedny czy bogaty ma mieć te same szanse. Taka jest mądra idea demokracji. Dlatego, każdy kandydat bez względu na status może na kampanię wyborczą wydać tyle samo pieniędzy. Próbowano tą mądrą zasadę z premedytacją w Zamościu zniszczyć. Dwa komitety, to samo nazwisko i wskazane przez Komisarza Wyborczego współfinansowanie. Wszystko w ramach „cwanego” obchodzenia prawa. To przykre bo uczciwość powinna być cnotą pielęgnowaną przez rządzących, a tu jej nie widać.

Skrupuły, prawdomówność to trudne słowa, na które nie każdego stać. Propaganda, demagogia, populizm są łatwiejsze szczególnie jak są zasiewane na gruncie łatwizny, prywaty, konformizmu czy zwykłej przeciętnej chciwości. To są choroby, które drążą Zamość i choć miasto nieźle wygląda na zewnątrz warto czasem spojrzeć co ma tuż pod skórą.

Ja jestem przygotowany do opuszczenia Zamościa i choć związany z nim jestem trzema pokoleniami, które w mniejszy lub większy sposób zaznaczyły się w jego historii, muszę dbać o swoje dzieci i ich dzieci. Perspektywa rozrywkowego miasta z malejącymi dochodami opartego o kłamstwa, manipulację i kolesiostwo to nie jest coś co zachęca mnie do zostania tutaj.

Czy coś lub ktoś może zmienić Zamość na taki z rozwojem gospodarczym. Być może tak. Mamy na to wpływ, ponieważ już za kilka dni głosujemy w wyborach samorządowych. Czy one coś zmienią? Warto spróbować. Ja uważam, że lepiej być biednym niż głupim.

 

Felieton napisany na podstawie:
1. Wnuk złamał prawo? – 20 września 2018r.
2. CBA w PGK – “Podejrzenie ustawienia przetargu” – 9.09.2018r.
3. Kaczyński – “Wnuk podczas swoich zeznań świadomie kłamał” – 8.07.2018r.
4. Antypodsłuch do prokuratury – 2.04.2017r.
5. Zarzuty dla prezydenta Andrzeja Wnuka – 28.11.2017r.
6. PiS wycofało poparcie dla prezydenta Wnuka – 8.05.2017r.
7. Poważny konflikt w Radzie Miasta i… opinia prawna z omyłką. – 21.03.2017r.
8. Sylwester za 155 tys zł – 21.01.2016r.
9. Inwigilacja radnego – 29.08.2016r.

Autor: Robert Moteka
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT. Jednocześnie informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net. Roztocze.net zapisuje na Twoim urządzeniu pliki cookie, więcej na ten temat możesz przeczytać na stronie PLIKI COOKIE. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych możesz przeczytać na stronie POLITYKA PRYWATNOŚCI
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
ad11
Raczej, to nie będzie dobre rozwiązani...
KJL
Czy będzie jakiś poczęstunek napojem ...
kibic
A konkretnie Barnor Bright, grywał nawe...
Prezes
Pomocnik z Ghany na testach w Hetmanie...
KL
Byle jakie szybkie żarcie dla motłochu...
Doping
Nie ma i nie będzie (klask, klask), nie...
roman2
Typowy chłop ze wsi maluje pasy a psy ...
stara mapa
moze wg nich Lublin jest na Roztoczu :D...
L
Zamieszczenie informacji o Kongresie Św...
Marek
A możne atrapę prawdziwej zebry, nogam...
Który stopień jest najgroźniejszy pie...
klon
Temat spalarni śmieci też ucichł. Czy...
Parafianka
A poza tym, dlaczego na plakacie jest ż...
Parafianka
Na miłość boską, tylko nie straszcie...
Mirek
"Wg. wpisu" - czy pan Robert Moteka nie ...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A    B A N N E R    II
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2018 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018
Lokalny Informator Edukacyjny
Lokalny Informator Edukacyjny