newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
R E K L A M A
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Weronika, Sławomir, Brunon strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia -
Data: 14.02.2012, 10:00
Zmiany: 14.02.2012, 10:00
Czytane: 422x
Komentarzy: 7 [sprawdź]

   Edukacja
„Trójka” jedzie na półfinał [49/0]

[przeczytane: 49x/komentarzy: 0]
Wysoka pozycja WSHE [60/1]

[przeczytane: 60x/komentarzy: 1]
Dzieciaki chcą się bawić [33/0]

[przeczytane: 33x/komentarzy: 0]
Noc z duchami książek [73/0]

[przeczytane: 73x/komentarzy: 0]
Regionalny Studencki Nobel dla zamościanina [93/0]

[przeczytane: 93x/komentarzy: 0]
Akademia Nauki i Rozrywki - zaproszenie [311/3]

[przeczytane: 311x/komentarzy: 3]
Archiwum: 1779   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Tak zwyciężać mamy!  

Mieszkańcy gminy Miączyn pokazali, że jak się chce, to można. Uratowali przed likwidacją szkoły w Niewirkowie, Zawalowie, Horyszowie. A na koniec odśpiewali hymn

Tydzień temu pisaliśmy o poruszeniu wśród mieszkańców Niewirkowa, Zawalowa i Horyszowa, jakie wywołały plany zamknięcia szkół w tych wsiach. Z takim projektem wystąpił Józef Długosz, wójt gminy Miączyn. Chociaż w ub.r. gmina zlikwidowała podstawówki w Żukowie, Gdeszynie, Koniuchach i w Świdnikach, to wydatki na oświatę nadal demolują gminny budżet. Samorząd musi do rządowej subwencji oświatowej dokładać co roku ponad 2,5 mln zł. Nie ma pieniędzy na inwestycje. Ale rodzice i nauczyciele zapowiedzieli, że do upadłego będą bronić szkół.

W środę, 8 lutego, przed Urzędem Gminy, na jego korytarzach, a przede wszystkim w świetlicy było pełno ludzi. Radnych, wójta i urzędników przywitały transparenty: „Nie damy zamknąć szkoły”, „Horyszów przeciw likwidacji szkół”.
Sala obrad była za mała, nie było miejsc siedzących, mieszkańcy ponad 2 godziny musieli stać pod ścianami i w drzwiach świetlicy, na korytarzach. Tylko stojący z przodu jeszcze cokolwiek słyszeli i widzieli. Pozostali nie słyszeli nic, bo albo szwankowało nagłośnienie, albo wójt i radni „zapominali”, że trzeba mówić do mikrofonu.
– Zaraz po bułki skoczę, bo radni śniadania chyba nie jedli, nie mają siły głośno mówić. – Niech ktoś trzyma wójtowi mikrofon, bo mu ręce już mdleją – pokrzykiwali rozsierdzeni uczestnicy sesji.

W sali obrad szybko zrobiło się duszno i przy trzaskającym mrozie trzeba było otwierać okna, by wpuścić trochę świeżego powietrza.
– Nie spodziewaliśmy się tylu mieszkańców – ubolewała Sylwia Żeromska-Siwczuk, przewodnicząca Rady Gminy Miączyn.

Skądinąd urocza pani przewodnicząca zupełnie nie wyczuła napięcia społecznego, jakie w jej gminie wzbudziła planowana likwidacja szkół.
– Niech się pan zastanowi, panie wójcie, co pan robi?! – apelowała Teresa Krawczuk, ponad 80-letnia mieszkanka Niewirkowa. – Pan chce pieniędzmi naszych dzieci łatać dziury w gminnym budżecie!

Władza bez serca?
– Radni – wszystko w waszych rękach. Pamiętajcie, że wójt później na was zrzuci całą odpowiedzialność. A jak nie umiecie rządzić i macie wszystko zamykać, to podajcie się do dymisji. Niedługo wszystko zlikwidujecie, włącznie ze strażami pożarnymi. Co w naszym Horyszowie mamy jeszcze oprócz szkoły? Przystanek autobusowy? – mówili mieszkańcy.
Odgrażali się, że jeśli szkoły zostaną zlikwidowane, będą posyłać dzieci do placówek poza terenem gminy, że założą własne gimnazjum. Zresztą już teraz kilkunastu rodziców posyła swoje pociechy do szkół w innych miejscowościach, nawet poza gminą Miączyn (w tym gronie są też radni!).
– Jak władza nie ma serca dla nas, to i my dla władzy nie mamy serca – mówili otwarcie rodzice.

Podkreślali, że młodzi ludzie z ich wsi już uciekają. Kiedy zabraknie szkół, będzie jeszcze gorzej.
Rodzice obawiali się długiego oczekiwania na przystankach i zatłoczonych autobusów szkolnych, w których najmłodsi uczniowie pojadą razem ze starszymi kolegami.
– Dziwimy się, że pan jako nauczyciel w ogóle podejmuje temat likwidacji szkół. Czy pan, panie wójcie, wchodził kiedyś do takiego szkolnego autobusu? A jakie warunki nauki będą w Miączynie, przecież tam już jest ciasno – pytała jedna z matek.

Wielu mieszkańców mówiło, że popierało wójta w wyborach, a teraz są bardzo zawiedzeni jego postawą. Oburzali się, że gminna władza chce zamykać szkoły, a kupuje budynek w Miączynie i planuje w nim otwierać dom kultury, jednostkę niedochodową, wymagającą olbrzymich nakładów finansowych.

Jeszcze szkoła nie zginęła, póki my żyjemy!
– Tyle ludzi pójdzie na bruk, a gdzie etyka? (pracę miało stracić w sumie ponad 20 osób – przyp. red.). Czy likwidacja 3 szkół uzdrowi finanse gminy – przecież od lat są z nimi problemy? Co dała likwidacja 4 szkół w ubiegłym roku? Jakie wielkie inwestycje zrobiła gmina dzięki tym oszczędnościom? – mieszkańcy zasypywali wójta i radnych gradem pytań.
Domagali się dokładnych informacji, ile zyska budżet gminy na likwidacji 3 szkół.

Wójt Długosz próbował przekonać mieszkańców do projektu reformy, przedstawiając konkretne dane na temat oszczędności.
Jak wyliczał wójt, w tym roku gminny budżet na reformie nie zaoszczędziłby, bo zwalnianym nauczycielom i obsłudze trzeba by wypłacić ok. 400 tys. zł odpraw i te środki są już w szkolnych budżetach. Oszczędności pojawiłyby się w kolejnych latach. Gdyby szkół nie zamknięto, a przekazano stowarzyszeniu, gmina zyskałaby rocznie 800 tys. – 1 mln zł.
– Takie rozwiązanie leży w interesie nauczycieli. Stracą na poborach, ale dzięki stowarzyszeniu, które przejmie szkoły zachowają pracę – przekonywał wójt Długosz. I tłumaczył zebranym, że zaoszczędzone kwoty można będzie przeznaczyć na nowe inwestycje, na wkład własny w projekty dotowane z funduszy unijnych.
– W tej chwili jest możliwość pozyskania dotacji na budowę instalacji solarnych do podgrzewania wody w domach – kusił wójt Długosz.
Rodzice odpowiadali, że stowarzyszenia poprowadzą szkoły przez rok, dwa, góra trzy lata i upadną. Nie chcieli także, by ich dzieci uczyły się w 3 połączonych klasach. Uzasadniali, że płacą podatki i chcą w szkołach nauczania na przyzwoitym poziomie.

Radni przystąpili do głosowania uchwał o zamiarze likwidacji szkół. Żadna nie została podjęta, zabrakło wymaganej większości głosów. Wśród rodziców zapanowała euforia, bili brawo. Teresa Krawczuk z Niewirkowa zaintonowała hymn państwowy. Wszyscy powstali, by razem śpiewać „Mazurka Dąbrowskiego”. Wiele osób ukradkiem ocierało łzy wzruszenia.

Zamkną, nie zamkną?
Uchwałę o zamiarze likwidacji sześcioklasowej szkoły podstawowej w Tuczępach już podjęli radni gminy Grabowiec. W szkole zatrudnionych jest 8 nauczycieli, w tym 4 na pełnych etatach. Z szacunków gminy wynika, że w przyszłym roku szkolnym mogłoby się tam uczyć 26 dzieci. Utrzymanie szkoły kosztuje ok. 390 tys. zł.
– W przypadku zamknięcia tej szkoły zyskalibyśmy ok. 350 tys. zł rocznie. Pieniądze te przeznaczylibyśmy na utrzymanie szkół ponadgimnazjalnych – Zasadniczej Szkoły Zawodowej i Liceum Ogólnokształcącego, które przejęliśmy od Starostwa Powiatowego w Zamościu – mówi Tadeusz Goździejewski, wójt gminy Grabowiec.
Dodaje, że szkoły ponadgimnazjalne zostaną włączone do Zespołu Szkół w Grabowcu, dzięki czemu uda się zaoszczędzić na kosztach administracji. Mimo to utrzymanie placówek będzie kosztowało ok. 500-600 tys. zł rocznie.
O zamknięciu trzyklasowej szkoły filialnej w Latyczynie dyskutują radni gminy Radecznica. Na oświatę gmina wydaje ponad 5,8 mln zł rocznie.
– To ok. 45 proc. naszego budżetu – mówi Gabriel Gąbka, wójt gminy Radecznica.

Utrzymanie szkoły w Latyczynie kosztuje 221 tys. zł (194 tys. zł to wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w sumie na 2,7 etatu). W szkole uczy się 15 dzieci. Jeśli radni podejmą decyzję o likwidacji szkoły, dzieci z Latyczyna będą uczęszczały do Szkoły Podstawowej w Radecznicy.
Radni gminy Adamów podjęli uchwałę o zamiarze likwidacji szkół filialnych w Bliżowie i Jacni oraz szkoły podstawowej w Bondyrzu. Obie szkoły filialne mieszczą się w starych drewnianych budynkach. W każdej z nich uczy się kilkanaścioro dzieci, w tym po kilkoro 4-5-latków. Utrzymanie tych szkół kosztuje gminę ok. 240 tys. zł. Szkoła w Bondyrzu mieści się w nowym budynku, ale w sześciu klasach jest tylko 32 uczniów.
– Złożyłem wniosek do radnych, aby nie likwidować szkoły w Bondyrzu, ale przekształcić ją z sześcioklasowej w trzyklasową. Jednak radni wniosek odrzucili. Zaproponowaliśmy rodzicom, aby utworzyli stowarzyszenia, które poprowadziłoby szkoły. Jednak nie byli tym zainteresowani – mówi Dariusz Szykuła, wójt gminy Adamów.

Stowarzyszenie od września będzie prowadziło dwie szkoły w gminie Skierbieszów.
– Radni podjęli uchwałę o zamiarze przekazania szkół w Dębowcu i Sulmicach Stowarzyszeniu Rozwoju Oświaty i Regionu „Ziemia Skierbieszowska” – tłumaczy Jacek Smusz, dyrektor Gminnego Zespołu Oświaty.
26 stycznia stowarzyszenie to założyli rodzice, nauczyciele, radni. Wyliczono, że jeśli stowarzyszenie będzie prowadziło szkoły, koszt utrzymania placówek zmniejszy się o ok. 400 tys. zł. Teraz gmina wydaje na ten cel ponad 1,14 mln zł.

Kurator nam może...
Z planów likwidacji szkół nie wycofują się w gminie Tomaszów Lubelski. Tam już we wrześniu br. mają zostać zamknięte placówki w Typinie, Jezierni, Ulowie, Justynówce, Przeorsku. W pierwszej z tych placówek jest 27 uczniów, w kolejnych: 40, 20, 27 i 25.
Zastępca wójta Wiesław Kostrubiec wyjaśnia, że tylko w sprawie planowanego zamknięcia szkoły w Ulowie gmina nie uzyskała jeszcze pozytywnej opinii Kuratorium Oświaty.
– Taka opinia nie jest dla nas wiążąca, ale myślę że ją dostaniemy – mówi Wiesław Kostrubiec.
Jak tłumaczy Kostrubiec, kuratorium negatywnie zaopiniowało plan likwidacji szkoły w Ulowie, ponieważ dysponowało niewłaściwymi danymi. Z tych wynikało, że z Ulowa do szkoły w Pasiekach, do której będą musiały dojeżdżać dzieci jest 25 kilometrów.
– W rzeczywistości kilometrów jest 16 – tłumaczy Wiesław Kostrubiec.
Jednak o tym, czy szkoły zostaną zlikwidowane, ostatecznie zdecydują radni gminy Tomaszów Lubelski. Sesję Rady Gminy wyznaczono na 17 lutego.
W gminie Krynice sprawa szkół jest już chyba przesądzona. Jak powiada Jadwiga Chwaleba, sekretarz w UG w Krynicach. Tam szkołę w Hucie Dzierążyńskiej będzie od września prowadziło Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Gminy Krynice. Takie rozwiązanie pozytywnie zaopiniowało kuratorium oświaty.

Nic się nie zmieniło w gminie Tarnawatka, gdzie radni wstępnie podjęli decyzję o likwidacji szkół w Niemirówku oraz w Wieprzowie.
Podobnie jest w gm. Susiec. Tam chcą likwidować szkoły w Ciotuszy Starej, Kunkach, Grabowicy, Łuszczaczu i Paarach. Kuratorium pozytywnie zaopiniowało tylko zamiary likwidacji placówek w Ciotuszy Starej oraz w Kunkach. O losach szkół ostatecznie zdecydują radni. Będą nad tym deliberować w czasie najbliższej sesji, a ta odbędzie się 22 lutego.

Razem raźniej
Władze Hrubieszowa w tym roku zamierzają połączyć dwa gimnazja i dwie podstawówki oraz utworzyć Zespoły Szkół Miejskich nr 1 i 3. Reorganizacja oświaty nie pociągnie za sobą zwolnień nauczycieli – zapewnia Czesław Podgórski, sekretarz miasta Hrubieszowa.

Decyzje o połączeniu szkół miejscy radni podejmą pod koniec lutego, podczas sesji. Podjęcie uchwały poprzedzi debata. Sekretarz Czesław Podgórski zaznacza, że planowana reorganizacja szkół nie jest podyktowana przede wszystkim koniecznością cięcia wydatków w oświacie.
– Po utworzeniu zespołów szkół oszczędności nie będą duże. Jakie dokładnie? Jeszcze tego nie wiemy. Zdecydowanie ważniejszym powodem planowanej reorganizacji jest usprawnienie zarządzania szkołami. Zamiast dwóch jednostek budżetowych będzie jedna. Jeden gospodarz obiektu zastąpi dwóch, tak jak jeden pracodawca – dwóch – tłumaczy Czesław Podgórski. – Dyrektor zespołu szkół będzie mógł łatwiej uzupełnić brakujące etaty nauczycielskie w podstawówce i gimnazjum. Sam będzie o tym decydował. Do tej pory dyrektorzy gimnazjów i podstawówek – mieszczących się w jednym budynku – nie zawsze mogli się porozumieć.

Planowane połączenie dwóch gimnazjów i dwóch szkół podstawowych w dwa zespoły pozytywnie zaopiniowały Rady Pedagogiczne czterech placówek.
Ostateczna decyzja o połączeniu szkół będzie należała do miejskich radnych Hrubieszowa. W czerwcu ubiegłego roku, gdy głosowano nad połączeniem Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wojsk Ochrony Pogranicza z Gimnazjum nr 2 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, dwóch radnych spośród trzynastu wstrzymało się od głosu. Od września minionego roku obydwie szkoły funkcjonują jako Zespół Szkół Miejskich nr 2 w Hrubieszowie.
– Minęło prawie pół roku. Nie słychać krytycznych uwag o funkcjonowaniu tego zespołu szkół. W przeszłości, zanim doszło do połączenia, głosy niezadowolonych rodziców pojawiały się dość często – przekonuje jeden z pracowników Urzędu Miasta w Hrubieszowie.
Władze Hrubieszowa zapewniają nauczycieli, że nie grożą im zwolnienia z pracy. Przy tworzeniu Zespołu Szkół Miejskich nr 2 w Hrubieszowie zwolniona została tylko jedna z sekretarek.

Gmina Werbkowice zamierza zlikwidować szkoły w Malicach i Hostynnem. W 2010 r. gmina Werbkowice dołożyła do utrzymania szkoły w Hostynnem ponad 357 tys. zł. To prawie drugie tyle, ile wyniosła subwencja oświatowa. W 2010 r. utrzymanie szkoły w Malicach kosztowało ponad 644 tys. zł, w tym 336 tys. zł z własnego budżetu dołożył gminny samorząd.
Projekty uchwał o zamiarze likwidacji dwóch podstawówek w gm. Werbkowice pozytywnie zaopiniowała Komisja Oświaty, działająca przy Radzie Gminy.
– Czekamy na opinie nauczycielskich związków zawodowych i stanowiska Rad Pedagogicznych tych szkół. Jeżeli nie będzie sprzeciwu, a radni gminy poprą projekt, obydwie szkoły zostaną zlikwidowane – wyjaśnia Monika Podolak, dyrektor Samorządowej Jednostki Oświaty w Werbkowicach.
Jeżeli radni opowiedzą się za likwidacją podstawówek w Malicach i Hostynnem, pracę za kilka miesięcy straci ponad 20 nauczycieli. Mieliby szansę utrzymać zatrudnienie, gdyby po likwidacji szkół ich prowadzeniem zajęły się stowarzyszenia.

Gmina Mircze nie zamierza likwidować szkół, ale po raz drugi w ciągu roku próbuje połączyć Szkołę Podstawową im. Bolesława Prusa w Mirczu z tamtejszym Gimnazjum im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Samorządowy Zespół Szkół. Przed rokiem nie udało się, bo Rady Pedagogiczne obydwu placówek były przeciw. Kuratorium oświaty także wydało negatywną opinię.
– W tym roku nie powinno być takich problemów, jak przed rokiem. Pod koniec stycznia wszyscy radni gminy, obecni na sesji, poparli uchwałę o zamiarze połączenia szkół. Wkrótce powinniśmy otrzymać opinie Rad Pedagogicznych i lubelskiego kuratora oświaty. Jestem przekonany, że tym razem będą one pozytywne – uważa Lech Szopiński, wójt gminy Mircze.

 



R E K L A M A






Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: URATOWALI? HA HA HA!
Tytuł: URATOWALI? HA HA HA!


Wysłane: 2012-02-16 23:19:01
BĘDĄ MIELI KLASY ŁĄCZONE, DZIECI BĘDĄ UCZYŁY SIĘ RAZEM ZE STARSZYMI BĄDŹ MŁODSZYMI UCZNIAMI - CZYLI ZAMIAST 45 MINUT KORZYSTAĆ BĘDĄ 30, A CZASAMI NAWET 15! PRZY CZYM PIENIADZE, KTORE MOGŁY BY BYĆ - ZGODNIE Z PRZEZNACZENIEM WYDANE NA INWESTYCJE - BĘDĄ PRZESUNIĘTE NA OŚWIATE! BRAWO! PEŁEN SUKCES!

Autor: xxx
Tytuł: żenujący komentarz powyżej


Wysłane: 2012-02-17 20:29:13
Całość dyskusji na temat finansowania oświaty przez samorządy sprowadza się do tego, że takie kołki jak ten powyżej mówią: albo inwestycje albo oświata. To wg mnie jest skandal. Z jednej strony dlatego, że rząd i parlament uchwalając budżet przeznaczają na oświatę zbyt małe środki. Subwencja oświatowa jest zbyt mała by samorząd mógł z nich utrzymać utrzymać placówki. W związku z tym wszyscy zaczynają postrzegać oświatę (w XXI wieku!!!) jako dopust Boży. A nikt nie patrzy na olbrzymie marnotrawstwo w całej sferze budżetowej: od przerostu zatrudnienia w administracji publicznej począwszy, poprzez opiekę społeczną i zasiłki dla bezrobotnych, na wysokości poborów oraz odpraw dla zarządów spółek skarbu państwa a także naszych posłów, których wyborcy już nie chcą skończywszy. Drodzy internauci: nie tutaj tkwi sedno sprawy!!! Kondycja oświaty to nie jest pochodna poborów nauczycieli i możliwości samorządu, lecz procentowego udziału w wydatkach na oświatę w skali budżetu państwa.

Autor: HA HA HA!
Tytuł:


Wysłane: 2012-02-19 10:37:02
SA GMINY, W KTORYCH WCALE NIE BRAKUJE SUBWENCJI! PROSZE ZROBIC MALE ROZEZNANIE! GDYBY ZAMKNAC TE SZKOLY TO NIE BRAKOWALOBY PIENIEDZY NA WYPLATY W OSWIACIE! (TAK, ZGADZA SIE - TO JEST BUDZETOWKA! - ALE PRZESYUNIECIE PIENIEDZY Z INWESTYCJI NA OSWIATE TO FAKT! TO SIE WYDARZYLO) JA NIE SUGERUJE ZE ALBO INWESTYCJE, ALBO OSWIATA! JEZELI W UBIEGLYM ROKU ZABRAKLO I ZOSTALY PRZESUNIECIA TO W TYM ROKU BEDZIE JESZCZE WIEKSZA DZIURA! WYSTARCZYLO ZROBIC TO CO W SASIEDNIEJ GMINIE! W GRABOWCU ZAMKNIETO SZKOLY Z POWODU ZNACZNIE MNIEJSZYCH BRAKOW FINANSOW!
INNA SPRAWA, ZE DZIECKO W KLASIE LACZONEJ, ALBO SZKOLE GDZIE JEST 20-40 UCZNIOW NA WSZYSTKICH POZIOMACH, NIE MA DOBRZE WYPOSAZONYCH PRACOWNI, INTERNETU, SAL GIMNASTYCZNYCH ITD NIE BEDA ROZWIJALY SIE TAK JAK TE, KTORE MOGA WEWNATRZ JEDNEJ KLASY (I TO NA JEDNYM POZIOMIE) GRAC CHOCIAZBY W GRY ZESPOLOWE! A CO DOPIERO GDY MOWA I INNYCH PRZEDMIOTACH CZY SOCJALIZACJI!
PROSZE NAJPIERW POCZYTAC, POROZMAWIAC, POMYSLEC ZANIM ZACZNIE PAN RZUCAC OBELGAMI!

Autor: star@
Tytuł: NIE KRZYCZCIE!


Wysłane: 2012-02-19 18:40:18
Proszę, nie krzyczcie tak strasznie! Caps Lock Wam się zacina czy co? Pisanie wielkimi literami to wrzask, trudno w takim hałasie cokolwiek zrozumieć. No i znajomość netykiety się kłania...

Autor: xxx
Tytuł: do HA HA HA


Wysłane: 2012-02-19 20:54:30
Posłuchaj matole!
Gdyby zamknąć wszystkie nierentowne szkoły, to spora część dzieci pomiędzy wrześniem a czerwcem (od późnej jesieni do końca wiosny) musiałaby kilka lub kilkanaście kilometrów dojeżdżać do innej (czytaj: stać i marznąć na przystankach lub stawiać się na nich o określonej godzinie). Dlatego też "szeroka" oferta edukacyjna po godzinie 14-ej dotyczyć będzie tych, którym GimBus nie odjedzie o 13.45.

Autor: HA HA HA
Tytuł: KOLEK i MATOL


Wysłane: 2012-02-19 22:13:36
SAM SIE SZEREGUJESZ UZYWAJAC TAKICH EPITETOW, ALE...
JAKBYS TROCHE SIE ORIENTOWAL TO WIEDZIALBYS, ZE JEZELI DZIECKO MIESZKA DALEJ NIZ 4KM OD SZKOLY URZAD GMINY MA OBOWIAZEK ZAPEWNIC MU DOWOZ I TO NIE DOTYCZY TYLKO GIMBUSOW!
WIEC NA LITOSC BOSKA DOWIEDZ SIE NAJPIERW CZEGOS ZANIM ZACZNIES SIE TU OSMIESZAC!

Autor: HA HA HA
Tytuł: racja :)


Wysłane: 2012-02-19 22:14:42
juz wylaczam capslocka :)
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - roztocze.net - P.Rogalski & R.Moteka]