|
Na początku marca zamojski „pośredniak” rozdzieli pieniądze na staże,
szkolenia i inne formy walki z bezrobociem. Ci, którzy chcieliby skorzystać z
oferty urzędu pracy, powinni się pospieszyć. Kończy się właśnie nabór wniosków
Na 2012 rok Powiatowy Urząd Pracy w Zamościu dostał z
Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 7 mln 257 tys. zł, czyli tyle samo co
przed rokiem. Kolejne 3 mln 907 tys. zł „pośredniak” rozdysponuje z unijnego
programu „Barwy Tęczy”. Co obecnie ma do zaoferowania PUP? – Staże,
szkolenia grupowe i indywidualne dla bezrobotnych, którzy chcą nabyć lub
udoskonalić swoje umiejętności. Poza tym można się ubiegać o dofinansowanie do
studiów podyplomowych, bądź też pokrycie kosztów egzaminów, np. czeladniczych,
czy licencji – informuje Marian Hawrylak, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu
Pracy w Zamościu.
Na staż po pięćdziesiątce PUP
kusi bezrobotnych udziałem w szkoleniach grupowych, w takich zawodach jak
operator średniego sprzętu drogowego, barman – kelner – barista z nauką języka
niemieckiego, pomoc kuchenna, glazurnik, murarz oraz monter instalacji co i
ciepłej wody z wykorzystaniem kolektorów słonecznych. Są one w całości
finansowane przez PUP. Osobom, które zdecydują się na szkolenia indywidualne w
zaproponowanych przez siebie profesjach, urząd pokryje 75 proc. kosztów
uczestnictwa. Zainteresowani tą ofertą powinni się jednak pospieszyć, bowiem
termin składania wniosków upływa w środę (15 lutego).
Niewiele czasu
zostało też pracodawcom, którzy myślą o przyjęciu do firmy stażystów. Urząd
czeka na nich do czwartku (16 lutego). Chętni muszą się liczyć z tym, że do
odbycia stażu PUP będzie kierował wyłącznie osoby po 50 roku życia bądź
niepełnosprawne. – To nie jest nasz wymysł. Takie dostaliśmy wytyczne z
Wojewódzkiego Urzędu Pracy, takie są też dyrektywy unijne (staże są organizowane
w ramach programu „Barwy Tęczy”, współfinansowanego ze środków UE – nadmienia
Marian Hawrylak.
I dodaje, że zainteresowanie firm prywatnych, czy
innych instytucji stażystami powyżej 50 roku życia jest „takie sobie”. – A
przecież pracownik, który często ma za sobą wiele lat pracy, zdobyte
doświadczenie, może okazać się nader cennym nabytkiem – zauważa Hawrylak.
Zamojski magistrat zdecydował się przyjąć na staż siedem osób. Karol
Garbula, sekretarz miasta zaznacza, że gdy w grę wchodzi aktywizacja
bezrobotnych, bez znaczenia pozostaje fakt, czy będzie to osoba młodsza czy
starsza. – Osobom po pięćdziesiątce też trzeba dać szansę – przekonuje.
Stażyści mają zasilić kadry magistrackich wydziałów.
Kasa do
podziału Na swojej stronie internetowej PUP zamieścił informację,
iż na organizację staży ma do wydania 300 tys. zł, na szkolenia indywidualne –
250 tys. zł, na pokrycie kosztów egzaminów i licencji (1 tys. zł) oraz na
dofinansowanie do studiów podyplomowych (63 tys. zł). 2 marca będzie wiadomo,
kto z tej oferty skorzysta. – Wnioski będą rozpatrywane w trybie
konkursowym. W przypadku staży, jednym z kryteriów oceny będzie to, czy
pracodawca zechce taką osobę zatrudnić na stałe – podkreśla wiceszef
pośredniaka.
Marian Hawrylak zaznacza, że w ciągu roku będą organizowane
kolejne nabory wniosków. Nie tylko na staże, także na szkolenia, kursy, prace
interwencyjne i inne formy walki z bezrobociem. 22 lutego zbierze się Powiatowa
Rada Zatrudnienia, a jej członkowie zatwierdzą plan wydatków oraz terminarz
wszystkich przedsięwzięć, które na 2012 rok zaplanował zamojski „pośredniak”.
Na koniec grudnia 2011 w PUP było zarejestrowanych 10 622 bezrobotnych.
To o 299 osób mniej niż w analogicznym okresie 2010 roku. Najmniejsze bezrobocie
odnotowano w gminach Radecznica (225) i Sułów (244), największe w gminach Zamość
(1 263) i Szczebrzeszyn (746). W ubiegłym roku do zamojskiego pośredniaka
wpłynęło 4 299 ofert pracy, o 1 497 mniej niż w 2010 r. Trzynastu pracodawców
zgłosiło zapowiedź zwolnień grupowych. Z pracą miało się pożegnać łącznie 233
osoby, ostatecznie umowy rozwiązano z 52 pracownikami.
R E K L A M A
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|