Sport | Wywiady | Zamośćtekst nadesłany9 stycznia 2019 FACEBOOK | 0 Twitter E-mail Skopiuj link Skomentuj | (0)

Rozmowa z Marcinem Czerwonką, trenerem Padwy Zamość

fot. facebook Padwa Zamość

Będzie walka na całego.

  • W środę, 2 stycznia wznowiliście treningi po przerwie świąteczno-noworocznej. Czym różnią się przygotowania w styczniu od tych we wrześniu?
    Mieliśmy wprawdzie 11-dniowy odpoczynek od treningów, ale tak na dobrą sprawę znajdujemy się w środku sezonu. Organizmy zawodników przywykły do dużych obciążeń i można od nich wymagać obecnie więcej niż na początku okresu przygotowawczego. Z drugiej strony, należy zachować umiar i z głową podejść do intensywności treningów.
  • Panu również pierwsza część sezonu minęła jak z bicza strzelił?
    Zawsze tak jest. Najbardziej ciągnie się okres przygotowawczy, treningi są żmudne i człowiek z utęsknieniem czeka na początek ligowego grania. A potem czas upływa od weekendu do weekendu. Bardzo szybko to się toczy, a w drugiej części sezonu to wrażenie będzie jeszcze mocniejsze. Nie obejrzymy się jak przyjdzie koniec kwietnia i finisz sezonu.
  • Po tych jedenastu dniach laby ma już Pan wszystkie dane ze sport testerów zawodników?
    (chwila pauzy). Nie było żadnych sport testerów, ale mam informacje z portalu lubsport.pl, na łamach którego Tomek Fugiel zapowiadał ostre bieganie w okresie świątecznym. No cóż, wierzę mu ma słowo.
  • A trener jak zabijał czas w okresie świąteczno-noworocznym?
    Tak do godz. 17 było wszystko w porządku. Od godz. 17 moi domownicy twierdzili, że dzieje się ze mną coś dziwnego. Zbliżała się pora treningu, a ja siedziałem w domu i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Wszystkie programy w telewizji obskoczyłem, obejrzałem takie, o których nawet nie miałem zielonego pojęcia. Faktycznie jest coś takiego, że jak wejdzie się w określony rytm to trudno odnaleźć się w nowej sytuacji.
  • W grupie ćwiczących widać Łukasza Szymańskiego. To już koniec jego rehabilitacji po operacji kolana?
    Łukasz trenuje z nami na pełnych obrotach. Tak na dobrą sprawę, to mocno zastanawialiśmy się nad jego grą w Radzyminie, ale postanowiliśmy nie ryzykować. Teraz jest wszystko w porządku i bardzo na niego liczę. „Wagon” miał wielkiego pecha, ponieważ odniósł kontuzję już w drugim meczu przeciw MTS Chrzanów. Dobrze prezentował się w sparingach i wierzę, że potwierdzi swoją wartość w meczach o ligowe punkty.
  • Czyli w Warszawie przeciw AZS UW znajdzie się już w kadrze meczowej?
    Nic nie wskazuje na to, żeby było inaczej.
  • 17 punktów po pierwszej części sezonu to solidna zdobycz Padwy. To z jednej strony sukces, ale też i pułapka, aby nie wpaść w samozadowolenie.
    Zgadzam się z tą tezą. Od początku powtarzam, że naturalnym celem dla każdego beniaminka jest utrzymanie i taki dorobek już na półmetku ligi bardzo nas do niego zbliża. Ja jednak wierzę że przy odpowiednim naszym zaangażowaniu stać nas na dużo więcej. Musimy jednak zachować czujność i nie ulegać rozluźnieniu, jak chociażby w Radzyminie. Początek drugiej rundy będzie szalenie istotny. Do pewnego momentu każda z drużyn będzie grała z dużym zaangażowaniem. Każdy ma swój cel – awans lub utrzymanie – a to zapowiada walkę na całego.
  • I już początek rundy zapowiada się na bardzo trudny. Czego spodziewa się Pan po meczu z AZS UW?
    Warszawianie mają nóż na gardle i każdy punkt jest im teraz bardzo potrzebny. Nie wierzę, żeby w mieście stołecznym odpuścili sobie piłkę ręczną przynajmniej na pierwszoligowym poziomie. W tej lidze jest tak, że kluczowy dla każdej z drużyn jest atut własnego parkietu. Gra przed własną publicznością stanowi handicap do zdobywania punktów. Dlatego z perspektywy czasu tym bardziej trzeba docenić punkty wywiezione z Radomia, Legionowa czy Radzymina.
  • Jakie wrażenia względem Padwy mogą mieć nasi ligowi rywale po pierwszej serii gier?
    Mimo, że jesteśmy beniaminkiem to z pewnością nikt nas nie lekceważył. Osoby zorientowane w ligowej piłce ręcznej na pewno dobrze kojarzą nazwiska: Fugiel, Szymański, Puszkarski, Mroczek czy Kłoda.
    Chodzi o to, aby z nazwisk „ulepić” solidną drużynę, a do tych wyżej wymienionych dołączyli następni. Jesteśmy na dobrej drodze, choć jeszcze wiele pracy przed nami. Zaznaczyliśmy swoją obecność w tym towarzystwie ambitną postawą, ale to jeszcze nie jest to.
  • Łukasz Szymański już we wrześniu odgrażał się, że pod względem jakości gry to druga runda będzie dla Padwy lepsza.
    Oby tak było. Nasza dyspozycja była jak dotąd nieustabilizowana. Tak naprawdę to jedynie w meczu przeciwko KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. od początku do końca kontrolowaliśmy sytuację. W pozostałych przypadkach dobre chwile przeplataliśmy gorszymi. Falujemy z tą formą, ale to jest wynik braku doświadczenia poszczególnych zawodników. To doświadczenie nabywamy z każdym kolejnym spotkaniem. Zawodnicy muszą z tą ligą się zderzyć, przetrawić ją, pocieszyć się z wygranych i posmucić z porażek. Tych emocji nie da się kupić.
  • A jak w pierwszej lidze odnajduje się szkoleniowiec, który na tym etapie także zdobywa trenerskie szlify?
    Trenerem seniorów jestem tak naprawdę trzeci rok. Wcześniej zajmowałem się młodzieżą i różnice są wyczuwalne, głównie jeśli chodzi o zadania spoczywające na trenerze. Podobnie jak zawodnicy chłonę tę ligę, zbieram doświadczenia, analizuję swoje zachowania w konkretnych sytuacjach na parkiecie i poza nim. Chcę się rozwijać razem z tą grupą zawodników. Uważam, że mam też szczęście, że trafiłem na taki a nie inny zestaw zawodników. Razem tworzymy coś naprawdę wartościowego, w dodatku sprawiającego wielką radość kibicom. Ufamy sobie nawzajem, a nasze wyniki wskazują, że jest to prawda, a nie pusty frazes.

Rozmawiał Piotr Orzechowski.

Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie?
Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 2.
Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.
Autor: tekst nadesłany
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT. Jednocześnie informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net. Roztocze.net zapisuje na Twoim urządzeniu pliki cookie, więcej na ten temat możesz przeczytać na stronie PLIKI COOKIE. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych możesz przeczytać na stronie POLITYKA PRYWATNOŚCI
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
    R E K L A M A

Bądź pierwszy i skomentuj artykuł lub sytuację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podpis:

Publikując komentarz potwierdzam, że zapoznałem/am się z regulaminem usługi dostępnym na stronie (www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Antyspam:

UWAGA!!! Informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net.
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
Copyright © 2019 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018
Lokalny Informator Edukacyjny
Lokalny Informator Edukacyjny
nakliyat evden eve istanbul evden eve nakliyat istanbul ofis tasima evden eve istanbul evden eve nakliyat depolama