|
Skarb Państwa wkrótce wystawi na sprzedaż dawną posiadłość Zamoyskich
w Klemensowie. Wystarczy mieć ok. 8 mln zł, by kupić ogromny pałac i ponad 136
hektarów parku
Z godę na sprzedaż zespołu pałacowo- parkowego w
Klemensowie jeszcze w 2010 roku wydał wojewoda lubelski oraz konserwator
zabytków. Jednak procedura sprzedaży nieruchomości została uruchomiona dopiero
pod koniec ubiegłego roku, gdy starosta zamojski, który reprezentuje Skarb
Państwa, ogłosił wykaz nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży.
Starosta powiedział nam, że informacja o przeznaczeniu zespołu
pałacowo-parkowego do sprzedaży została 12 grudnia ub.r. wywieszona na tablicy
ogłoszeń w starostwie, w urzędzie gminy w Sułowie, ukazała się także w prasie
lokalnej i ogólnopolskiej. Spadkobiercy rodziny Zamoyskich do tej pory nie
wystąpili z prawem pierwokupu. – W ustawowym terminie nikt nie zgłosił, że
posiada pierwszeństwo w nabyciu nieruchomości. Termin do złożenia wniosku
wynosił 6 tygodni od dnia wywieszenia wykazu nieruchomości przeznaczonej do
sprzedaży. Myślę, że wszystkie zainteresowane osoby dowiedziały się o planowanej
sprzedaży i gdyby chciały, zapewne zgłosiłyby prawo pierwszeństwa w nabyciu –
mówi Henryk Matej, starosta powiatu zamojskiego.
Ogłoszenie o sprzedaży
jest już przygotowywane, powinno ukazać się najpóźniej na początku marca. Pałac
i park mają zostać sprzedane w przetargu nieograniczonym, zorganizowanym w
formie licytacji. Nieruchomość kupi więc ten, kto podczas licytacji zaoferuje
wyższą cenę. Cena wywoławcza to 8,2 mln zł. Nie wiadomo, czy będą chętni
gotowi kupić dawną posiadłość Zamoyskich. Pałac nie jest w najlepszym stanie,
wymaga kosztownego remontu. Oczywiście jest wpisany do rejestru zabytków. Daje
to nabywcy prawo do 50-procentowej bonifikaty przy zakupie, ale będzie też
źródłem wielu ograniczeń podczas remontu i dalszego użytkowania obiektu. Podobno
kilka lat temu pojawiali się chętni gotowi kupić pałac i park. Posiadłość
oglądał np. pewien Norweg. Nie wiadomo, czy potencjalni kupcy nadal są
zainteresowani pałacem. To okaże się podczas licytacji. Ewentualnych kupców mogą
też zniechęcać roszczenia zgłaszane przez rodzinę Zamoyskich (Marcina
Zamoyskiego i jego siostry).
Zostanie tylko komin?
– Nie zostaliśmy oficjalnie poinformowani o sprzedaży pałacu i
parku, ale i tak nie mamy takich pieniędzy, by odkupić nieruchomość zabraną
naszej rodzinie po wojnie. Wciąż staramy się o odzyskanie tego majątku – mówi
Marcin Zamoyski, syn ostatniego ordynata Jana Zamoyskiego i jeden ze
spadkobierców starających się o zwrot rodzinnego majątku Zamoyskich.
Zamoyski dodaje, że kupno posiadłości to nie wszystko. Pałac jest
zniszczony, jego remont i doprowadzenie do przyzwoitego stanu będzie wymagało
olbrzymiej pracy i olbrzymich wydatków. Budynek od kilku lat nie jest już
użytkowany. W fatalnym stanie jest gontowy dach, są przecieki. Zapuszczony jest
też wspaniały niegdyś park z wieloma rzadkimi gatunkami drzew.
Marcin
Zamoyski denerwuje się, bo wiele budynków i majątków Ordynacji Zamojskiej
bezpowrotnie uległo zniszczeniu. I to nie za czasów komunistycznych, ale w
ostatnich latach, w wolnej Polsce. – To chichot historii. Komuniści, i
owszem – zabrali nam cukrownię w Klemensowie, tartak w Zwierzyńcu czy Długim
Kącie. Jednak te zakłady dalej działały, dawały zatrudnienie, rozwijały się. A
teraz, proszę zobaczyć co zostało z tych tartaków, co zostało z cukrowni w
Klemensowie – tylko komin, bo anteny można na nim powiesić. Niedługo nawet
szkoła może przestać istnieć na tym osiedlu. A może to taki sposób, by
definitywnie rozwiązać kwestie zwrotu majątku – mówi z goryczą Zamoyski.
Pałac w Klemensowie był letnią rezydencją, a później główną siedzibą
rodziny Zamoyskich. Został wybudowany w latach 1744-1746, potem był
rozbudowywany i przebudowywany. Pałac ma ponad 3,5 tys. m kw. powierzchni,
własną kotłownię i oczyszczalnię ścieków, podłączony jest do sieci wodociągowej.
W otaczającym go olbrzymim parku rośnie kilkanaście tysięcy drzew. Do ostatniej
wojny zespół parkowo-pałacowy o powierzchni ok. 136 ha należał do rodziny
Zamoyskich. Na mocy dekretu PKWN o reformie rolnej z 1944 r. majątek zabrano
Zamoyskim. Ich zdaniem bezprawnie. O zwrot pałacu w roku 2000 wystąpił ostatni
ordynat – Jan Zamoyski. Decyzja była odmowna i na nic zdały się kolejne
odwołania. Spadkobiercy Jana Zamoyskiego nadal jednak walczą. Ponownie wystąpili
do wojewody o zwrot tego majątku. Twierdzą, że zespół pałacowo-parkowy nigdy nie
był związany z ordynacją i jej gospodarką rolną, a w związku z tym nie podlega
dekretowi PKWN. Wojewoda przekonuje, że sprawa została już dawno rozstrzygnięta
i nie pojawiły się żadne nowe okoliczności – ani prawne, ani faktyczne, a
majątek przejęto zgodnie z przepisami. Sprawa wciąż nie jest definitywnie
rozstrzygnięta.
R E K L A M A
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|